Ważny polityk PiS wyskoczył z zaskakującym pomysłem. Oj, TO się prezesowi nie spodoba! „Przeszarżował”
W PiS powstaje zaskakująca inicjatywa jednego z polityków. Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony, ale nie chce doprowadzić do rozłamu w partii. Nowe stowarzyszenie w PiS? PiS ruszyło z ofensywą, której liderem jest Przemysław Czarnek, świeżo upieczony kandydat na premiera. Wybór akurat tego polityka to jasny sygnał od Jarosława Kaczyńskiego, że jego partia ma skręcić ostro w prawo i walczyć przede wszystkim o skrajnie prawicowych wyborców, którzy dali się skusić Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Namaszczenie akurat byłego ministra edukacji, polityka butnego i o niewyparzonym języku, to triumf frakcji tzw. „maślarzy”, skupionych wokół właśnie Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego czy Patryka Jakiego. Wojują oni z grupą Mateusza Morawieckiego, która wolałaby, aby PiS poszło bardziej w centrum. Nie ma wątpliwości, że Morawiecki i spółka nie są zachwyceni wyborem byłego ministra edukacji. No i wygląda na to, że Morawiecki chce mocno zaznaczyć swoją odrębność w partii. Jak donosi „Newsweek”, były premier ma formalnie założyć stowarzyszenie zrzeszające jego ludzi w PiS. – Do Kaczyńskiego dociera tylko argument siły. A siła wynika z sejmowej arytmetyki. Trzeba pokazać, że jest grupa, która może mu się postawić, jeśli prezes będzie kadrowo i programowo nas wycinał – mówi „Newsweekowi” osoba z otoczenia Morawieckiego. Kaczyński nie chce

W PiS powstaje zaskakująca inicjatywa jednego z polityków. Jarosław Kaczyński nie jest zadowolony, ale nie chce doprowadzić do rozłamu w partii.
Nowe stowarzyszenie w PiS?
PiS ruszyło z ofensywą, której liderem jest Przemysław Czarnek, świeżo upieczony kandydat na premiera. Wybór akurat tego polityka to jasny sygnał od Jarosława Kaczyńskiego, że jego partia ma skręcić ostro w prawo i walczyć przede wszystkim o skrajnie prawicowych wyborców, którzy dali się skusić Konfederacji i Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Namaszczenie akurat byłego ministra edukacji, polityka butnego i o niewyparzonym języku, to triumf frakcji tzw. „maślarzy”, skupionych wokół właśnie Czarnka, Jacka Sasina, Tobiasza Bocheńskiego czy Patryka Jakiego. Wojują oni z grupą Mateusza Morawieckiego, która wolałaby, aby PiS poszło bardziej w centrum. Nie ma wątpliwości, że Morawiecki i spółka nie są zachwyceni wyborem byłego ministra edukacji.
No i wygląda na to, że Morawiecki chce mocno zaznaczyć swoją odrębność w partii. Jak donosi „Newsweek”, były premier ma formalnie założyć stowarzyszenie zrzeszające jego ludzi w PiS.
– Do Kaczyńskiego dociera tylko argument siły. A siła wynika z sejmowej arytmetyki. Trzeba pokazać, że jest grupa, która może mu się postawić, jeśli prezes będzie kadrowo i programowo nas wycinał – mówi „Newsweekowi” osoba z otoczenia Morawieckiego.
Kaczyński nie chce konfliktu
Jarosław Kaczyński ma świadomość, że coś takiego powstaje i choć nie lubi takich prób niezależności, na razie zachowuje spokój. Nie jest mu potrzebne teraz kreowanie nowych konfliktów. Panuje przekonanie, że były premier się przeliczy i chętnych do dołączenia do nowej inicjatywy wcale nie będzie wielu i problem rozwiąże się sam.
– Morawiecki przeszarżował. Zaczęli na Nowogrodzką przychodzić ludzie, nawet z nim kojarzeni, którzy mówią, że nie wybierają się do tego stowarzyszenia – mówią „Newsweekowi” ludzie z partii.
Otoczenie Morawieckiego też przekonuje, że powstanie stowarzyszenia nie jest wstępem do odejścia. To raczej sygnał, że frakcja ma się dobrze.
– Powołanie stowarzyszenia jest kartą przetargową w rozmowach z prezesem. To forma nacisku na Nowogrodzką, by jego i jego ludzi nie wycinali. To konsolidacja frakcji Morawieckiego w ramach partii, bo my z partii nie wychodzimy – mówi przedstawiciel grupy Morawieckiego. W PiS spróbują utrzymać kruchy rozejm. Ale doświadczenie uczy, że w tej partii nigdy nie jest spokojnie.
Źródło: Newsweek
Udostepnij artykul
