Było już po północy, gdy przekazał szokujące wieści o Ziobrze. To on pomógł w ucieczce! "Wydał polecenie"
Szokujące wieści zza oceanu. Jak się okazuje, Zbigniewowi Ziobrze w bezproblemowym dotarciu do USA pomógł jeden z najbliższych współpracowników Donalda Trumpa. Jak to teraz wyjaśnią? Człowiek Trumpa pomógł W ostatnich dniach wszyscy zastanawiali się, jakim cudem Zbigniew Ziobro ewakuował się z Węgier (to akurat łatwe) i wylądował na terenie Stanów Zjednoczonych (to już nie takie łatwe). Ok, polityk PiS i jego żona mieli wydane paszporty genewskie, za co mogą dziękować Victorowi Orbanowi. Ale żeby wjechać do USA trzeba mieć jeszcze wizę. Jak się okazuje, Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce do USA pomógł jeden z najbliższych współpracowników, a przy okazji zastępca Marco Rubio – Christopher Landau. O wszystkim poinformowała agencja Reutera. – Landau wydał instrukcje departamentowi odpowiedzialnemu za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by polecił wydanie wizy Ziobrze przez ambasadę USA w Budapeszcie. Dzięki jego decyzji Ziobro był w stanie uzyskać wizę przed zaprzysiężeniem rządu Petera Magyara – napisał na X Paweł Żuchowski, korespondent radia RMF FM w Stanach Zjednoczonych. – Rozmówcy agencji przekazali, że nie wiedzą nic o zaangażowaniu prezydenta Trumpa lub sekretarza stanu Marca Rubia. Według agencji, Landau, nr 2 w hierarchii Departamentu Stanu, dowiedział się o sprawie od ambasadora USA w Warszawie Toma Rose’a i uważał Ziobrę za niesprawiedliwie ściganego

Szokujące wieści zza oceanu. Jak się okazuje, Zbigniewowi Ziobrze w bezproblemowym dotarciu do USA pomógł jeden z najbliższych współpracowników Donalda Trumpa. Jak to teraz wyjaśnią?
Człowiek Trumpa pomógł
W ostatnich dniach wszyscy zastanawiali się, jakim cudem Zbigniew Ziobro ewakuował się z Węgier (to akurat łatwe) i wylądował na terenie Stanów Zjednoczonych (to już nie takie łatwe). Ok, polityk PiS i jego żona mieli wydane paszporty genewskie, za co mogą dziękować Victorowi Orbanowi. Ale żeby wjechać do USA trzeba mieć jeszcze wizę. Jak się okazuje, Zbigniewowi Ziobrze w ucieczce do USA pomógł jeden z najbliższych współpracowników, a przy okazji zastępca Marco Rubio – Christopher Landau. O wszystkim poinformowała agencja Reutera.
– Landau wydał instrukcje departamentowi odpowiedzialnemu za sprawy konsularne w Waszyngtonie, by polecił wydanie wizy Ziobrze przez ambasadę USA w Budapeszcie. Dzięki jego decyzji Ziobro był w stanie uzyskać wizę przed zaprzysiężeniem rządu Petera Magyara – napisał na X Paweł Żuchowski, korespondent radia RMF FM w Stanach Zjednoczonych.
– Rozmówcy agencji przekazali, że nie wiedzą nic o zaangażowaniu prezydenta Trumpa lub sekretarza stanu Marca Rubia. Według agencji, Landau, nr 2 w hierarchii Departamentu Stanu, dowiedział się o sprawie od ambasadora USA w Warszawie Toma Rose’a i uważał Ziobrę za niesprawiedliwie ściganego przez polski wymiar sprawiedliwości. Według jednego ze źródeł, wydając instrukcje, Landau miał powołać się na „względy bezpieczeństwa narodowego”, by uzasadnić pilność sprawy. Jeden z informatorów podał, że były minister miał otrzymał wizę dziennikarską – dodał dziennikarz.
– Sam dyplomata odmówił komentarza, zaś Departament Stanu – jak poprzednio w tej sprawie – powołał sie na względy poufności informacji wizowych – podsumował Żuchowski we wpisie na X, powołując się na Reutera.
‼️NEWS ‼️
To zastępca sekretarza stanu USA Christopher Landau wydał polecenie, by umożliwić byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze wjazd do Stanów Zjednoczonych – podała agencja Reutera, powołując się na źrodła zaznajomione z tematem.
Landau wydał instrukcje…
— Paweł Żuchowski (@p_zuchowski) May 18, 2026
Kiedy to się skończy?
Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro uciekli przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczęli zgrywać ofiary „reżimu Tuska”. W ostatnich kilkunastu miesiącach mieliśmy do czynienia z tyloma zwrotami akcji, że mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny.
Ostatnie tygodnie wyglądały następująco: Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech, a nowy premier Peter Magyar wielokrotnie mówił, że polityczni uciekinierzy, Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, nie mają czego w Budapeszcie szukać. Ziobro nie zamierzał więc ryzykować i szybciutko wdrożył plan B. Jak poinformowały w niedzielę rano prawicowe media, PiS-owski uciekinier opuścił Węgry i poleciał do Stanów Zjednoczonych. Informację na antenie Telewizji Republika potwierdził sam zainteresowany.
Jakby tego była mało ogłoszono, że Ziobro będzie od teraz… korespondentem politycznym tej stacji. – To dla mnie zaszczyt. Bardzo się cieszę, że będę mógł w największej konserwatywnej telewizji w Europie uczestniczyć w debatach i przedstawiać punkt widzenia komentatora oraz uczestnika sporu politycznego – mówił dumny z nowej fuchy Ziobro.
Źródło: rmf24.pl
Udostepnij artykul
