Polityka i spoleczenstwo

Ależ fikoł Nawrockiego! Niebywałe, jak próbuje tłumaczyć szokującą decyzję Trumpa. „Problem z Zełenskim”

4 marca 2025, 10:56424 wyswietlen
Udostepnij:

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki dwoi się i troi, by jakoś wytłumaczyć obecną politykę USA. Jego zdaniem wszystko to, co ma miejsce, to wina… Ukrainy, a nie Donalda Trumpa. Karol Nawrocki broni Trumpa Politycy PiS nadal bronią polityki Donalda Trumpa i to mimo tego, że nie jest ona obecnie zbieżna z interesem Polski. Teraz doszło do tego, że prezydent USA wstrzymał pomoc wojskową dla Ukrainy, co oznacza pewne przekroczenie Rubikonu i pokazanie Kijowowi wprost, gdzie jest jego miejsce. O tę właśnie sprawę został w „Graffiti” Polsat News zapytany Karol Nawrocki. I udzielił kuriozalnej odpowiedzi. Jego zdaniem wszystko, co ma teraz miejsce, to efekt „braku wdzięczności prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i braku umiejętności prowadzenia polityki międzynarodowej”. Nawrocki wprost stwierdził, że „widzi problem w Zełeńskim”. Trump jego zdaniem jest po prostu „twardym negocjatorem”. Tak, człowiek, który kandyduje na prezydenta Polski uważa, że pomoc wojskowa dla Ukrainy została zablokowana w wyniku zwykłego focha Trumpa! Pomińmy już to, że  uważa on, że winny jest Zełenski i jego „brak wdzięczności”, ale naprawdę głupotą jest posądzanie prezydenta USA o podejmowanie tak ważnych decyzji pod wpływem chwilowych emocji. Amerykanie po prostu chcieli w tym momencie wstrzymać pomoc wojskową i tylko szukali pretekstu. Kłótnia w Białym Domu jedynie

Ależ fikoł Nawrockiego! Niebywałe, jak próbuje tłumaczyć szokującą decyzję Trumpa. „Problem z Zełenskim”

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki dwoi się i troi, by jakoś wytłumaczyć obecną politykę USA. Jego zdaniem wszystko to, co ma miejsce, to wina… Ukrainy, a nie Donalda Trumpa.

Karol Nawrocki broni Trumpa

Politycy PiS nadal bronią polityki Donalda Trumpa i to mimo tego, że nie jest ona obecnie zbieżna z interesem Polski. Teraz doszło do tego, że prezydent USA wstrzymał pomoc wojskową dla Ukrainy, co oznacza pewne przekroczenie Rubikonu i pokazanie Kijowowi wprost, gdzie jest jego miejsce. O tę właśnie sprawę został w „Graffiti” Polsat News zapytany Karol Nawrocki. I udzielił kuriozalnej odpowiedzi. Jego zdaniem wszystko, co ma teraz miejsce, to efekt „braku wdzięczności prezydenta Wołodymyra Zełenskiego i braku umiejętności prowadzenia polityki międzynarodowej”. Nawrocki wprost stwierdził, że „widzi problem w Zełeńskim”. Trump jego zdaniem jest po prostu „twardym negocjatorem”.

Tak, człowiek, który kandyduje na prezydenta Polski uważa, że pomoc wojskowa dla Ukrainy została zablokowana w wyniku zwykłego focha Trumpa! Pomińmy już to, że  uważa on, że winny jest Zełenski i jego „brak wdzięczności”, ale naprawdę głupotą jest posądzanie prezydenta USA o podejmowanie tak ważnych decyzji pod wpływem chwilowych emocji. Amerykanie po prostu chcieli w tym momencie wstrzymać pomoc wojskową i tylko szukali pretekstu. Kłótnia w Białym Domu jedynie im w tym pomogła, ale niczego nie przesądziła.

A ja to nie będę rozmawiał z Putinem!

Dzień wcześniej, w wywiadzie dla Radia Zet, Nawrocki powiedział też, że Polska powinna zerwać stosunki dyplomatyczne z Moskwą. To też jest dowodem jego infantylności. W Polsacie powtórzył swoją wizję.

– W świecie idealnym takie państwa postsowieckie jak Rosja, neoimperialne, okrutne, barbarzyńskie nie powinny być przedmiotem relacji dyplomatycznych, powinny być izolowane – stwierdził.

Słuchając jego wypowiedzi można odnieść wrażenie, że kompletnie nie rozumie on tego, co dzieje się dziś w polityce międzynarodowej. Kandydat kieruje się chyba samymi emocjami, a nie racjonalizmem. Polska nie może na tym etapie zrywać stosunków dyplomatycznych z Rosją. W razie jakiegokolwiek zaognienia sytuacji, byłoby to dla nas wręcz śmiertelnie groźne.

Źródło: Polsat News

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz