Niemcy skuli Bąkiewicza, Pałac już reaguje. Przydacz żąda interwencji! „Jak najszybciej”
Robert Bąkiewicz został zatrzymani w Berlinie, interweniowała policja. Pałac Prezydencki domaga się reakcji rządu.

Robert Bąkiewicz i członkowie Ruchu Obrony Granic zostali zatrzymani w Berlinie przez niemiecką policję. Pałac Prezydencki domaga się reakcji rządu. – Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna – zagrzmiał Marcin Przydacz.
Bąkiewicz i niemiecka policja
Nie milkną echa wtorkowych wydarzeń z Berlina. Robert Bąkiewicz i jego ekipa Ruchu Obrony Granic przybyli do Berlina, by upamiętnić ofiary niemieckich zbrodni podczas II wojny światowej. Przynieśli ze sobą drewniany krzyż i chcieli ustawić go przy pomniku-głazie polskie niemieckiej okupacji. Niemiecka policja wyjaśniła narodowcom, że nie zgłosili wcześniej manifestacji i wskazała im, co mogą robić, a co jest zabronione. Bąkiewicz i spółka zrobili co chcieli. Ruszyli w stronę pomnika, co spotkało się z reakcją policji.
Służby zareagowały stanowczo. Doszło do przepychanek, użycia siły i tymczasowych zatrzymań. Na nagraniach widać, jak funkcjonariusze obezwładniają i skuwają Bąkiewicza i inni działaczy. Wypuszczono ich po opanowaniu sytuacji. Bąkiewicz opowiadał potem, co zrobiła mu policja.
– Niemcy zamknęli mnie w takiej klatce bez tlenu (…) Potem mnie rzucili, bili dalej, nogami przyduszali, no i tyle. To są bandyci – relacjonował na antenie TV Republika. Opowiadał, że niemieccy funkcjonariusze wsadzali mu palce do oczu i nosa. Mieli go też dusić i bić pięściami i kolanami.
Kochani. Husaria została pokonana. Dość sprawnie nawet 😏 pic.twitter.com/mzAHHbZLz6
— ᴍᴀɴᴅᴀʀᴋ 🇵🇱🇪🇺 (@XKubiak) June 16, 2026
Jest głos z Pałacu Prezydenckiego
PiS i prawicowe media od razu zagrzmiały. Pojawiła się narracja o tym, że niemieccy „naziści” biją polskich patriotów i atakują krzyż. Głos zabrał Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej, który przebywa w USA, ponieważ trwa wizyta prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych.
– Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna. Patrząc na te obrazki, które do nas tutaj docierają, gdzie polscy obywatele są turbowani, przepychani, w sposób absolutnie nieakceptowalny traktowani przez policję niemiecką – powiedział współpracownik Karola Nawrockiego. – Wiemy, że konsulat polski już zareagował swoją obecnością tam na miejscu, ale uważamy, że w tej sprawie potrzebna jest także interwencja natury politycznej – dodał. Szef Biura Polityki Międzynarodowej zwrócił się też do szefa MSZ Radosława Sikorskiego.
– Bez względu na to, jak kto ocenia działalność tego czy innego obywatela Rzeczypospolitej, to są, panie ministrze spraw zagranicznych, obywatele Rzeczypospolitej i oni zasługują na to, aby ich wesprzeć w sytuacji, w której traktuje ich się w nieodpowiedni sposób – oświadczył. – Zwłaszcza kiedy to robi sojusznicze państwo, zwłaszcza kiedy to robi policja sąsiedniego państwa. W związku z tym ta rozmowa natury politycznej powinna się odbyć jak najszybciej – dodał Marcin Przydacz.
Współpracownik Karola Nawrockiego stwierdził też, że sytuacja jest rzeczą absolutnie nie do zaakceptowania bez względu na to, jakie kto ma poglądy polityczne”.
– Dla pana prezydenta to są obywatele Rzeczypospolitej, zasługują na ochronę i na odpowiednią reakcję państwa polskiego i do tego wzywamy rząd – skwitował Marcin Przydacz.
Bąkiewicz skuty, Sikorski komentuje
W środowy poranek prawica doczekała się komentarza szefa MSZ. Radosław Sikorski opublikował na platformie X wymowny wpis, który ewidentnie nawiązuje do wydarzeń, w których udział wzięli Bąkiewicz i niemiecka policja. Z pewnością nie o taką reakcję chodziło prawicy!
– W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony Polak za granicą. Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych – napisał Sikorski. To oczywiste nawiązanie do zachowania Bąkiewicza i spółki.
– Konsulowie RP udzielają pomocy ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych. Życzę udanych wakacji i bezpiecznego powrotu do kraju! – skwitował kąśliwie Sikorski.
W związku z rozpoczynającym się sezonem urlopowym zachęcam do śledzenia strony @PolakZaGranica
Należy przestrzegać lokalnego prawa oraz wypełniać polecenia służb porządkowych.
Konsulowie RP udzielają pomocy ale nie zawsze mogą ochronić przed skutkami zachowań nieroztropnych.…— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 17, 2026
Na post szefa MSZ odpowiedziała córka lidera ROG, Blanka Bąkiewicz.
– Panie Sikorski, dziś czuje się Pan mocny, bo stoi za Panem władza. Może Pan kpić z mojego taty i pouczać Polaków. Ale władza mija szybciej, niż się wydaje. A wstyd za takie słowa zostaje – napisała do wicepremiera. Ten po chwili odpowiedział.
– Proszę tatusiowi przekazać aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane – czytamy we wpisie Radosław Sikorskiego.
Proszę tatusiowi przekazać aby uważał jak zamawia w Niemczech pięć piw bo propagowanie faszyzmu, z oczywistych historycznych powodów, jest tam surowo karane.
— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) June 17, 2026
Udostepnij artykul
