Polityka i spoleczenstwo

Sensacyjny moment w Sejmie! Kowalski przemawiał, Tusk go oklaskiwał. Z mównicy padły TE słowa o PiS

15 maja 2026, 11:37500 wyswietlen
Udostępnij:

Janusz Kowalski wkroczył na sejmową mównicę i przemówił do byłych kolegów z PiS. Po wystąpieniu doczekał się oklasków od… Donalda Tuska. Kowalski przemawia, Tusk… klaszcze Janusz Kowalski formalnie jest już posłem niezrzeszonym. Jedna z barwniejszych postaci polskiego Sejmu pod koniec kwietnia pożegnała się z PiS. Teraz Kowalski robi za „sumienie” PiS-owców, czego wyraz dał podczas piątkowego posiedzenia Sejmu. Polityk już-nie-PiS zaczął oczywiście od ataku na rząd. Zapowiedział, że w poniedziałek pod Sejmem powstanie „miasteczko gniewu”. Ma być to protest z udziałem „oszukanych przedsiębiorców, rolników, pacjentów i właścicieli małych i średnich firm”. – „Miasteczko gniewu”, panie Tusk, będzie do tej pory, dopóki pana rząd nie upadnie. Oszukaliście Polaków we wszystkich sprawach – zagrzmiał Kowalski. A potem ruszył z przekazem do swoich byłych (?) kolegów. – Apeluję do całej prawicy: zajmijcie się Polską, zajmijcie się Tuskiem, a nie waszymi wewnętrznymi rzeczami. Dość wypłakiwania się do TVN-u, pierzcie brudy we własnych szeregach. Nie róbcie tego, co jest dzisiaj dobre dla Tuska. Zajmijcie się Tuskiem. Pełna mobilizacja! – wolał, ekspresyjnie gestykulując. – Ja się pięknie różniłem z panem prezesem Kaczyńskim i powiedziałem: „dziękuję”. Pięknie się rozeszliśmy. Jeżeli chcecie stworzyć jakieś stowarzyszenia przyjaciół KPO czy Zielonego Ładu, możecie wyjść, ale nie niszczcie Prawa i Sprawiedliwości

Sensacyjny moment w Sejmie! Kowalski przemawiał, Tusk go oklaskiwał. Z mównicy padły TE słowa o PiS

Janusz Kowalski wkroczył na sejmową mównicę i przemówił do byłych kolegów z PiS. Po wystąpieniu doczekał się oklasków od… Donalda Tuska.

Kowalski przemawia, Tusk… klaszcze

Janusz Kowalski formalnie jest już posłem niezrzeszonym. Jedna z barwniejszych postaci polskiego Sejmu pod koniec kwietnia pożegnała się z PiS. Teraz Kowalski robi za „sumienie” PiS-owców, czego wyraz dał podczas piątkowego posiedzenia Sejmu.

Polityk już-nie-PiS zaczął oczywiście od ataku na rząd. Zapowiedział, że w poniedziałek pod Sejmem powstanie „miasteczko gniewu”. Ma być to protest z udziałem „oszukanych przedsiębiorców, rolników, pacjentów i właścicieli małych i średnich firm”.

– „Miasteczko gniewu”, panie Tusk, będzie do tej pory, dopóki pana rząd nie upadnie. Oszukaliście Polaków we wszystkich sprawach – zagrzmiał Kowalski. A potem ruszył z przekazem do swoich byłych (?) kolegów. – Apeluję do całej prawicy: zajmijcie się Polską, zajmijcie się Tuskiem, a nie waszymi wewnętrznymi rzeczami. Dość wypłakiwania się do TVN-u, pierzcie brudy we własnych szeregach. Nie róbcie tego, co jest dzisiaj dobre dla Tuska. Zajmijcie się Tuskiem. Pełna mobilizacja! – wolał, ekspresyjnie gestykulując. – Ja się pięknie różniłem z panem prezesem Kaczyńskim i powiedziałem: „dziękuję”. Pięknie się rozeszliśmy. Jeżeli chcecie stworzyć jakieś stowarzyszenia przyjaciół KPO czy Zielonego Ładu, możecie wyjść, ale nie niszczcie Prawa i Sprawiedliwości – dodał, po czym marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podziękował mu i wyłączył mikrofon. Kowalski zszedł z mównicy przy akompaniamencie oklasków ze strony… polityków obozu władzy. Ironicznie oklaskiwał Kowalskiego również premier Donald Tusk.

Co ciekawe, Kowalski, choć z PiS odszedł, wciąż zajmuje w Sejmie miejsce wśród byłych partyjnych kolegów. Zakpił sobie z tego faktu Włodzimierz Czarzasty.

Panie pośle, bo widzę, jak pan jest witany, ja mogę panu zmienić miejsce do siedzenia, jak pan chce – zaproponował żartobliwie, na co posłowie zareagowali śmiechem. Uśmiechnął się zresztą sam Kowalski.

Oficjalne powody odejścia

Były już poseł PiS oficjalnie tłumaczy powody swojego odejścia niezgodą na działania lokalnych działaczy partii z Biłgoraja.

Postawiłem sprawę zero-jedynkowo: albo ja, albo układ biłgorajski. Przegrałem i honorowo odszedłem – pisał w mediach społecznościowych.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz