Polityka i spoleczenstwo

Już nawet Kwaśniewski nie wytrzymał. Ależ podsumował Nawrockiego! "To być może jest przestępstwo"

28 maja 2026, 17:00743 wyswietlen
Udostępnij:

Karol Nawrocki obraził się na rząd i Donalda Tuska. Aleksander Kwaśniewski odniósł się krótko do ostatniej wypowiedzi prezydenta w radiowej Trójce. Traktat z Wielką Brytanią Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki (a szkoda), jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent wciąż jest w niezłej formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i zacietrzewiony w postrzeganiu świata. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny. Ostatnio Aleksander Kwaśniewski pojawił się na antenie Trójki. Były prezydent został zapytany o nerwową reakcję Karola Nawrockiego i jego otoczenia na traktat zawarty między Polską, a Wielką Brytanią. Przypomnijmy: w środę w Londynie premierzy Donald Tusk i Keir Starmer podpisali traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa między oboma krajami. – Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolita potrzebują tej na najwyższym poziomie współpracy między naszymi rządami, państwami i narodami w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Bardzo się cieszę, że bez trudu odnaleźliśmy wspólny język, nie tak typowy dla dyplomatycznych sloganów – mówił Donald Tusk. – Po pierwsze chcemy bronić bezpiecznej Wielkiej Brytanii, północnej Irlandii, chcemy bronić bezpiecznej Polski, naszych terytoriów, naszych granic. Po

Już nawet Kwaśniewski nie wytrzymał. Ależ podsumował Nawrockiego! "To być może jest przestępstwo"

Karol Nawrocki obraził się na rząd i Donalda Tuska. Aleksander Kwaśniewski odniósł się krótko do ostatniej wypowiedzi prezydenta w radiowej Trójce.

Traktat z Wielką Brytanią

Aleksander Kwaśniewski od wielu lat żyje z dala od wielkiej polityki (a szkoda), jednak wciąż chętnie udziela się w mediach i komentuje wydarzenia, którymi żyje cała Polska. I trzeba przyznać, że były prezydent wciąż jest w niezłej formie. Mówi rzeczowo, analitycznie, ma dystans do siebie i świata, potrafi zaskoczyć wyciągniętymi wnioskami i zacietrzewiony w postrzeganiu świata. Ale potrafi też być brutalny w swoich ocenach. Albo przynajmniej dosadny.

Ostatnio Aleksander Kwaśniewski pojawił się na antenie Trójki. Były prezydent został zapytany o nerwową reakcję Karola Nawrockiego i jego otoczenia na traktat zawarty między Polską, a Wielką Brytanią. Przypomnijmy: w środę w Londynie premierzy Donald Tusk i Keir Starmer podpisali traktat o partnerstwie w zakresie bezpieczeństwa między oboma krajami.

– Zjednoczone Królestwo i Rzeczpospolita potrzebują tej na najwyższym poziomie współpracy między naszymi rządami, państwami i narodami w zakresie bezpieczeństwa i obronności. Bardzo się cieszę, że bez trudu odnaleźliśmy wspólny język, nie tak typowy dla dyplomatycznych sloganów – mówił Donald Tusk. – Po pierwsze chcemy bronić bezpiecznej Wielkiej Brytanii, północnej Irlandii, chcemy bronić bezpiecznej Polski, naszych terytoriów, naszych granic. Po drugie chcemy chronić cyberprzestrzeń – wymieniał cele traktatu.

Brzmi jak dyplomatyczny sukces, ale nie dla Karola Nawrockiego i jego – celowo używamy tego stwierdzenia – dworu. Prezydent poczuł się urażony, że rząd nie konsultował z nim szczegółów traktatu.

Kwaśniewski o sporze

– Do wczoraj informacje na ten temat jako prezydent Polski pozyskiwałem wyłącznie z opinii publicznej, ale dzięki wielkiej uprzejmości i profesjonalizmowi jednego z wiceministrów już wczoraj otrzymaliśmy informacje na temat podpisania polsko-brytyjskiego dokumentu – ironizował obrażony Nawrocki.

Jak to wszystko skomentował Aleksander Kwaśniewski? — W sytuacji geopolitycznej, która jest w świecie, czyli bardzo niepewnej, chaotycznej, dobrze, że tego rodzaju porozumienia są — mówił były prezydent i przypomniał, że Polska podobną umowę podpisała z Francją. Kwaśniewski odniósł się też do słów obrażonego Nawrockiego i stwierdził, że brak komunikacji między rządem a ośrodkiem prezydenckim oznacza, że „już plączemy się o własne nogi i upadamy”. — Jeżeli nie ma elementarnej, rutynowej, codziennej współpracy między rządem a prezydentem, to jest źle. I w tych czasach to jest absolutnie wielki błąd. To jest więcej niż błąd, to być może jest nawet przestępstwo, bo tego robić nie wolno podsumował.

Źródło: Trójka

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz