Polityka i spoleczenstwo

Pojechali do domu Czarnka, a tam... Wybraniec prezesa zaskoczył, OTO co pokazał dziennikarzom! „Jak żona każe...”

19 kwietnia 2026, 18:44325 wyswietlen
Udostępnij:

Oj, nie zadziałał „efekt Czarnka”! Sondaże PiS spadają, może więc dlatego wybraniec prezesa postanowił pokazać swoje drugie oblicze. I zaprosił do swojego ogrodu. Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska. Problem w tym, że pozytywnego „efektu Czarnka” póki co próżno szukać. Jest wręcz przeciwnie – Prawo i Sprawiedliwość znalazło się na krawędzi rozpadu. Oto Mateusz Morawiecki założył nowe stowarzyszenie, poszło za nim około czterdziestu polityków PiS. I nie jest tajemnicą, że jedną z przyczyn takiej ofensywy jest niezadowolenie Morawieckiego i jego frakcji, że Kaczyński wybrał Czarnka i skręt w prawo. A więc „efektu Czarnka” nie ma, sondaże spadają, może więc wybraniec prezesa musi trochę ocieplić wizerunek? Czarnek pokazał się z innej, prywatnej strony za pośrednictwem portalu wlubelskim.pl. Czarnek pokazał ogród Czarnek pokazał reporterom swoje hobby. Coś, co go uspokaja. Chodzi o… pracę w ogrodzie. Okazuje się, że dla wybrańca prezesa kluczowy jest kontakt z naturą! – Nie ma co przesadzać z polityką. Przesadźmy rośliny – takimi słowami przywitał dziennikarzy Czarnek. – U

Pojechali do domu Czarnka, a tam... Wybraniec prezesa zaskoczył, OTO co pokazał dziennikarzom! „Jak żona każe...”

Oj, nie zadziałał „efekt Czarnka”! Sondaże PiS spadają, może więc dlatego wybraniec prezesa postanowił pokazać swoje drugie oblicze. I zaprosił do swojego ogrodu.

Przemysław Czarnek poczuł się ważny, odkąd Jarosław Kaczyński wybrał go na kandydata PiS na premiera. Od tamtej pory polityk PiS aktywnie się lansuje. Grzmi z mównicy sejmowej, organizuje konferencje i spotkania z wyborcami. Wszystkie te aktywności łączy punkt wspólny – ataki na rząd i Donalda Tuska. Problem w tym, że pozytywnego „efektu Czarnka” póki co próżno szukać. Jest wręcz przeciwnie – Prawo i Sprawiedliwość znalazło się na krawędzi rozpadu. Oto Mateusz Morawiecki założył nowe stowarzyszenie, poszło za nim około czterdziestu polityków PiS. I nie jest tajemnicą, że jedną z przyczyn takiej ofensywy jest niezadowolenie Morawieckiego i jego frakcji, że Kaczyński wybrał Czarnka i skręt w prawo.

A więc „efektu Czarnka” nie ma, sondaże spadają, może więc wybraniec prezesa musi trochę ocieplić wizerunek? Czarnek pokazał się z innej, prywatnej strony za pośrednictwem portalu wlubelskim.pl.

Czarnek pokazał ogród

Czarnek pokazał reporterom swoje hobby. Coś, co go uspokaja. Chodzi o… pracę w ogrodzie. Okazuje się, że dla wybrańca prezesa kluczowy jest kontakt z naturą!

Nie ma co przesadzać z polityką. Przesadźmy rośliny – takimi słowami przywitał dziennikarzy Czarnek. – U nas w ogrodzie mamy kilkanaście hortensji. Przede wszystkim białych, bo Kasia lubi białe i one ładnie zmieniają kolory. Na wiosnę trzeba sobie z nimi poradzić, trzeba je przyciąć – opowiadał polityk, pokazując swój ogród. Wyciągnął też sekator i zaczął nim działać.

Jednego roku nie okryłem róży i przymarzła. Jak jest mróz, a później przychodzi słońce, to rozgrzewa bardzo mocno róże. Mróz, słońce, mróz, słońce, to rozsadza różę – opowiadał dalej o swoim ogrodzie. Potem złapał za łopatę.

Jak żona każe to się ogródek przekopuje, to jest jasne – powiedział, machając narzędziem. Na koniec pozwolił sobie na moment rozrywki i kopnął piłkę do stojącej na podwórku bramki.

Soboty i niedziele, to jest piękna rekreacja z całą rodziną – skwitował swoją ogrodową przygodę zadowolony Czarnek.

A najciekawsze w tym nagraniu jest to, że w kilku ujęciach widać dach domu Czarnka. A na dachu – panele fotowoltaiczne.

Źródło: wlubelskim.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz