Polityka i spoleczenstwo

Na nic apele Kaczyńskiego! Była 14:33, gdy Buda zaczął strofować pupila prezesa. "Skasuj to"

22 kwietnia 2026, 07:39877 wyswietlen
Udostępnij:

Jarosław Kaczyński apeluje o spokój, prosi i grozi, by się nie kłócić, a wszystko jak krew w piach. Tym razem Waldemar Buda zaczął strofować Tobiasza Bocheńskiego. I nadział się na kontrę. Dobra mina do złej gry W nocy z poniedziałku na wtorek Jarosław Kaczyński rozmawiał z Mateuszem Morawieckim o jego stowarzyszeniu, zasadach dalszej współpracy i przyszłości PiS. We wtorek obaj politycy zwołali konferencję prasową, na której przekonywali, że przy Nowogrodzkiej nie ma żadnego pożaru i wszystko jest doskonale opanowane. – Doszło do długiej, siedmiogodzinnej rozmowy między panem premierem, a mną. Ta rozmowa przyniosła, jestem o tym głęboko przekonany, kompromis – oświadczył we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński i dodał, że „sprowadza się do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona wewnątrz partii”. Postanowiono też, że powstanie Rada Ekspercka, w której będą zasiadać sprzymierzeńcy Morawieckiego. – Natomiast pozostałe działania będą w tym momencie wstrzymane. To nie oznacza, że Stowarzyszenie będzie zlikwidowane; będziemy pracować dalej – zaznaczył Kaczyński. Później głos zabrał Morawiecki. – Wszystkie osoby, którym naprawdę na sercu leży szybki, dynamiczny rozwój Polski, mogą być przekonane co do tego, że Prawo i Sprawiedliwość jest właściwą odpowiedzią. (…) Chcemy prowadzić szeroko rozumianą działalność programową i społeczną – przekonywał Morawiecki. Buda kontra Bocheński Politycy

Na nic apele Kaczyńskiego! Była 14:33, gdy Buda zaczął strofować pupila prezesa. "Skasuj to"

Jarosław Kaczyński apeluje o spokój, prosi i grozi, by się nie kłócić, a wszystko jak krew w piach. Tym razem Waldemar Buda zaczął strofować Tobiasza Bocheńskiego. I nadział się na kontrę.

Dobra mina do złej gry

W nocy z poniedziałku na wtorek Jarosław Kaczyński rozmawiał z Mateuszem Morawieckim o jego stowarzyszeniu, zasadach dalszej współpracy i przyszłości PiS. We wtorek obaj politycy zwołali konferencję prasową, na której przekonywali, że przy Nowogrodzkiej nie ma żadnego pożaru i wszystko jest doskonale opanowane.

– Doszło do długiej, siedmiogodzinnej rozmowy między panem premierem, a mną. Ta rozmowa przyniosła, jestem o tym głęboko przekonany, kompromis – oświadczył we wtorek prezes PiS Jarosław Kaczyński i dodał, że „sprowadza się do tego, że działalność stowarzyszenia będzie prowadzona wewnątrz partii”. Postanowiono też, że powstanie Rada Ekspercka, w której będą zasiadać sprzymierzeńcy Morawieckiego. – Natomiast pozostałe działania będą w tym momencie wstrzymane. To nie oznacza, że Stowarzyszenie będzie zlikwidowane; będziemy pracować dalej – zaznaczył Kaczyński.

Później głos zabrał Morawiecki. – Wszystkie osoby, którym naprawdę na sercu leży szybki, dynamiczny rozwój Polski, mogą być przekonane co do tego, że Prawo i Sprawiedliwość jest właściwą odpowiedzią. (…) Chcemy prowadzić szeroko rozumianą działalność programową i społeczną – przekonywał Morawiecki.

Buda kontra Bocheński

Politycy ledwo co zeszli ze sceny, a w sieci niemal od razu doszło do spięcia. – Bardzo dobry dzień dla obozu patriotycznego 🇵🇱 Działalność stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego zostaje zawieszona. Wszyscy aktywni, kreatywni, pełni pomysłów posłowie i europosłowie wchodzą do Rady Eksperckiej PiS, w której będą realizować swoje inicjatywy. Dzięki panu Prezesowi partia wraca do wspólnego działania by zakończyć erę wyprzedawania naszej suwerenności i niszczenia Polski przez Tuska. PiS ma dwa skrzydła, działające wspólnie i równoprawnie pod wodzą Pana Prezesa i kierownictwa, walcząc w kampanii Kandydata na Premiera Przemysława Czarnka – napisał Bocheński.

Na jego wpis natychmiast zareagował Waldemar Buda. – Tobiasz, z całym szacunkiem, skasuj to – zakomunikował partyjnemu koledze. I nadeszła odpowiedź. – Po co robisz kłótnie? Przecież lubimy się i cenimy. Wszystko jest jasne. Teraz czas pisać nie do siebie, tylko w celu odsunięcia Tuska od władzy – odpowiedział Bocheński.

Źródło: Wp.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz

Na nic apele Kaczyńskiego! Była 14:33, gdy Buda zaczął strofować pupila prezesa. "Skasuj to" | CrowdMedia