Nawrocki słyszy?! Tusk stawia sprawę jasno, TA zapowiedź nie spodoba się w Pałacu. „Jeśli prezydent nie będzie...”
Premier Donald Tusk zapowiedział, że nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożą ślubowanie. – Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, to ja na to nic nie poradzę – stwierdził szef rządu. 13 marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To osoby zgłoszone przez Prezydium Izby: Krystian Markiewicz, przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS, Maciej Taborowski, profesor z Instytutu Nauk Prawnych PAN, Marcin Dziurda, profesor z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, Anna Korwin-Piotrowska, dotychczasowa prezes Sądu Okręgowego w Opolu, Dariusz Szostek, profesor Uniwersytetu Śląskiego oraz adwokat Magdalena Bentkowska. Jak można było się spodziewać, poparcia nie uzyskał żaden z dwóch kandydatów zgłaszanych przez PiS. Teraz prezydent powinien przyjąć od nowych sędziów przysięgę, ale póki co tego nie zrobił. I można stawiać całą nadwyżkę ze złota NBP, że tego nie zrobi, bo nie jest to w interesie PiS. Wiemy już, że Nawrockiemu mu się, że prezydentura to tak naprawdę monarchia i to on jednoosobowo ma decydować o wszystkim. I dlatego blokuje nominacje ambasadorskie, awanse w służbach i tak samo będzie z sędziami TK. Oficjalna wymówka to zastrzeżenia dotyczące procedury wyboru sędziów przez Sejm. W czwartek Donald Tusk powiedział, że odebranie przysięgi jest obowiązkiem prezydenta. – Stoimy na stanowisku, że

Premier Donald Tusk zapowiedział, że nowi sędziowie Trybunału Konstytucyjnego złożą ślubowanie. – Jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, to ja na to nic nie poradzę – stwierdził szef rządu.
13 marca Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. To osoby zgłoszone przez Prezydium Izby: Krystian Markiewicz, przewodniczący komisji kodyfikacyjnej ustroju sądownictwa i prokuratury przy MS, Maciej Taborowski, profesor z Instytutu Nauk Prawnych PAN, Marcin Dziurda, profesor z Katedry Postępowania Cywilnego Uniwersytetu Warszawskiego, Anna Korwin-Piotrowska, dotychczasowa prezes Sądu Okręgowego w Opolu, Dariusz Szostek, profesor Uniwersytetu Śląskiego oraz adwokat Magdalena Bentkowska. Jak można było się spodziewać, poparcia nie uzyskał żaden z dwóch kandydatów zgłaszanych przez PiS.
Teraz prezydent powinien przyjąć od nowych sędziów przysięgę, ale póki co tego nie zrobił. I można stawiać całą nadwyżkę ze złota NBP, że tego nie zrobi, bo nie jest to w interesie PiS. Wiemy już, że Nawrockiemu mu się, że prezydentura to tak naprawdę monarchia i to on jednoosobowo ma decydować o wszystkim. I dlatego blokuje nominacje ambasadorskie, awanse w służbach i tak samo będzie z sędziami TK. Oficjalna wymówka to zastrzeżenia dotyczące procedury wyboru sędziów przez Sejm.
W czwartek Donald Tusk powiedział, że odebranie przysięgi jest obowiązkiem prezydenta.
– Stoimy na stanowisku, że prezydent nie ma tutaj możliwości wyboru, bo to nie jest kwestia kaprysu prezydenta. Zostali wybrani i są sędziami – powiedział szef rządu na konferencji prasowej. – Wtedy, kiedy poza politycznymi pretensjami wzajemnymi nie ma innych powodów, prezydent powinien podpisywać decyzje. Prezydent powinien podpisywać decyzje, jakie zapadają czy to w Sejmie, czy w rządzie bez zbędnej zwłoki – wskazał premier. Potem padły słowa, które nie spodobają się w Pałacu. Tusk oświadczył, że sędziowie „tak czy inaczej przysięgę złożą”, nawet w przypadku odmowy przez Nawrockiego jej odebrania.
– Sędziowie złożą ślubowanie, jeśli prezydent nie będzie chciał być przy tym obecny, to ja na to nic nie poradzę – oświadczył Donald Tusk.
Wygląda więc na to, że wybór nowych sędziów nie naprawi sytuacji wokół TK, a wręcz przeciwnie – działania prezydenta jeszcze bardziej ją skompilują. Nawrocki pokazał już, że lubi zwiększać swoje prawa. W jego mniemaniu ma nie tylko symbolicznie przyjąć ślubowanie, co zaakceptować nowych sędziów TK. A zaakceptuje tych, których wskaże Nowogrodzka.
Źródło: TVN24
Udostepnij artykul
