Polityka i spoleczenstwo

Cała sala skanduje obraźliwe hasło o Tusku, a Nawrocki słucha z uśmiechem. "Jeśli chodzi o pana premiera..."

19 stycznia 2025, 18:12563 wyswietlen
Udostepnij:

Na spotkaniu z Karolem Nawrockim wybrzmiały wulgarne hasła pod adresem Donalda Tuska. „Obywatelski” kandydat nie zareagował, uśmiechał się tylko, słuchając okrzyków. Nawrocki słucha okrzyków o Tusku Znowu spotkanie z Karolem Nawrockim, znowu kontrowersyjne okrzyki i znów zero reakcji „obywatelskiego” kandydata PiS. Tym razem Nawrocki odwiedził Lębork. Jeden z uczestników spotkania z mieszkańcami wyraził zaniepokojenie o wynik wyborów. Najwyraźniej nasłuchał się obowiązującej w ostatnim czasie narracji PiS, bo stwierdził, że Donald Tusk nie uzna wyników wyborów, jeżeli wygra szef IPN. – Obawiam się, że ten człowiek (Tusk – red.) nie ma nic do stracenia i zrobi wszystko, żeby nawet jak pan wygra wybory, to nie został prezydentem. Czy jest jakiś plan B? – zapytał mężczyzna. I wtedy się zaczęło: sala zaczęła skandować obraźliwe hasło pod adresem Donalda Tuska. Oficjalna wersja prawicowego środowiska będzie taka, że krzyczano „nie bać Tuska”. Odnosząc się do nieprawdziwych informacji opublikowanych na portalu @OnetWiadomosci, informujemy, że na spotkaniu z kandydatem Karolem Nawrockim w Lęborku nie padły wulgarne okrzyki. To manipulacja i próba usłyszenia tego, co redaktorzy Onetu chcą usłyszeć. Jeśli ktoś ma… — Emilia Wierzbicki (@EmiliaPob) January 19, 2025 – To manipulacja i próba usłyszenia tego, co redaktorzy Onetu chcą usłyszeć – broni swojego kandydata rzeczniczka Nawrockiego Emilia

Cała sala skanduje obraźliwe hasło o Tusku, a Nawrocki słucha z uśmiechem. "Jeśli chodzi o pana premiera..."

Na spotkaniu z Karolem Nawrockim wybrzmiały wulgarne hasła pod adresem Donalda Tuska. „Obywatelski” kandydat nie zareagował, uśmiechał się tylko, słuchając okrzyków.

Nawrocki słucha okrzyków o Tusku

Znowu spotkanie z Karolem Nawrockim, znowu kontrowersyjne okrzyki i znów zero reakcji „obywatelskiego” kandydata PiS. Tym razem Nawrocki odwiedził Lębork. Jeden z uczestników spotkania z mieszkańcami wyraził zaniepokojenie o wynik wyborów. Najwyraźniej nasłuchał się obowiązującej w ostatnim czasie narracji PiS, bo stwierdził, że Donald Tusk nie uzna wyników wyborów, jeżeli wygra szef IPN.

Obawiam się, że ten człowiek (Tusk – red.) nie ma nic do stracenia i zrobi wszystko, żeby nawet jak pan wygra wybory, to nie został prezydentem. Czy jest jakiś plan B? – zapytał mężczyzna. I wtedy się zaczęło: sala zaczęła skandować obraźliwe hasło pod adresem Donalda Tuska. Oficjalna wersja prawicowego środowiska będzie taka, że krzyczano „nie bać Tuska”.

– To manipulacja i próba usłyszenia tego, co redaktorzy Onetu chcą usłyszeć – broni swojego kandydata rzeczniczka Nawrockiego Emilia Wierzbicki. Można ten argument odbić – to pani rzeczniczka słyszy, co chce usłyszeć. Na nagraniu słychać też okrzyki w wersji z literką „j” na początku. Na wideo od ok. 27 minuty.

A Karol Nawrocki? Zero reakcji. Nie przerwał, nie upomniał. Stał tylko, słuchał tych okrzyków i uśmiechał się. Dopiero gdy sala się wykrzyczała, przeszedł do odpowiedzi.

Wierzę, że dzięki państwu wsparciu wygramy wybory prezydenckie i wejdziemy do Pałacu Prezydenckiego. Natomiast jeśli chodzi o pana premiera Donalda Tuska, ja rozumiem pana emocje i że jest pan zaniepokojony. My wszyscy jesteśmy zaniepokojeni – stwierdził „obywatelski” kandydat PiS. Potem zaczął opowiadać, jak to Tusk „łamie praworządność”. O okrzykach – ani słowa. I tak wygląda wygaszanie wojny polsko-polskiej, do czego zobowiązał się szef IPN?

Okrzyki na Jasnej Górze

To kolejny przypadek, gdy Nawrocki nie reaguje na kontrowersyjne hasła skandowane podczas spotkań z nim. Głośno było o sytuacji na Jasnej Górze, gdzie kandydat PiS spotkał się z uczestnikami 17. Pielgrzymki Kibiców.

Jeżeli pan zostanie prezydentem, czy pan nie dopuści lewackiej ideologii do szkół? – zapytał kandydata jedenastoletni chłopiec. Spotkało się to z aplauzem zebranych. Zachwycony Nawrocki zaprosił go do siebie, a „pielgrzymi” skandowali: „Raz sierpem, raz młotem w czerwoną hołotę!” Szef IPN tylko się uśmiechał, a potem bagatelizował sytuację.

– Chcecie zamykać telewizje komercyjne i jeszcze zachciało się wam cenzurować hasła na stadionach. To za dużo – oburzał się na dziennikarzy podczas jednej z konferencji.

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz