W sieci huczy o wyjeździe Ziobry i Romanowskiego do USA. To zmyłka?! "Ich prawdziwa lokalizacja..."
Czy Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski są już w USA? Tak sugeruje lokalizacja ich kont w mediach społecznościowych, jednak może być to mylące. To już koniec węgierskich wagarów? Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczął zgrywać ofiarę „reżimu Tuska”. Później dołączył do niego Zbigniew Ziobro i obaj politycy rozpoczęli w Budapeszcie nowe życie. W tej historii było już tyle zwrotów akcji, że mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie? Tym bardziej, że robi się coraz ciekawiej, bo opiekun polityków Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech. Miażdżące zwycięstwo osiągnęła opozycyjna partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar. TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to oznacza. Utrata władzy przez Orbana to dramat dla dwóch uciekinierów, posłów PiS. Przyszły premier Peter Magyar już dał do zrozumienia, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie mają czego szukać na Węgrzech. Najlepsze jest to, że sam Ziobro do tej pory przekonuje, że on nigdzie nie uciekł, a na Węgrzech siedzi od miesięcy, bo ma takie widzimisię. – Wbrew kłamstwom ja nigdzie nie uciekłem, tylko przebywałem na konferencji na zaproszenie rządu Viktora Orbana. W takim momencie podjąłem rzeczywiście decyzję wobec

Czy Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski są już w USA? Tak sugeruje lokalizacja ich kont w mediach społecznościowych, jednak może być to mylące.
To już koniec węgierskich wagarów?
Minął już rok, odkąd Marcin Romanowski uciekł przed polskim wymiarem sprawiedliwości na Węgry i zaczął zgrywać ofiarę „reżimu Tuska”. Później dołączył do niego Zbigniew Ziobro i obaj politycy rozpoczęli w Budapeszcie nowe życie. W tej historii było już tyle zwrotów akcji, że mógłby powstać z tego scenariusz na film kryminalny. A może i kiedyś powstanie? Tym bardziej, że robi się coraz ciekawiej, bo opiekun polityków Viktor Orban stracił władzę na Węgrzech.
Miażdżące zwycięstwo osiągnęła opozycyjna partia TISZA, której liderem jest Peter Magyar. TISZA zdobyła większość konstytucyjną. Nikomu nie trzeba tłumaczyć, co to oznacza. Utrata władzy przez Orbana to dramat dla dwóch uciekinierów, posłów PiS. Przyszły premier Peter Magyar już dał do zrozumienia, że Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski nie mają czego szukać na Węgrzech.
Najlepsze jest to, że sam Ziobro do tej pory przekonuje, że on nigdzie nie uciekł, a na Węgrzech siedzi od miesięcy, bo ma takie widzimisię. – Wbrew kłamstwom ja nigdzie nie uciekłem, tylko przebywałem na konferencji na zaproszenie rządu Viktora Orbana. W takim momencie podjąłem rzeczywiście decyzję wobec tej lawiny bezprawia, nie mając szansy na sprawiedliwy proces, że będę walczył z Tuskiem na wolnej węgierskiej ziemi – opowiadał po wyborach na Węgrzech w rozmowie z Polsat News.
Są już w USA? Niekoniecznie
Póki co były minister sprawiedliwości żyje i funkcjonuje jak gdyby nigdy nic. Ostatnio na jednym z targów wypatrzyli go czujni fotoreporterzy „Faktu”. Czujni są też internauci, którzy próbują przewidzieć kolejny ruch duetu z PiS. W ostatnich dniach na platformie X (dawny Twitter) zaczęły krążyć teorie, że obaj politycy są już w Stanach Zjednoczonych! Skąd ten pomysł? Wszystko przez konta Ziobry i Romanowskiego na wspomnianym X, które w okresie majówki zaczęły wskazywać, że uciekinierzy są w Stanach Zjednoczonych.
Czy więc Ziobro i Romanowski skryli się już u Donalda Trumpa? Raczej nie. „Przy lokalizacji pokazywanej na Twitterze/X widnieje ikonka trójkąta z wykrzyknikiem. Opis tłumaczy, że właściciele kont korzystają z VPN, a ich prawdziwa lokalizacja może być inna niż pokazywana” – informuje Gazeta.pl. Mówiąc jaśniej – gdy w telefonie włączymy aplikację/usłygę VPN, możemy oszukać system i pokazywać światu, że jesteśmy w dowolnym miejscu na świecie. Wydaje się, że Romanowski i Ziobro właśnie z tej opcji skorzystali.
Źródło: Gazeta.pl
Udostepnij artykul
