Połączyli Katyń ze Smoleńskiem, Kaczyński zjawił się na otwarciu wystawy. "Gorzej niż głupota"
Jarosław Kaczyński jako gość specjalny otworzył wystawę, która połączyła zbrodnię katyńską z… katastrofą smoleńską. – Widocznie prezes sądził, że swoją obecnością na takiej wystawie może coś ugrać – ocenił politolog prof. Kazimierz Kik. Co ma Katyń do Smoleńska? Czy da się połączyć zbrodnię katyńską z katastrofą smoleńską? Jak się okazuje, wszystko się da, choć oba wydarzenia dzieli 70 lat. Jeśli ktoś jest na bakier z historią, to przypominamy: zbrodnia katyńska wydarzyła się wiosną 1940 r., gdy NKWD poprzez rozstrzelanie pozbawiła życia prawie 22 tys. obywateli Polski (w tym prawie 15 tys. oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej). Zbrodnia ma, zgodnie z uchwałą Sejmu RP, znamiona ludobójstwa i jest kwalifikowana jako zbrodnia wojenna. Teraz w Jastrzębiu-Zdroju otwarto nową wystawę w Muzeum Miejskim pt. “Katyń 1940. Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa”. Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej miasta, ekspozycja ma „nie tylko wymiar edukacyjny, ale również emocjonalny” i pozwala „lepiej zrozumieć ciężar historii zapisany w przedmiotach i życiorysach bohaterów”. – Te dwie tragedie łączą się w naszej ekspozycji w jedną opowieść. Smoleńsk traktujemy jako domknięcie wątku katyńskiego – powiedział PAP dyrektor Muzeum Miejskiego w Jastrzębiu-Zdroju dr Jędrzej Lipski. To się komentuje samo. Kaczyński otworzył szokującą wystawę Nic więc dziwnego, że Jarosław Kaczyński w

Jarosław Kaczyński jako gość specjalny otworzył wystawę, która połączyła zbrodnię katyńską z… katastrofą smoleńską. – Widocznie prezes sądził, że swoją obecnością na takiej wystawie może coś ugrać – ocenił politolog prof. Kazimierz Kik.
Co ma Katyń do Smoleńska?
Czy da się połączyć zbrodnię katyńską z katastrofą smoleńską? Jak się okazuje, wszystko się da, choć oba wydarzenia dzieli 70 lat. Jeśli ktoś jest na bakier z historią, to przypominamy: zbrodnia katyńska wydarzyła się wiosną 1940 r., gdy NKWD poprzez rozstrzelanie pozbawiła życia prawie 22 tys. obywateli Polski (w tym prawie 15 tys. oficerów Wojska Polskiego i Policji Państwowej). Zbrodnia ma, zgodnie z uchwałą Sejmu RP, znamiona ludobójstwa i jest kwalifikowana jako zbrodnia wojenna.
Teraz w Jastrzębiu-Zdroju otwarto nową wystawę w Muzeum Miejskim pt. “Katyń 1940. Smoleńsk 2010. Anatomia kłamstwa”. Według informacji zamieszczonych na stronie internetowej miasta, ekspozycja ma „nie tylko wymiar edukacyjny, ale również emocjonalny” i pozwala „lepiej zrozumieć ciężar historii zapisany w przedmiotach i życiorysach bohaterów”. – Te dwie tragedie łączą się w naszej ekspozycji w jedną opowieść. Smoleńsk traktujemy jako domknięcie wątku katyńskiego – powiedział PAP dyrektor Muzeum Miejskiego w Jastrzębiu-Zdroju dr Jędrzej Lipski.
To się komentuje samo.
Kaczyński otworzył szokującą wystawę
Nic więc dziwnego, że Jarosław Kaczyński w poniedziałek 20 kwietnia oficjalnie zainaugurował ekspozycję. Obecność prezesa skomentował politolog prof. Kazimierz Kik. — To jest gorzej niż głupota i wyraźny brak szacunku do dramatów, jakie się rozegrały. Obecność prezesa Kaczyńskiego wskazuje, że jeżeli nie ma się argumentów i pomysłu na realizowanie interesu narodowego Polaków, to gra się na emocjach. Widocznie prezes sądzi, że swoją obecnością na takiej wystawie może coś ugrać. Tak jest, gdy jedynym celem jest powrót do władzy – powiedział w rozmowie z serwisem Fakt.pl i dodał, że „szkoda słów na takie zachowanie”.
Wydaje się, że Jarosław Kaczyński już niebawem znowu zjawi się w Jastrzębiu-Zdrowu. Powód? W czerwcu planowane jest otwarcie wystawy poświęconej Lechowi Kaczyńskiemu, który jest honorowym obywatelem Jastrzębia-Zdroju.
Źródło: Fakt.pl
Udostepnij artykul
