Ludzie Nawrockiego nie odpuszczą! Będzie interwencja Kancelarii ws. zatrzymania Mentzena. „Nie życzymy sobie...”
Sławomir Mentzen został zatrzymany na kilka godzin na lotnisku w Londynie. Sprawą zainteresował się Pałac Prezydencki. – Żaden polski polityk niezależnie od barw partyjnych nie może być tak traktowany – grzmi Adam Andruszkiewicz z prezydenckiej kancelarii. W piątek popołudniu Sławomir Mentzen został na kilka godzin zatrzymany na lotnisku w Londynie, gdzie przybył z rodziną w celach turystycznych. Całą tę nieprzyjemną historię opisał w obszernym wpisie, który opublikował w mediach społecznościowych. – Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem – napisał lider Konfederacji. – To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć – dodał poseł. – Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić – nie krył oburzenia. W późniejszym wpisie lider konfederacji dziękował Radosławowi Sikorskiemu, konsul Agnieszce Fabryczewskiej i przedstawicielom Pałacu Prezydenckiego za interwencje w jego sprawie. Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku

Sławomir Mentzen został zatrzymany na kilka godzin na lotnisku w Londynie. Sprawą zainteresował się Pałac Prezydencki. – Żaden polski polityk niezależnie od barw partyjnych nie może być tak traktowany – grzmi Adam Andruszkiewicz z prezydenckiej kancelarii.
W piątek popołudniu Sławomir Mentzen został na kilka godzin zatrzymany na lotnisku w Londynie, gdzie przybył z rodziną w celach turystycznych. Całą tę nieprzyjemną historię opisał w obszernym wpisie, który opublikował w mediach społecznościowych.
– Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem – napisał lider Konfederacji. – To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów, ale ma problem z tym, że mogłem chcieć coś komuś tutaj powiedzieć – dodał poseł.
– Wielka Brytania jest państwem totalitarnym. Prawdopodobnie, gdybym miał w planach jakieś publiczne spotkanie, nie wpuściliby mnie. Ktoś uznał, że prewencyjnie należy odmówić mi wjazdu do kraju, bo możliwe, że powiem coś, czego nie powinno się tu mówić – nie krył oburzenia. W późniejszym wpisie lider konfederacji dziękował Radosławowi Sikorskiemu, konsul Agnieszce Fabryczewskiej i przedstawicielom Pałacu Prezydenckiego za interwencje w jego sprawie.
Zostałem dziś zatrzymany na ponad trzy godziny na lotnisku w Londynie, ponieważ Brytyjczycy bali się, że będę przemawiał na jakimś spotkaniu politycznym, na które nawet się nie wybierałem.
To upadające państwo nie ma problemu z tym, że jest kolonizowane przez Hindusów i Arabów,…
— Sławomir Mentzen (@SlawomirMentzen) May 8, 2026
Kancelaria Prezydencka wkracza do akcji
Okazuje się, że dla Kancelarii Prezydenta sprawa jednak nie została zakończona.
– Kilka godzin przetrzymywano polskiego polityka, który posiada immunitet i w sumie nie wiadomo dlaczego. To nie powinno mieć miejsca w ogóle, to jest absolutnie niedopuszczalne i dobrze, że MSZ zareagował. Kancelaria prezydenta uważa, że absolutnie żaden polski polityk niezależnie od barw partyjnych nie może być tak traktowany w jakimkolwiek państwie, a zwłaszcza w kraju sojuszniczym – powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl Adam Andruszkiewicz z KPRP. I zapowiedział działania – Kancelaria zwróci się do polskiego MSZ i do strony brytyjskiej o wyjaśnienie tej kwestii. Działania będzie koordynował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
– To powinno dać do rozumienia naszym brytyjskim sojusznikom, że po prostu nie życzymy sobie tego typu zachowań, ponieważ są karygodne. Jeśli chcemy się tak bawić, to może zaczniemy w ten sposób także traktować zachodnich polityków na polskich lotniskach i zobaczymy gdzie to nas wszystkich zaprowadzi – mówił Andruszkiewicz. – Z pewnością będziemy domagać się na piśmie przedstawienia stosownych wyjaśnień. Nie można tej kwestii zostawić tak pro prostu, dlatego że tego wymaga honor i godność polskiego państwa. Naszym zdaniem także brytyjska ambasada powinna zareagować i z tego się wytłumaczyć – skwitował członek KPRP.
Źródło: wPolityce.pl
Udostepnij artykul
