Prezes ujawnił, co Lech Kaczyński sądził o Tusku. I nie zgadza się z bratem! „Od Leszka słyszałem...” - CrowdMedia
Jarosław Kaczyński nie ukrywa swojej głębokiej niechęci do Donalda Tuska. Prezes ujawnił, co o jego zmarły brat Lech, mówił o premierze.

Jarosław Kaczyński nie ukrywa swojej głębokiej niechęci do Donalda Tuska. Prezes PiS ujawnił, co o jego zmarły brat, Lech Kaczyński, mówił o obecnym premierze.
Co Lech Kaczyński sądził o Tusku?
Jarosław Kaczyński nie lubi Donalda Tuska? No, to dość łagodnie powiedziane. Prezes wręcz obnosi się z głęboką niechęcią do obecnego premiera i regularnie wyzywa go od agentów i zdrajców ojczyzny. Temat politycznej relacji lidera PiS i szefa rządu pojawił się w obszernym wywiadzie, który Kaczyński udzielił portalowi WP. Prezes PiS łaskawie wskazał jedną dobrą rzecz, którą zrobił obecny rząd. Są to podwyżki dla nauczycieli.
– Poza tym Donald Tusk zrobił tyle złego, że nawet jeżeli palą się jakieś malutkie jasne świeczki na jego rzecz, to ogień piekielny, który go czeka, jest nieporównanie większy – zagrzmiał. Następnie prezes musiał zmierzyć się z pytaniem, czy do swego największego politycznego przeciwnika czuje „niechęć czy czystą nienawiść”.
– Moja relacja z nim nie jest osobista. Znam go chyba od 1989 r. – wcześniej ze słyszenia, bo mój brat znał go chyba od 1981 r., a później mieszkali blisko siebie. Od Leszka słyszałem, że to grupa ludzi może i sympatycznych, nawet rozgarniętych, ale – jak wtedy mówił – potwornie kłamią. Nie można im wierzyć, nie można się z nimi umówić – wyjaśnił Kaczyński. Dziś nie powtórzyłby jednak po swoim bracie tej opinii.
– Absolutnie bym tego nie powiedział. Dziś to człowiek, który buduje sobie sławę Herostratesa i człowieka, który chce ten ogień ugasić – oświadczył. Herostrates to żyjący w IV w. p.n.e. w Efezie szewc. Ogarnięty pragnieniem sławy, podpalił efeski Artemizjon, świątynię Artemidy, jeden z ówczesnych siedmiu cudów świata.
Jakubiak: Lech Kaczyński lubił Tuska
Jakiś cza temu o kohabitacji premiera Donalda Tuska i prezydenta Lecha Kaczyńskiego opowiadała Elżbieta Jakubiak. W latach 2005-07, zajmowała ona stanowisko szefowej Gabinetu Prezydenta.
– Była emocjonalna, bo prezydent osobiście lubił Donalda Tuska jako człowieka – ujawniła niespodziewanie dla całego PiS Jakubiak. – [Lech] Kaczyński zawsze powtarzał, że gdy ludzie angażowali się w podziemie, to wielu osób nie było, a Tusk tam był. To sprawiało, że miał do premiera zawsze pobłażliwy stosunek – dodała była posłanka. Jakubiak nie ukrywa, że wskazywano ówczesnemu prezydentowi, by „rozliczał” Tuska nie z przeszłości, a z „obecnej działalności”.
– Prezydent kwitował to stwierdzeniem, że „musimy mu wybaczyć, bo zawsze będzie go traktował jako człowieka Solidarności, więc nigdy nie będzie wobec niego brutalny”. Podsumowywał to stwierdzeniem: „w tamtych czasach bohaterów wielu nie było” – wspominała była minister sportu.
Udostepnij artykul
