Polityka i spoleczenstwo

Bąkiewicz skuty przez Niemców, jest reakcja Sikorskiego. TEN post rozwścieczy PiS! „Udanych wakacji”

17 czerwca 2026, 12:250 wyswietlen
Udostępnij:

Robert Bąkiewicz i jego ekipa przybyli do Berlina. Interweniował policja. Radosław Sikorski opublikował wymowny wpis.

Bąkiewicz skuty przez Niemców, jest reakcja Sikorskiego. TEN post rozwścieczy PiS! „Udanych wakacji”

Robert Bąkiewicz przybyli do Berlina, interweniowała niemiecka policja! Radosław Sikorski opublikował wymowny wpis. Na pewno nie na taką reakcję czekało PiS.

Bąkiewicz vs. niemiecka policja

Robert Bąkiewicz i jego Ruch Obrony Granic odwiedzili we wtorek Berlin. Przynieśli duży krzyż, który chcieli umieścić przed głazem–pomnikiem upamiętniającym polskie ofiary II wojny światowej. Na miejscu pojawiła się niemiecka policja, która wyjaśniła narodowcom, że nie zgłosili wcześniej manifestacji. Funkcjonariusze wyjaśnili, co grupa może robić, a co jest zabronione. Co istotne, instrukcje policji tłumaczono na język polski. Tak więc policja tłumaczyła, Bąkiewicz słuchał. A potem zrobił to, co chciał.

Ekipa Bąkiewicza oczywiście zignorowała polecenia i z „Rotą” na ustach ruszyła pod pomnik. W związku z tym niemieckie służby wkroczyły do akcji. Na nieszczęście narodowców, nikt się z nimi nie cackał. Doszło do szarpanin, narodowców powalono na ziemię i skuto. Policja wypuścił ich dopiero po opanowaniu sytuacji. Bąkiewicz opowiadał potem, co zrobiła mu policja.

Niemcy zamknęli mnie w takiej klatce bez tlenu (…) Potem mnie rzucili, bili dalej, nogami przyduszali, no i tyle. To są bandyci – relacjonował na antenie TV Republika. Opowiadał, że niemieccy funkcjonariusze wsadzali mu palce do oczu i nosa. Mieli go też dusić i bić pięściami i kolanami.

Oburzenie prawicy

PiS i prawicowe media od razu zagrzmiały. Pojawiła się narracja o tym, że niemieccy „naziści” biją polskich patriotów i atakują krzyż. Tomasz Sakiewicz już zapowiedział usunięcie reklam niemieckich firm z TV Republika. A politycy PiS nawołują polski rząd do reakcji. Pod niemiecką ambasadą W Warszawie zebrała się prawicowa śmietanka z Przemysławem Czarnkiem na czele. Kandydat PiS na premiera domaga się wezwania ambasadora Niemiec i złożenia wyjaśnień, „dlaczego polscy patrioci, którzy chcieli uczcić pamięć bestialsko pomordowanych milionów Polaków, zostali brutalnie spacyfikowani przez niemieckie służby”.

Oczekuję natychmiastowej reakcji polskiego rządu. Ambasador RFN powinien zostać wezwany do MSZ, a strona niemiecka powinna publicznie przeprosić i wyjaśnić, dlaczego pamięć o polskich ofiarach została potraktowana w taki sposób. Miliony Polaków zostały zamordowane przez Niemcy. Ich pamięć nie podlega negocjacjom – zagrzmiał wybraniec prezesa.

Biorąc pod uwagę, jak dzisiaj brutalnie zostali potraktowani nasi obywatele w Berlinie, jedynego, czego możemy się spodziewać ze strony Niemiec, które ani nie przepracowały swojej nazistowskiej i imperialistycznej przeszłości, ani swojego stosunku do Polaków, to noża w plecy. Co robi polska ambasada w Berlinie? Co robi MSZ? – pytał zaś Jarosław Kaczyński na platformie X.

Bąkiewicz i niemiecka policja. Sikorski reaguje

No i w środowy poranek doczekali się komentarza szefa MSZ. Radosław Sikorski opublikował na platformie X wymowny wpis, który ewidentnie nawiązuje do wydarzeń, w których udział wzięli Bąkiewicz i niemiecka policja. Z pewnością nie o taką reakcję chodziło prawicy!

W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony Polak za granicą. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych – napisał Sikorski. To oczywiste nawiązanie do zachowania Bąkiewicza i spółki. – Konsulowie RP udzielają pomocy ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych. Życzę udanych wakacji i bezpiecznego powrotu do kraju! – skwitował kąśliwie Sikorski.

Prawica rusza pod MSZ

Już w trakcie całego zamieszania krótki komunikat opublikował Michał Wiewiór, rzecznik MSZ.

Odnośnie zajścia w Berlinie: nasz konsul na miejscu działa – ustala w tej chwili okoliczności zdarzenia i powody zatrzymania – przekazał. To było za mało dla prawicowców, którzy późnym wieczorem we wtorek ruszyli pod siedzibę MSZ. W grupie byli posłowie PiS – Dariusz Matecki, Mariusz Gosek i Michał Kowalski – oraz córka Blanka Bąkiewicz, córka Roberta Bąkiewicza. Odkryli wówczas, że grubo po godzinie 22 urząd nie pracuje.

To jest szok. W MSZ jest jeden urzędnik w centrum interwencji kryzysowej, który nie chce wyjść z budynku ani nas wpuścić. Zabarykadowali się przed posłami. Miliony Polaków poza Polską a państwo nie działa. Nie możemy się nic dowiedzieć z MSZ. Państwo Tuska z kartonu. Sikorski do dymisji! – oburzał się Dariusz Matecki.

Avatar photo
Dominik Kwaśnik

Z portalem Crowdmedia.pl związany od 2020 roku jako autor artykułów i wydawca. Współpracował także z portalem Wiadomo.co, w 2019 roku pracował w grupie Iberion, gdzie tworzył artykuły newsowe. W przeszłości współtwórca i autor tekstów (recenzje, wywiady, artykuły specjalistyczne) dla bloga literacko kulturalnego Bookznami.pl. Z wykształcenia – polonista i filmoznawca, uczęszczał do Akademii Filmu i Telewizji w Warszawie. Miłośnik dobrej książki, dobrego filmu i dobrego meczu.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz