Sikorski zażartował sobie z Nawrockiego, w Pałacu już się obrazili. Przydacz aż zatrząsł się z oburzenia! „Upokorzeni”
Radosław Sikorski wykorzystał prima aprilis, by żartem wbić szpilę w Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki zatrząsł się z oburzenia, głos zabrał Marcin Przydacz. Sikorski zakpił sobie z Nawrockiego – Miło mi poinformować, że do MSZ dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi – wpis o takiej treści pojawił się w środowy poranek na koncie Radosława Sikorskiego na X. Niektórzy przecierali oczy ze zdumienia – czyżby nastąpił przełom w sporze Pałacu Prezydenckiego i MSZ o ambasadorów? Co czujniejsi wskazywali na kalendarz i mieli rację – wpis okazał się primaaprilisowym żartem. A przy okazji mocną szpilą wbitą w prezydenta, który upiera się w blokowaniu nominacji ambasadorskich. Miło mi poinformować, że do @MSZ_RP dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję Panu Prezydentowi @NawrockiKn, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi. — Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) April 1, 2026 Przydacz zagrzmiał w sieci W Pałacu Prezydenckim primaaprilisowy żart Sikorskiego się nie spodobał. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, aż zatrząsł się z oburzenia, złapał za klawiaturę i wysmażył ostry wpis. – Sprawa

Radosław Sikorski wykorzystał prima aprilis, by żartem wbić szpilę w Karola Nawrockiego. Pałac Prezydencki zatrząsł się z oburzenia, głos zabrał Marcin Przydacz.
Sikorski zakpił sobie z Nawrockiego
– Miło mi poinformować, że do MSZ dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich. Dziękuję Panu Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi – wpis o takiej treści pojawił się w środowy poranek na koncie Radosława Sikorskiego na X. Niektórzy przecierali oczy ze zdumienia – czyżby nastąpił przełom w sporze Pałacu Prezydenckiego i MSZ o ambasadorów? Co czujniejsi wskazywali na kalendarz i mieli rację – wpis okazał się primaaprilisowym żartem. A przy okazji mocną szpilą wbitą w prezydenta, który upiera się w blokowaniu nominacji ambasadorskich.
Miło mi poinformować, że do @MSZ_RP dotarł właśnie pakiet 42 podpisanych nominacji ambasadorskich.
Dziękuję Panu Prezydentowi @NawrockiKn, zwłaszcza za mianowanie apolitycznych dyplomatów którzy służą ojczyźnie z narażeniem życia w Kijowie, Teheranie i Abu Zabi.— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) April 1, 2026
Przydacz zagrzmiał w sieci
W Pałacu Prezydenckim primaaprilisowy żart Sikorskiego się nie spodobał. Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej, aż zatrząsł się z oburzenia, złapał za klawiaturę i wysmażył ostry wpis.
– Sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski — jest sprawą poważną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane. Wielu ambasadorów/kierowników placówek niestety uwierzyło i dostaje gratulacje od kolegów z korpusu dyplomatycznego. Teraz, pełni ambarasu, muszą się z tego głupiego żartu tłumaczyć. Zostali upokorzeni. Minister spraw zagranicznych jest od dbania o prestiż polskiego korpusu zagranicznego, a nie od jego upokarzania – zagrzmiał w sieci. Pozostaje pytanie – co jest bardziej upokarzające, żart wypominający upór prezydenta, czy właśnie zachowanie Karola Nawrockiego.
Sprawa polskich ambasadorów i paraliżu służby zagranicznej, jaki wywołał min. Sikorski – jest sprawą poważną. Nie wydaje mi się, aby kiepskie żarty były tutaj wskazane.
Wielu ambasadorów/kierowników placówek niestety uwierzyło i dostaje gratulacje od kolegów z korpusu…
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) April 1, 2026
– Jak dobrze wiemy, do nominacji brakuje podpisu prezydenta, nie ministra spraw zagranicznych. Ten swój konstytucyjny obowiązek wykonuje. Upokarza Państwo Polskie ten, kto przez osiem miesięcy nie podpisał nawet jednej nominacji — a nawet listów uwierzytelniających ambasadorów RP przez poprzednika już nominowanych – odpisał Przydaczowi wiceszef MSZ Marcin Bosacki.
Jak dobrze wiemy, do nominacji brakuje podpisu Prezydenta, nie Ministra Spraw Zagranicznych. Ten swój konstytucyjny obowiązek wykonuje.
Upokarza Państwo Polskie ten, kto przez 8 miesięcy nie podpisał nawet jednej nominacji – a nawet listów uwierzytelniających Ambasadorów RP przez… https://t.co/PxiLP79KR5— Marcin Bosacki (@MarcinBosacki) April 1, 2026
Spór o ambasadorów ciągnie się jeszcze od czasów Andrzeja Dudy. Karol Nawrocki, podobnie jak jego poprzednik, nie zgadza się na zaproponowane przez MSZ kandydatury. Chodzi przede wszystkim o Bogdana Klicha jako ambasadora w USA i Ryszarda Schnepfa w Rzymie.
Spór ambasadorów to element większej walki – o kompetencje w prowadzeniu polityki zagranicznej. Prezydent rozpycha się w tym temacie, choć według Konstytucji to rząd prowadzi politykę zagraniczną. Gdyby Sikorski ustąpił w sprawie ambasadorów, byłoby to zaproszenie Nawrockiego do dalszego rozpychania się w kompetencjach ministerstwa spraw zagranicznych.
Udostepnij artykul
