Polityka i spoleczenstwo

Ziobro nastukał kilometrów swoją furą, teraz gęsto się tłumaczy. "Pojedyncze dojazdy oznaczają 160 km dziennie"

3 czerwca 2026, 08:2387 wyswietlen
Udostępnij:

Zbigniew Ziobro był tylko na 17 posiedzeniach Sejmu w 2025 r., a na dojazdy wydał ponad 45 tys. złotych. Gdzie tak jeździł PiS-owski uciekinier? Polityk gęsto tłumaczy się z kilometrówek we wpisie na X. Dużo wyjazdów, duże wydatki „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że Zbigniew Ziobro, pomimo ucieczki za granicę, wydał sporo naszych pieniędzy. Po pierwsze: biuro poselskie. W wykazie zakupionych środków majątkowych znalazł się sprzęt o łącznej wartości przekraczającej 20 tys. zł. Po drugie: kilometrówki. Z sejmowych rozliczeń wynika, że utrzymanie jego biura poselskiego kosztowało podatników w zeszłym roku prawie 46 tys. zł. To o tyle ciekawe, że PiS-owski uciekinier był w zeszłym roku na zaledwie 17 posiedzeniach Sejmu. Co na to wszystko Zbigniew Ziobro? Polityk odpiera zarzuty, jakoby nastukał kilometrów podczas wyjazdów za granicę. – To nieprawda, że rozliczam kilometrówkę za korzystanie z prywatnego samochodu w czasie, kiedy przebywam za granicą. Każdy kilometr jest rozliczony wyłącznie za okres, w którym poruszałem się autem po Polsce. Mieszkam 80 km od Warszawy, więc już same pojedyncze dojazdy oznaczają 160 km dziennie. Miałem też spotkania w całej Polsce, które uwzględniałem w rozliczeniach – pisze Zbigniew Ziobro. – Nie mam też żadnego 'plecaka ewakuacyjnego’, tylko plecak-teczkę dostosowaną do przewożenia większej liczby dokumentów, laptopa czy

Ziobro nastukał kilometrów swoją furą, teraz gęsto się tłumaczy. "Pojedyncze dojazdy oznaczają 160 km dziennie"

Zbigniew Ziobro był tylko na 17 posiedzeniach Sejmu w 2025 r., a na dojazdy wydał ponad 45 tys. złotych. Gdzie tak jeździł PiS-owski uciekinier? Polityk gęsto tłumaczy się z kilometrówek we wpisie na X.

Dużo wyjazdów, duże wydatki

„Gazeta Wyborcza” poinformowała, że Zbigniew Ziobro, pomimo ucieczki za granicę, wydał sporo naszych pieniędzy. Po pierwsze: biuro poselskie. W wykazie zakupionych środków majątkowych znalazł się sprzęt o łącznej wartości przekraczającej 20 tys. zł. Po drugie: kilometrówki. Z sejmowych rozliczeń wynika, że utrzymanie jego biura poselskiego kosztowało podatników w zeszłym roku prawie 46 tys. zł. To o tyle ciekawe, że PiS-owski uciekinier był w zeszłym roku na zaledwie 17 posiedzeniach Sejmu.

Co na to wszystko Zbigniew Ziobro? Polityk odpiera zarzuty, jakoby nastukał kilometrów podczas wyjazdów za granicę. – To nieprawda, że rozliczam kilometrówkę za korzystanie z prywatnego samochodu w czasie, kiedy przebywam za granicą. Każdy kilometr jest rozliczony wyłącznie za okres, w którym poruszałem się autem po Polsce. Mieszkam 80 km od Warszawy, więc już same pojedyncze dojazdy oznaczają 160 km dziennie. Miałem też spotkania w całej Polsce, które uwzględniałem w rozliczeniach – pisze Zbigniew Ziobro.

– Nie mam też żadnego 'plecaka ewakuacyjnego’, tylko plecak-teczkę dostosowaną do przewożenia większej liczby dokumentów, laptopa czy iPada, które zawsze woziłem ze sobą. A kamera, gimbal i mikrofon to nie żaden 'zestaw ewakuacyjny’, tylko zwykły sprzęt do prowadzenia rozmów online, wejść na żywo w mediach oraz nagrań wykorzystywanych we własnych mediach społecznościowych – dodał Ziobro.

– Nieprawdą jest też, że nikogo nie zatrudniam w biurze. Biuro działa. Pracują w nim cztery osoby, a jedna ma stałe dyżury. Pracownicy załatwiają sprawy moich wyborców i kontaktują ich ze mną – podsumował Ziobro.

Uciekinierzy kosztują

W marcu 2026 r. Prezydium Sejmu zdecydowało o odebraniu posłowi PiS Zbigniewowi Ziobrze diety oraz 90 procent wynagrodzenia. Na uposażeniu się nie kończy, bo przecież uciekinierzy dostają też potężne pieniądze na prowadzenie biur poselskich. W 2025 r. Romanowskiemu wypłacono ryczałt na pokrycie kosztów związanych z funkcjonowaniem biura poselskiego w łącznej wysokości 279 720 zł oraz środki na remont i wyposażenie biura poselskiego w wysokości 5 000 zł.

Koszt utrzymania biura poselskiego Zbigniewa Ziobry wynosi 25 000 zł miesięcznie (300 tys. zł rocznie), co wynika z aktualnego sejmowego ryczałtu. W skali roku całościowe wydatki na jego działalność poselską (w tym sprzęt i wynagrodzenia) przekraczały nawet 374 tys.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz