Polityka i spoleczenstwo

Ale wpadka w TV Republika! Zapomniał, że program jest na żywo?! „Ma w d***e” pakt migracyjny”

11 lutego 2025, 17:1592 wyswietlen
Udostepnij:

Widzowie TV Republika musieli być w szoku. Redaktor Jarosław Olechowski w rozmowie z prowadzącymi programu „Piachem w tryby” popisał się absolutnym brakiem wyczucia słowa i czasu. Chamstwo jest na miejscu pierwszym Jak wiadomo nie od dziś, ramówka TV Republika zawsze oferuje swoim widzom doznania, których się nikt nie spodziewa. Jednego dnia stacja ta promuje patologiczny pseudorap w wykonaniu jednego z pracowników, którym słoń podeptał uszy, inym razem bezwstydne ataki na Jerzego Owsiaka, przekraczające jakiekolwiek ramy przyzwoitości i etyki zawodowej, a po godzinie 22:00… prawdziwe hity na żywo. A wszystko to w programie „Piachem w tryby”, którego prowadzący stanowią żywy dowód, że można nie mieć żadnych hamulców w tym, co się mówi przed kamerą. 10 lutego w programie pojawił się szef wydawców stacji Jarosław Olechowski, który próbował straszyć widzów tym, co robi Donald Tusk. Zapomniał jednak najwyraźniej, że jego wystąpienie było transmitowane na żywo, przez co nie gryzł się w język, pozwalając sobie na dość mało adekwatny dobór słów. Gdy Olechowski omawiał kwestię paktu migracyjnego, stwierdził, że obecny premier „ma go w d***e”. Dosłownie tak powiedział. Kochani, coś takiego poszło przed chwileczką na antenie TV Republika (w roli głównej red. J. Olechowski): pic.twitter.com/dAV1kBwSEr — Ogladam”Wiadomości”,bo nie stać mnie na dopalacze2 (@OgladamW)

Ale wpadka w TV Republika! Zapomniał, że program jest na żywo?! „Ma w d***e” pakt migracyjny”

Widzowie TV Republika musieli być w szoku. Redaktor Jarosław Olechowski w rozmowie z prowadzącymi programu „Piachem w tryby” popisał się absolutnym brakiem wyczucia słowa i czasu.

Chamstwo jest na miejscu pierwszym

Jak wiadomo nie od dziś, ramówka TV Republika zawsze oferuje swoim widzom doznania, których się nikt nie spodziewa. Jednego dnia stacja ta promuje patologiczny pseudorap w wykonaniu jednego z pracowników, którym słoń podeptał uszy, inym razem bezwstydne ataki na Jerzego Owsiaka, przekraczające jakiekolwiek ramy przyzwoitości i etyki zawodowej, a po godzinie 22:00… prawdziwe hity na żywo. A wszystko to w programie „Piachem w tryby”, którego prowadzący stanowią żywy dowód, że można nie mieć żadnych hamulców w tym, co się mówi przed kamerą.

10 lutego w programie pojawił się szef wydawców stacji Jarosław Olechowski, który próbował straszyć widzów tym, co robi Donald Tusk. Zapomniał jednak najwyraźniej, że jego wystąpienie było transmitowane na żywo, przez co nie gryzł się w język, pozwalając sobie na dość mało adekwatny dobór słów. Gdy Olechowski omawiał kwestię paktu migracyjnego, stwierdził, że obecny premier „ma go w d***e”. Dosłownie tak powiedział.

Co ciekawe, Olechowski odniósł się w komentarzu do opublikowanego wyżej nagrania przez ten profil, twierdząc, że „przecież już zbliżała się godzina 23:00, więc można sobie pozwolić na nieco ostrzejszą wypowiedź”. Mamy jednak wrażenie, że po prostu się zapomniał i zaliczył wpadkę.

TV Republika szuka sensacji, aby utrzymać oglądalność?

W komentarzach nie zabrakło opinii, że w stacji wspierającej PiS promowane są patologiczne treści, ponieważ to one nakręcają liczby w statystykach oglądalności. Nie oszukujmy się, chamstwo, prostactwo i wulgarny język od zawsze cieszyły się sporą popularnością, co nie zmieniło się do dziś. Jeden z użytkowników X zamieścił nawet ironiczny prześmiewczy komentarz, że odbiorcy TV Republika potrzebują jak najbardziej prostego przekazu, stąd właśnie zaprasza się na antenę takie osoby, jak Olechowski.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz