TEGO w Pałacu się nie spodziewali, Duda zadał cios Nawrockiemu! "Nie może być tak, że prezydent..."
To się PiS i Karol Nawrocki zdziwili. Andrzej Duda zajął stanowisko ws. kontrowersyjnej decyzji prezydenta. Na Nowogrodzkiej szczęki opadły do samej ziemi. Polityczna burza pod TK Wyjątkowo chłodny początek wiosny w tym roku, ale w polskiej polityce od emocji aż kipiało. Wszystko przez spór związany z odebraniem ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do którego doprowadziła dziwaczna decyzja Karola Nawrockiego. Przypomnijmy: Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać. W środę 8 kwietnia czworo sędziów, od których ślubowania nie odebrał Nawrocki, zagrała mu na nosie. – Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta, uprzejmie zapraszam Pana Prezydenta w dniu 9 kwietnia 2026 r. o godz. 13.30 do sali plenarnej Sejmu RP, gdzie złożę ślubowanie w celu podjęcia obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego – napisał sędzia Marcin Dziurda, a Podobne pisma do prezydenta wysłali pozostali sędziowie. To się w Pałacu nie spodoba W czwartek 9 kwietnia od samego rana trwała polityczna burza, która od 12:30 przeniosła się pod

To się PiS i Karol Nawrocki zdziwili. Andrzej Duda zajął stanowisko ws. kontrowersyjnej decyzji prezydenta. Na Nowogrodzkiej szczęki opadły do samej ziemi.
Polityczna burza pod TK
Wyjątkowo chłodny początek wiosny w tym roku, ale w polskiej polityce od emocji aż kipiało. Wszystko przez spór związany z odebraniem ślubowania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, do którego doprowadziła dziwaczna decyzja Karola Nawrockiego. Przypomnijmy: Sejm wybrał sześcioro nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Prezydent bez mruknięcia oka powinien przyjąć od nich ślubowanie, ale zaprosił tylko… dwoje z tej grupy: Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Dlaczego tak? Nawrocki po prostu tak sobie zadecydował, nie opierał się o żadne przepisy. To było prezydenckie widzimisię, inaczej się tego nie da nazwać.
W środę 8 kwietnia czworo sędziów, od których ślubowania nie odebrał Nawrocki, zagrała mu na nosie. – Wobec braku jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Kancelarii Prezydenta, uprzejmie zapraszam Pana Prezydenta w dniu 9 kwietnia 2026 r. o godz. 13.30 do sali plenarnej Sejmu RP, gdzie złożę ślubowanie w celu podjęcia obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego – napisał sędzia Marcin Dziurda, a Podobne pisma do prezydenta wysłali pozostali sędziowie.
To się w Pałacu nie spodoba
W czwartek 9 kwietnia od samego rana trwała polityczna burza, która od 12:30 przeniosła się pod gmach TK. Oczywiście zjawili się tam oburzeni PiS-owcy, którzy krzyczeli jak zwykle o zamachu stanu, łamaniu demokracji itp. Nie było jednak w tym gronie Andrzeja Dudy. Były prezydent w rozmowie z posłem PiS Krzysztofem Szczuckim na kanale YouTube przedstawił swoje stanowisko ws. odebrania ślubowania. Nowogrodzka będzie w szoku.
— Prezydent ma prawo przyjąć ślubowanie po wszechstronnym rozważeniu sytuacji, zbadaniu przebiegu wyboru i kwestii kwalifikacji danej osoby do Trybunału Konstytucyjnego. Nie mam co do tego wątpliwości. Prezydent może oczekiwać, że jeśli poprosi o dodatkowe wyjaśnienia lub spotkania, to będzie mógł porozmawiać z kandydatami — powiedział Andrzej Duda i dodał, że „bardzo dyskusyjna jest kwestia, czy można w ogóle nie zrealizować przyjęcia ślubowania”.
– Fakty są następujące. Prezydent jest związany uchwałą Sejmu i nie może być tak, że prezydent sobie przyjmie ślubowanie od kogoś innego, albo tylko od niektórych. Problem jest taki, że norma konstytucyjna jest bardzo wyraźna, ale działa w dwie strony. (…) Prezydent nie może mówić, że Sejm nie zdecydował. Teoretycznie może, ale wchodzi wtedy w bardzo poważną batalię ustrojową, na którą konstytucja nie przewiduje miejsca – stwierdził były prezydent.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
