Polityka i spoleczenstwo

Były prezydent nie miał litości, Andrzej Duda długo nie zapomni TYCH słów. "Order za samą śmierć"

25 marca 2025, 22:10945 wyswietlen
Udostepnij:

Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Barbarę Skrzypek, co wywołało zdumienie w niektórych środowiskach. Teraz jeden z były prezydent brutalnie podsumował decyzję swojego następcy. Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Barbarę Skrzypek Śmierć Barbary Skrzypek, a właściwie wszystko to, co zaczęło dziać się później, sprawiło, że poczuliśmy się jak w 2010 r. po katastrofie w Smoleńsku. Chodzi w tym przypadku o to, co Prawo i Sprawiedliwość zaczęło wyrabiać i właściwie wyrabia do dziś. Znamy to doskonale – rzucanie bezpodstawnych oskarżeń w stylu „zabiliście mi brata”, „to był zamach”, zbijanie politycznego kapitału na tragedii – niektórzy nazywają to jeszcze mocniej i używają stwierdzenia „taniec na trumnach”. Barbara Skrzypek była przesłuchiwana 12 marca przez prok. Ewę Wrzosek. I fakty są takie, że nikt w PiS, włącznie z prezesem na czele nie zająknął się słowem o jakimś skandalicznym przesłuchaniu. A przecież Jarosław Kaczyński rozmawiał w międzyczasie ze swoją współpracownicą przez telefon. Wszystko zmieniło się 15 marca, gdy TV Republika poinformowała o jej śmierci. Teza pasowała do wniosków, więc PiS zaczął nakręcać narrację pt. „zabiliście panią Basię”. Bez śledztwa, bez sekcji zwłok, bez jakichkolwiek dowodów, które dałyby im prawo do rzucania tak mocnych oskarżeń. Chciałoby się powiedzieć „cały PiS”. – Śp. Barbara Skrzypek stała się ofiarą szykan i

Były prezydent nie miał litości, Andrzej Duda długo nie zapomni TYCH słów. "Order za samą śmierć"

Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Barbarę Skrzypek, co wywołało zdumienie w niektórych środowiskach. Teraz jeden z były prezydent brutalnie podsumował decyzję swojego następcy.

Andrzej Duda pośmiertnie odznaczył Barbarę Skrzypek

Śmierć Barbary Skrzypek, a właściwie wszystko to, co zaczęło dziać się później, sprawiło, że poczuliśmy się jak w 2010 r. po katastrofie w Smoleńsku. Chodzi w tym przypadku o to, co Prawo i Sprawiedliwość zaczęło wyrabiać i właściwie wyrabia do dziś. Znamy to doskonale – rzucanie bezpodstawnych oskarżeń w stylu „zabiliście mi brata”, „to był zamach”, zbijanie politycznego kapitału na tragedii – niektórzy nazywają to jeszcze mocniej i używają stwierdzenia „taniec na trumnach”.

Barbara Skrzypek była przesłuchiwana 12 marca przez prok. Ewę Wrzosek. I fakty są takie, że nikt w PiS, włącznie z prezesem na czele nie zająknął się słowem o jakimś skandalicznym przesłuchaniu. A przecież Jarosław Kaczyński rozmawiał w międzyczasie ze swoją współpracownicą przez telefon.
Wszystko zmieniło się 15 marca, gdy TV Republika poinformowała o jej śmierci. Teza pasowała do wniosków, więc PiS zaczął nakręcać narrację pt. „zabiliście panią Basię”. Bez śledztwa, bez sekcji zwłok, bez jakichkolwiek dowodów, które dałyby im prawo do rzucania tak mocnych oskarżeń. Chciałoby się powiedzieć „cały PiS”.

– Śp. Barbara Skrzypek stała się ofiarą szykan i bezprawnych działań Donalda Tuska i Adama Bodnara. To oni ponoszą odpowiedzialność za Jej śmierć – napisał na platformie X Zbigniew Ziobro. – Przesłuchiwana kilka godzin. Niech sobie reżim pogratuluje „skuteczności”- o to wam chodziło? – grzmiała Beata Kempa, a Jarosław Kaczyński przyznał wprost, że Skrzypek to „ofiara złych ludzi, którzy dzisiaj rządzą”.

Andrzej Duda odznaczył pośmiertnie byłą współpracownicę Jarosława Kaczyńskiego i nadał Barbarze Skrzypek Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski za wybitne zasługi w służbie państwu i społeczeństwu, a order przekazał na ręce najbliższej rodziny Skrzypek podczas uroczystości pogrzebowych.

Komorowski skrytykował Dudę

– To jest osoba, która przez lata wykonywała bardzo ważną pracę, taką też państwową, pewnie bardziej w cieniu, pewnie niekoniecznie w blasku kamer i wypowiadając się, ale zrobiła bardzo dużo dla Polski, wspierając jedno z najważniejszych ugrupowań – tłumaczyła Wioletta Paprocka, szefowa Kancelarii Prezydenta.

Teraz sprawę odznaczenia Skrzypek skomentował Bronisław Komorowski. – Decyzja jest dwuznaczna. Wydaje mi się, że w kwestii odznaczeń państwowych należy przynajmniej dążyć do jednoznaczności motywów, które kierują prezydentem. Gdyby to było za zasługi, to by dał odznaczenie wcześniej. Robi takie wrażenie, jakby to było za śmierć. Mnie nie przekonuje – powiedział były prezydent. – W trakcie mojej kadencji nie zdarzyło mi się przyznać orderu za samą śmierć! – podsumował Bronisław Komorowski.

Źródło: Fakt.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz