Czarnek nie wytrzymał na antenie, dostało się znanemu miliarderowi. "To jest Musk Tuska"
Przemysław Czarnek nie może przeboleć, że Rafał Brzoska będzie współpracował z rządem Donalda Tuska. Były minister odpalił się na antenie radiowej „Trójki” i nazwał przedsiębiorcę „Muskiem Tuska”. Czarnek zazdrości prezesowi InPostu Przemysław Czarnek może przybić sobie piątkę z członkami zespołu Rage Against Machine, ponieważ również ma ewidentny problem z faktem, że wraz z pojawianiem się nowych innowacji, niektóre profesje, jak i klasyczne rozwiązania odchodzą do lamusa. Polityk PiS nie może się pogodzić z tym, że Polacy nie muszą się już tak często uciekać do korzystania z Poczty Polskiej, ponieważ pojawiły się o wiele bardziej dogodne alternatywy, jak chociażby InPost lub po prostu cyfrowe wysyłanie dokumentacji. Przypomnijmy: w poniedziałek Donald Tusk podczas konferencji „Polska. Rok przełomu” ogłosił nowy plan gospodarczy dla naszego kraju. Premier mówił o miliardowych inwestycjach na poczet nowych technologii, które znacznie poprawią działanie wielu sektorów. Szef rządu mówił między innymi o deregulacji i zasugerował stworzenie zespołu mającego na celu przygotowanie programu zmian deregulacyjnych. Na czele tej grupy miałby stanąć założyciel i prezes firmy InPost Rafał Brzoska. Cieszący się ogromnymi sukcesami przedsiębiorca wyraził chęć podjęcia się tego zadania, które będzie się skupiało na uproszczeniu przepisów i ułatwieniu działalności przedsiębiorcom. Czarnek dzień później był gościem Renaty Grochal w programie „Bez

Przemysław Czarnek nie może przeboleć, że Rafał Brzoska będzie współpracował z rządem Donalda Tuska. Były minister odpalił się na antenie radiowej „Trójki” i nazwał przedsiębiorcę „Muskiem Tuska”.
Czarnek zazdrości prezesowi InPostu
Przemysław Czarnek może przybić sobie piątkę z członkami zespołu Rage Against Machine, ponieważ również ma ewidentny problem z faktem, że wraz z pojawianiem się nowych innowacji, niektóre profesje, jak i klasyczne rozwiązania odchodzą do lamusa. Polityk PiS nie może się pogodzić z tym, że Polacy nie muszą się już tak często uciekać do korzystania z Poczty Polskiej, ponieważ pojawiły się o wiele bardziej dogodne alternatywy, jak chociażby InPost lub po prostu cyfrowe wysyłanie dokumentacji.
Przypomnijmy: w poniedziałek Donald Tusk podczas konferencji „Polska. Rok przełomu” ogłosił nowy plan gospodarczy dla naszego kraju. Premier mówił o miliardowych inwestycjach na poczet nowych technologii, które znacznie poprawią działanie wielu sektorów. Szef rządu mówił między innymi o deregulacji i zasugerował stworzenie zespołu mającego na celu przygotowanie programu zmian deregulacyjnych. Na czele tej grupy miałby stanąć założyciel i prezes firmy InPost Rafał Brzoska. Cieszący się ogromnymi sukcesami przedsiębiorca wyraził chęć podjęcia się tego zadania, które będzie się skupiało na uproszczeniu przepisów i ułatwieniu działalności przedsiębiorcom.
Czarnek dzień później był gościem Renaty Grochal w programie „Bez uników” na antenie radiowej „Trójki”. Polityk nie ukrywał swojej niechęci wobec zapowiedzianych zmian i określił prezesa InPostu mianem „Muskiem Tuska” (co zapewne stanowiło nawiązanie do tego, że Elon Musk ściśle współpracuje z Donaldem Trumpem w ramach jego nowej administracji USA).
– Ten „Musk Tuska” to jest człowiek, który kierował firmą, która skorzystała z tego, że od 2013 r. Polacy odbierali przesyłki np. z sądów lub z urzędów skarbowych w sklepach masarskich, spożywczych i kioskach. […] Cała korespondencja strategiczna została wyjęta z Poczty Polskiej i przerzucona na wolny rynek, czyli dla InPostu Rafała Brzoski. Jeżeli w ten sposób ma postępować deregulacja dla jednej firmy… Nic dobrego z tego nie było. Mamy do czynienia z powtórką z rozrywki – narzekał Czarnek.
Skarżył się, że w poprzednich latach, gdy Donald Tusk po raz pierwszy pełnił rolę premiera, to „Poczta Polska została praktycznie zlikwidowana”, na co jednak zwróciła mu uwagę Renata Grochal, że jego partyjny kolega – Mateusz Morawiecki – zapowiedział, że chętnie połączy siły z Brzoską w ramach wspólnych działań. Czarnek wyraźnie zdezorientowany tą informacją odparł, że rola polityka sprowadza się do tego, że „spotyka się z przedsiębiorcami i rozmawia na temat deregulacji”.
Źródło: Onet
Udostepnij artykul
