Polityka i spoleczenstwo

W Pałacu zobaczyli TEN wpis Tuska o Nawrockim  i… Aż zawrzało, Przydacz od razu złapał za klawiaturę. „Usuń konto”

22 marca 2026, 08:39289 wyswietlen
Udostępnij:

–Gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłby Donaldem Tuskiem – napisał oburzony Marcin Przydacz. Chodziło o wpis premiera dotyczący wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Karol Nawrocki rozmawia z Rosją? 23 marca Karol Nawrocki wybiera się do Budapesztu – akurat w takim samym terminie, kiedy odbywa się tam zjazd Wielkiego Zgromadzenia. Chodzi o wydarzenie, które organizuje skrajna prawica: koalicja Patrioci dla Europy, a gwiazdami będą prokremlowscy europejscy politycy. Wszystko to skomentował premier Donald Tusk, który zasugerował, że polski prezydent chce wesprzeć Viktora Obrana przed wyborami parlamentarnymi. – Udział prezydenta Nawrockiego w budapesztańskim spotkaniu prorosyjskich i eurosceptycznych polityków to fatalny błąd i potwierdzenie groźnej strategii osłabiania Unii Europejskiej i wzmacniania Putina – napisał na portalu X. Udział prezydenta Nawrockiego w budapesztańskim spotkaniu prorosyjskich i eurosceptycznych polityków to fatalny błąd i potwierdzenie groźnej strategii osłabiania Unii Europejskiej i wzmacniania Putina. — Donald Tusk (@donaldtusk) March 21, 2026 I to na ten wpis zareagował szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz: zakpił sobie, że „gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłby Donaldem Tuskiem”. Zapewnił, że „prezydent nie planuje udziału w żadnym tego typu spotkaniu”. – W poniedziałek odbywają się Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, w związku z czym w Przemyślu dojdzie do spotkania prezydentów Polski

W Pałacu zobaczyli TEN wpis Tuska o Nawrockim  i… Aż zawrzało, Przydacz od razu złapał za klawiaturę. „Usuń konto”

–Gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłby Donaldem Tuskiem – napisał oburzony Marcin Przydacz. Chodziło o wpis premiera dotyczący wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie.

Karol Nawrocki rozmawia z Rosją?

23 marca Karol Nawrocki wybiera się do Budapesztu – akurat w takim samym terminie, kiedy odbywa się tam zjazd Wielkiego Zgromadzenia. Chodzi o wydarzenie, które organizuje skrajna prawica: koalicja Patrioci dla Europy, a gwiazdami będą prokremlowscy europejscy politycy. Wszystko to skomentował premier Donald Tusk, który zasugerował, że polski prezydent chce wesprzeć Viktora Obrana przed wyborami parlamentarnymi.

– Udział prezydenta Nawrockiego w budapesztańskim spotkaniu prorosyjskich i eurosceptycznych polityków to fatalny błąd i potwierdzenie groźnej strategii osłabiania Unii Europejskiej i wzmacniania Putina – napisał na portalu X.

I to na ten wpis zareagował szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz: zakpił sobie, że „gdyby Donald Tusk nie kłamał, nie byłby Donaldem Tuskiem”. Zapewnił, że „prezydent nie planuje udziału w żadnym tego typu spotkaniu”.

– W poniedziałek odbywają się Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej, w związku z czym w Przemyślu dojdzie do spotkania prezydentów Polski oraz Węgier. Następnie wieczorem do kontynuacji rozmów pomiędzy prezydentami Nawrockim i Sulyokiem w Budapeszcie oraz do spotkania z premierem Węgier – tłumaczył dalej. – Usuń twitta, a najlepiej konto – skwitował oburzony.

W podobne tony uderzył Rafał Leśkiewicz, który stwierdził, że „premier polskiego rządu znowu brnie w manipulacyjnej narracji”.

– Węgry to nasz ważny partner w Unii Europejskiej, członek Grupy Wyszehradzkiej, uczestnik Inicjatywy Trójmorza i Bukaresztańskiej Dziewiątki. Pamięta pan o tym, panie premierze, prawda? – przekonywał rzecznik prezydenta.

Warto przypomnieć, że 12 kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne, które, jak wynika z badań, wygra opozycyjna partia TISZA Petera Magyara. Dla PiS przegrana Orbana to poważny problem: przebywający na Węgrzech Marcin Romanowski i Zbigniew Ziobro stracą azyl polityczny i trafią w ręce polskich służb.

Źródło: Interia

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz