Macron w Polsce, ale z Nawrockim się nie spotka. Już znaleźli winnego! "Tuskowi na tym zależało"
Emmanuel Macron przyleciał do Polski, a konkretnie do Gdańska. Podczas wizyta nie spotka się jednak z Karolem Nawrockim. W Pałacu twierdzą, że to oczywiście wina Donalda Tuska. Macron przyleciał bezpośrednio do Gdańska W poniedziałek Emmanuel Macron wylądował w Polsce. O wizycie prezydenta Francji mówiło się już od kilku dni w kontekście spotkania z polskimi władzami. Od początku wiadomo było, że dojdzie do spotkania z premierem Donaldem Tuskiem, bo Macrona zaprosił polski rząd, więc nie mogło być inaczej. Prezydent Francji przyleciał bezpośrednio do Gdańska i w ogóle w Warszawie się nie pojawi. A tam w Pałacu Prezydenckim ze skwaszoną miną wizytę francuskiej głowy państwa być może w telewizji ogląda Karol Nawrocki. Do spotkania twarzą w twarz nie dojdzie. – MSZ nie wystosował zaproszenia do prezydenta Karola Nawrockiego – przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w rozmowie z serwisem Onet. Zdaniem współpracownika Nawrockiego, Emmanuel Macron nie spotkał się z prezydentem Polski, bo tak chciał Donald Tusk. To wszystko wina Tuska! – Kancelaria Prezydenta informowała o chęci spotkania pana prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Organizatorem wizyty jest rząd. Premierowi Tuskowi bardzo zależało na tym, żeby nie doszło do spotkania obu prezydentów. Dlatego naciskał na to, żeby wizyta odbyła się Gdańsku, a

Emmanuel Macron przyleciał do Polski, a konkretnie do Gdańska. Podczas wizyta nie spotka się jednak z Karolem Nawrockim. W Pałacu twierdzą, że to oczywiście wina Donalda Tuska.
Macron przyleciał bezpośrednio do Gdańska
W poniedziałek Emmanuel Macron wylądował w Polsce. O wizycie prezydenta Francji mówiło się już od kilku dni w kontekście spotkania z polskimi władzami. Od początku wiadomo było, że dojdzie do spotkania z premierem Donaldem Tuskiem, bo Macrona zaprosił polski rząd, więc nie mogło być inaczej. Prezydent Francji przyleciał bezpośrednio do Gdańska i w ogóle w Warszawie się nie pojawi. A tam w Pałacu Prezydenckim ze skwaszoną miną wizytę francuskiej głowy państwa być może w telewizji ogląda Karol Nawrocki. Do spotkania twarzą w twarz nie dojdzie.
– MSZ nie wystosował zaproszenia do prezydenta Karola Nawrockiego – przekazał rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz w rozmowie z serwisem Onet. Zdaniem współpracownika Nawrockiego, Emmanuel Macron nie spotkał się z prezydentem Polski, bo tak chciał Donald Tusk.
To wszystko wina Tuska!
– Kancelaria Prezydenta informowała o chęci spotkania pana prezydenta Karola Nawrockiego z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Organizatorem wizyty jest rząd. Premierowi Tuskowi bardzo zależało na tym, żeby nie doszło do spotkania obu prezydentów. Dlatego naciskał na to, żeby wizyta odbyła się Gdańsku, a nie w Warszawie. (…) Wykorzystywanie wizyt zagranicznych głów państw do wewnętrznej walki politycznej to przejaw skrajnie niepoważnej postawy rządzących i ośmieszania wizerunku Polski na arenie międzynarodowej – dodał rzecznik Nawrockiego.
To bardzo ciekawa teoria, szczególnie, że PiS i środowisko Nawrockiego od dawna przekonują, że Tusk w ogóle nie liczy się w Europie. I nagle ten nic nieznaczący premier tak zbajerował Macrona, że ten nie spotkał się z Nawrockim? Coś takiego!
Wracając do wizyty Macrona w Polsce. Francuski prezydent dotarł do Polski w poniedziałek przed południem. Prezydent Francji i Donald Tusk przywitali się przy Złotej Bramie w Gdańsku, a Następnie wspólnie stanęli przed tablicą upamiętniającą byłego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Później politycy przystąpili do rozmów w Sali Złotej w Domu Uphagena. Pierwszym punktem wizyty Macrona był udział w uroczystości na Wojskowym Cmentarzu Francuskim na gdańskich Siedlcach, gdzie pochowani są m.in. żołnierze wojsk napoleońskich.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
