Czarnek rzucił skandaliczną wypowiedź i... TEGO się nie spodziewał, jest ostry głos z Pałacu. „Nigdy nie powinien...”
Przemysław Czarnek zaszokował swoimi słowami na temat Wołodymira Zełenskiego. Całe PiS mówi w podobnym tonie, ale już z Pałacu Prezydenckiego wybrzmiała krytyka byłego ministra. Czarnek grzmi, Nawrocki go broni – Głupota Zełenskiego na spotkaniu z Trumpem jest arcyniebezpieczna dla Ukrainy, ale też dla Polski. (…) Powinien zdawać sobie sprawę, gdzie jedzie – mówił Przemysław Czarnek podczas niedzielnej konwencji Karola Nawrockiego. – Wyobrażacie sobie państwo prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który jedzie do Ameryki i mówi: „żądam następnych wojsk amerykańskich, bo jak nie, to będzie w niebezpieczeństwie Ameryka”? No głupek, byśmy powiedzieli. Tak się zachował niestety, i tu nie ma co owijać słów w bawełnę, tak się zachował prezydent Ukrainy – w taki sposób skomentował niesławną kłótnię prezydentów Ukrainy i USA w Gabinecie Owalnym. Te słowa wywołały olbrzymie kontrowersje, zareagował nawet ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar. Jak stwierdził, „wypowiedzi pana Czarnka są aroganckie i nie do przyjęcia”. Ale podobnie jak Czarnek, całe PiS mówi teraz Trumpem i dokonuje ostrego skrętu antyukraińskiego. Prawdopodobnie upatruje w tym nadziei na poprawę notowań Karola Nawrockiego w wyborczej walce. PiS rywalizuje teraz z Konfederacją, wykorzystując antyukraińskie nastroje tego prawicowego elektoratu. – Uważam, że prezydent Zełenski zachowuje się w sposób nieprzyzwoity w stosunku do swoich sojuszników, w tym

Przemysław Czarnek zaszokował swoimi słowami na temat Wołodymira Zełenskiego. Całe PiS mówi w podobnym tonie, ale już z Pałacu Prezydenckiego wybrzmiała krytyka byłego ministra.
Czarnek grzmi, Nawrocki go broni
– Głupota Zełenskiego na spotkaniu z Trumpem jest arcyniebezpieczna dla Ukrainy, ale też dla Polski. (…) Powinien zdawać sobie sprawę, gdzie jedzie – mówił Przemysław Czarnek podczas niedzielnej konwencji Karola Nawrockiego. – Wyobrażacie sobie państwo prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, który jedzie do Ameryki i mówi: „żądam następnych wojsk amerykańskich, bo jak nie, to będzie w niebezpieczeństwie Ameryka”? No głupek, byśmy powiedzieli. Tak się zachował niestety, i tu nie ma co owijać słów w bawełnę, tak się zachował prezydent Ukrainy – w taki sposób skomentował niesławną kłótnię prezydentów Ukrainy i USA w Gabinecie Owalnym. Te słowa wywołały olbrzymie kontrowersje, zareagował nawet ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar. Jak stwierdził, „wypowiedzi pana Czarnka są aroganckie i nie do przyjęcia”.
Ale podobnie jak Czarnek, całe PiS mówi teraz Trumpem i dokonuje ostrego skrętu antyukraińskiego. Prawdopodobnie upatruje w tym nadziei na poprawę notowań Karola Nawrockiego w wyborczej walce. PiS rywalizuje teraz z Konfederacją, wykorzystując antyukraińskie nastroje tego prawicowego elektoratu.
– Uważam, że prezydent Zełenski zachowuje się w sposób nieprzyzwoity w stosunku do swoich sojuszników, w tym także do Polski – grzmiał Karol Nawrocki. „Obywatelski” kandydat PiS bronił też Czarnka, przekonując, że „każdy ma swoją poetykę wypowiedzi”.
Krytyka z… Pałacu Prezydenckiego
Niespodziewanie krytyczny głos pod adresem byłego ministra edukacji wybrzmiał z… Pałacu Prezydenckiego. Marcin Mastalerek negatywnie ocenił wypowiedź polityka PiS.
– Nigdy żaden odpowiedzialny polityk nie powinien tak nazywać żadnej głowy państwa, premiera czy ministra – powiedział szef prezydenckiego gabinetu na antenie TVN24. – Dziwię się. Nie rozumiem takich słów, bo wszystko można wyrazić zupełnie inaczej. Można to, że komuś się coś nie podoba, powiedzieć w inny sposób – podkreślił Mastalerek. Współpracownik Andrzeja Dudy przyznał, że widzi w kampanii wyborczej „zwrot ukraińskosceptyczny”.
– Myślę, że ulegają pewnemu złudzeniu, dlatego że ja, prowadząc kilka udanych kampanii, wiem, że to nie te emocje będą rozstrzygały. Są w społeczeństwie inne. Wydaje mi się, że politycy robią to w sposób nieodpowiedzialny – ocenił Mastalerek.
Udostepnij artykul
