Polityka i spoleczenstwo

Duda wiedział, czego się spodziewać?! TAK wyglądała organizacja spotkania w USA. „Zgodzili się świadomie”

25 lutego 2025, 08:46262 wyswietlen
Udostepnij:

Andrzej Duda przeleciał pół świata, by czekać ponad godzinę na Donalda Trumpa i porozmawiać z nim przez kilka minut. Obóz prezydenta i polska prawica odtrąbili sukces. Duda i Trump Andrzej Duda poleciał do USA na rozmowę z Donaldem Trumpem. Inicjatywa słuszna, bo żyjemy w trudnych czasach, a zachowanie nowej amerykańskiej administracji budzi sporo niepokoju. Jeżeli polski prezydent faktycznie ma dobre relacje z pomarańczowym Republikaninem, to warto byłoby je wykorzystać. Problem w tym, że zamiast triumfalnego spotkania, oglądaliśmy smutne obrazki, jak Andrzej Duda czeka ponad godzinę na jakimś korytarzu na spóźnionego Trumpa. Samo spotkanie trwało jakieś dziesięć minut. I choć potem Trump wychwalał Dudę, nazywał go „fantastycznym facetem”, a Polskę – „świetnym przyjacielem”, to niesmak pozostał. Oczywiście prawica i otoczenie prezydenta odtrąbiło sukces. – Rozumiem polityczną zawiść i zazdrość o to, że Andrzej Duda ma najlepsze w historii Polski relacje z prezydentem Ameryki – mówił Marcin Mastalerek na antenie Radia ZET. – Prezydent jest bardzo zadowolony z tego wyjazdu. Rzadko mnie chwali, tym razem chwalił mnie i współpracowników. Jako Polska osiągnęliśmy wszystko, co chcieliśmy. Prezydent zrealizował, co sobie założył – dodał szef prezydenckiego gabinetu. Nagrania TV Republika zaszkodziły Dudzie Dudzie chyba najbardziej zaszkodziła… TV Republika. To stacja Tomasza Sakiewicza odpowiada za emisję

Duda wiedział, czego się spodziewać?! TAK wyglądała organizacja spotkania w USA. „Zgodzili się świadomie”

Andrzej Duda przeleciał pół świata, by czekać ponad godzinę na Donalda Trumpa i porozmawiać z nim przez kilka minut. Obóz prezydenta i polska prawica odtrąbili sukces.

Duda i Trump

Andrzej Duda poleciał do USA na rozmowę z Donaldem Trumpem. Inicjatywa słuszna, bo żyjemy w trudnych czasach, a zachowanie nowej amerykańskiej administracji budzi sporo niepokoju. Jeżeli polski prezydent faktycznie ma dobre relacje z pomarańczowym Republikaninem, to warto byłoby je wykorzystać.

Problem w tym, że zamiast triumfalnego spotkania, oglądaliśmy smutne obrazki, jak Andrzej Duda czeka ponad godzinę na jakimś korytarzu na spóźnionego Trumpa. Samo spotkanie trwało jakieś dziesięć minut. I choć potem Trump wychwalał Dudę, nazywał go „fantastycznym facetem”, a Polskę – „świetnym przyjacielem”, to niesmak pozostał.

Oczywiście prawica i otoczenie prezydenta odtrąbiło sukces.

Rozumiem polityczną zawiść i zazdrość o to, że Andrzej Duda ma najlepsze w historii Polski relacje z prezydentem Ameryki – mówił Marcin Mastalerek na antenie Radia ZET. – Prezydent jest bardzo zadowolony z tego wyjazdu. Rzadko mnie chwali, tym razem chwalił mnie i współpracowników. Jako Polska osiągnęliśmy wszystko, co chcieliśmy. Prezydent zrealizował, co sobie założył – dodał szef prezydenckiego gabinetu.

Nagrania TV Republika zaszkodziły Dudzie

Dudzie chyba najbardziej zaszkodziła… TV Republika. To stacja Tomasza Sakiewicza odpowiada za emisję dziwacznych zdjęć z korytarza. Zapewne liczyli na jakieś spektakularne ujęcia na żywo, jak Trump podbiega do swojego „polskiego przyjaciela” i padają sobie w ramiona. Tymczasem oglądaliśmy polskiego prezydenta nerwowo przechadzającego się po korytarzu. Coś, mówiąc wprost, nie pykło.

A najciekawsze jest to, że wizytę Dudy w USA organizował… Nikodem Rachoń. Nazwisko nieprzypadkowe, brat gwiazdy TV Republika Michała Rachonia od kilku tygodni jest zastępcą szefa prezydenckiego biura polityki międzynarodowej. Wyglada na to, że chciał upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: załatwić prezydentowi rozmowę z Trumpem, a zaprzyjaźnionej telewizji – relację z pobytu w USA.

Co istotne, okazuje się, że polska strona dokładnie wiedziała, jak będzie wyglądało to spotkanie. Że będzie krótkie, takie „przy okazji” innego wydarzenia, czyli konferencji CPAC. Od początku nie było mowy o oficjalnym spotkaniu w Białym Domu.

Strona amerykańska – według moich potwierdzonych informacji, wyraźnie poinformowała Kancelarię Prezydenta, w dodatku pisemnie, że do spotkania przywódców może dojść w kuluarach konserwatywnej konferencji CPAC. I na to zgodziła się świadomie strona polska – przekazał dziennikarz RMF FM Paweł Żuchowski.

Obóz prezydenta na to przystał i w efekcie, z wydatną pomocą kamer TV Republika, dostaliśmy sceny bardziej ośmieszające prezydenta, niż dodające mu prestiżu. Wydaje się, że gdyby nie te nagrania (jeszcze wyglądające, jakby ktoś kręcił je z ukrycia), to rzecz przeszłaby bez większego echa.

Źródło: Newsweek

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz