Olejnik zwróciła się do Nawrockiego. Z TEJ rady prezydent powinien skorzystać. „Proszę nie bać się…”
Monika Olejnik zabrała głos w sprawie ataku Karola Nawrockiego na dziennikarza TVN24. Gwiazda „Kropki nad i” przypomniała przy tej okazji swoją rozmowę z Lechem Kaczyńskim sprzed 18 lat. – Obraził mnie kiedyś – wspomniała. Nawrocki atakuje dziennikarza Prezydent Karol Nawrocki pokłócił się na oczach kamer z dziennikarzem TVN24, stało się to w Przemyślu, po konferencji z udziałem prezydentów Polski i Węgier. Nawrockiemu nie spodobało się pytanie o relacje Viktora Orbana z Władimirem Putinem. — Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? — rzucił w stronę reportera Mateusza Półchłopka. Oczywiście słowa Nawrockiego wywołały spore kontrowersje. Prezydenta krytykowały m.in. Karolina Korwin Piotrowska czy słynna sejmowa reporterka Katarzyna Kolenda Zaleska. – Karol Nawrocki ostro zaatakował dziennikarza, bo ten śmiał zadać mu pytanie, ale wiadomość, która płynie z tej historii do byłych rządzących, obecnych rządzących i przyszłych rządzących, jest krótka: nigdy nie przestaniemy zadawać pytań — napisała dziennikarka. Olejnik wspomina spotkanie z Kaczyńskim Do sprawy odniosła się też Monika Olejnik. Słynna prowadząca „Kropkę nad i” zaapelowała do Nawrockiego i przypomniała swoją rozmowę z Lechem Kaczyńskim: ten wywiad zapadł jej w pamięć, gdyż zakończył się jej płaczem. Ówczesny polityk PiS

Monika Olejnik zabrała głos w sprawie ataku Karola Nawrockiego na dziennikarza TVN24. Gwiazda „Kropki nad i” przypomniała przy tej okazji swoją rozmowę z Lechem Kaczyńskim sprzed 18 lat. – Obraził mnie kiedyś – wspomniała.
Nawrocki atakuje dziennikarza
Prezydent Karol Nawrocki pokłócił się na oczach kamer z dziennikarzem TVN24, stało się to w Przemyślu, po konferencji z udziałem prezydentów Polski i Węgier. Nawrockiemu nie spodobało się pytanie o relacje Viktora Orbana z Władimirem Putinem. — Pan nie słuchał konferencji prasowej? Pan nie słuchał, co ja myślę o Władimirze Putinie, panie redaktorze? Robiliście materiały, że mnie ściga Putin? — rzucił w stronę reportera Mateusza Półchłopka.
Oczywiście słowa Nawrockiego wywołały spore kontrowersje. Prezydenta krytykowały m.in. Karolina Korwin Piotrowska czy słynna sejmowa reporterka Katarzyna Kolenda Zaleska. – Karol Nawrocki ostro zaatakował dziennikarza, bo ten śmiał zadać mu pytanie, ale wiadomość, która płynie z tej historii do byłych rządzących, obecnych rządzących i przyszłych rządzących, jest krótka: nigdy nie przestaniemy zadawać pytań — napisała dziennikarka.
Olejnik wspomina spotkanie z Kaczyńskim
Do sprawy odniosła się też Monika Olejnik. Słynna prowadząca „Kropkę nad i” zaapelowała do Nawrockiego i przypomniała swoją rozmowę z Lechem Kaczyńskim: ten wywiad zapadł jej w pamięć, gdyż zakończył się jej płaczem. Ówczesny polityk PiS zadzwonił jednak do niej i ją przeprosił.
– Prezydent Lech Kaczyński obraził mnie kiedyś! Powiedział, że mnie wykończy, ale potem miał odwagę przeprosić! Panie prezydencie, proszę nie bać się pytań! — napisała na InstaStory.
Tym samym zaapelowała do Nawrockiego, by też przeprosił za swoje zachowanie.
Na tle tej sytuacji wybrzmiewa ważna lekcja dla osób sprawujących władzę publiczną i mających wpływ na debatę publiczną. Sposób, w jaki politycy reagują na pytania dziennikarzy, świadczy nie tylko o ich osobistej kulturze, lecz także o standardach państwa i szacunku dla obywateli.
Historia przywołana przez Monikę Olejnik pokazuje, że nawet trudne sytuacje można zakończyć z klasą poprzez refleksję i przeprosiny. To właśnie odpowiedzialność, pokora i gotowość do dialogu budują zaufanie społeczne oraz wzmacniają fundamenty demokratycznej wspólnoty, która opiera się na wolności słowa i prawie do zadawania pytań.
źródło: Onet
Udostepnij artykul
