Nawrocki słyszy? Prof. Łętowska zabrała głos ws. ślubowania sędziów. "Nie chce? Jego sprawa"
Prof. Ewa Łętowska nie zostawiła suchej nitki na Karolu Nawrockim. – To jest najgrubsze złamanie prawa, jakie zdarzyło się w czasie kadencji tego prezydenta – oceniła brak odbioru ślubowania od wszystkich sędziów wybranych przez Sejm. Działo się od rana Wyjątkowo chłodny początek wiosny w tym roku, ale w polskiej polityce od emocji aż kipi. Wszystko przez spór związany z odebraniem ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do którego doprowadziła dziwaczna decyzja Karola Nawrockiego. Przypomnijmy: kilkanaście dni temu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać. W czwartek w Sejmie, pomimo braku obecności Karola Nawrockiego, odbyło się ślubowanie sześciorga sędziów wybranych przez Sejm. – Zdecydowaliśmy się zatem na złożenie ślubowania, które zaprosiliśmy pana prezydenta. Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pisemną rotę ślubowania wobec prezydenta przekazujemy panu prezydentowi, dopełniając w ten sposób wszystkich formalności koniecznych do objęcia Urzędu. Prawo musi porządkować sytuację w państwie. Obejmujemy urzędy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gotowi wykonywać wszystkie zadania, które przed nami

Prof. Ewa Łętowska nie zostawiła suchej nitki na Karolu Nawrockim. – To jest najgrubsze złamanie prawa, jakie zdarzyło się w czasie kadencji tego prezydenta – oceniła brak odbioru ślubowania od wszystkich sędziów wybranych przez Sejm.
Działo się od rana
Wyjątkowo chłodny początek wiosny w tym roku, ale w polskiej polityce od emocji aż kipi. Wszystko przez spór związany z odebraniem ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do którego doprowadziła dziwaczna decyzja Karola Nawrockiego. Przypomnijmy: kilkanaście dni temu Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać.
W czwartek w Sejmie, pomimo braku obecności Karola Nawrockiego, odbyło się ślubowanie sześciorga sędziów wybranych przez Sejm.
– Zdecydowaliśmy się zatem na złożenie ślubowania, które zaprosiliśmy pana prezydenta. Nasze ślubowanie zostało skierowane do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Pisemną rotę ślubowania wobec prezydenta przekazujemy panu prezydentowi, dopełniając w ten sposób wszystkich formalności koniecznych do objęcia Urzędu. Prawo musi porządkować sytuację w państwie. Obejmujemy urzędy sędziów Trybunału Konstytucyjnego, gotowi wykonywać wszystkie zadania, które przed nami stoją z szacunkiem dla konstytucji i obywateli, których ma ona chronić – mówił sędzia Krystian Markiewicz.
Głos rozsądku
Całe zamieszanie i brak odbioru ślubowania sędziów przez prezydenta skomentowała prof. Ewa Łętowska. – Złożenie ślubowania jest obowiązkiem sędziego, który został wybrany przez Sejm. Prezydent powinien być przy tym obecny, ale zgadzam się ze stanowiskiem, że nie pełni on przy tym żadnej czynnej roli, więc to nie jest żaden akt prezydenta, tylko uroczysta ceremonia. Pan prezydent nie chce asystować przy ślubowaniu czwórki sędziów. Jego sprawa. Tylko że wybrani sędziowie nie mają w takiej sytuacji gdzie spełnić swojego obowiązku ślubowania – powiedziała w rozmowie z serwisem Wp.pl
– (…) Odmowa przez prezydenta udziału w czymś, co ma zapewnić funkcjonowanie konstytucyjnego organu, jakim jest Trybunał Konstytucyjny, to uniemożliwienie wykonania ustawy, która z kolei warunkuje objęcie urzędu przez wybranego sędziego. To jest najgrubsze złamanie prawa, jakie zdarzyło się w czasie kadencji tego prezydenta – podsumowała prawniczka i była Rzeczniczka Praw Obywatelskich. Myślicie, że jej słowa dotrą do Pałacu?
Źródło: Wp.pl
Udostepnij artykul
