Krótka piłka! Znany poseł wparował na mównicę i nagle zwrócił się do prezesa. „Co się z panem stało?”
Marek Sawicki z PSL naprawdę zaskoczył. Doświadczony poseł nagle zaatakował z mównicy lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego! Poseł PSL ma już dość PiS! Poseł Marek Sawicki jest kojarzony z prawicowym skrzydłem PSL – plotkowano nawet, że może chcieć doprowadzić do sojuszu ludowców z PiS. Teraz jednak i ten parlamentarzysta ma dość Nowogrodzkiej. Poszło o sprawę bezpieczeństwa. A wszystko zaczęło się w czwartek, kiedy Sejm debatował nad uchwałą w sprawie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. W praktyce chodziło o to, by izba niższa poparła rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą Tarczy Wschód. W Sejmie doszło właściwie do powtórki tego, co zaszło wcześniej w Brukseli: za uchwałą za głosowało 220 posłów, przeciw było 171. W tej ostatniej grupie były całe kluby PiS i Konfederacji. Jarosław Kaczyński krzyczał z mównicy sejmowej, że zagłosowanie za rezolucją to podporządkowanie Polski interesom Zachodu! Chodzi też o sytuację, „która będzie prowadziła do co najmniej wielkiego osłabienia, a być może wręcz do likwidacji NATO”. I właśnie te ostatnie słowa oburzyły Sawickiego, który wskazał na to, że kwestia bezpieczeństwa nie może dzielić posłów! – Panie premierze Kaczyński. Myślałem, że kwestia bezpieczeństwa państwa nie będzie nas na tej sali dzielić, i że przynajmniej od 30 lat mamy w tej sprawie konsensus – powiedział. – Wtedy

Marek Sawicki z PSL naprawdę zaskoczył. Doświadczony poseł nagle zaatakował z mównicy lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego!
Poseł PSL ma już dość PiS!
Poseł Marek Sawicki jest kojarzony z prawicowym skrzydłem PSL – plotkowano nawet, że może chcieć doprowadzić do sojuszu ludowców z PiS. Teraz jednak i ten parlamentarzysta ma dość Nowogrodzkiej. Poszło o sprawę bezpieczeństwa. A wszystko zaczęło się w czwartek, kiedy Sejm debatował nad uchwałą w sprawie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. W praktyce chodziło o to, by izba niższa poparła rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą Tarczy Wschód.
W Sejmie doszło właściwie do powtórki tego, co zaszło wcześniej w Brukseli: za uchwałą za głosowało 220 posłów, przeciw było 171. W tej ostatniej grupie były całe kluby PiS i Konfederacji. Jarosław Kaczyński krzyczał z mównicy sejmowej, że zagłosowanie za rezolucją to podporządkowanie Polski interesom Zachodu! Chodzi też o sytuację, „która będzie prowadziła do co najmniej wielkiego osłabienia, a być może wręcz do likwidacji NATO”.
I właśnie te ostatnie słowa oburzyły Sawickiego, który wskazał na to, że kwestia bezpieczeństwa nie może dzielić posłów! – Panie premierze Kaczyński. Myślałem, że kwestia bezpieczeństwa państwa nie będzie nas na tej sali dzielić, i że przynajmniej od 30 lat mamy w tej sprawie konsensus – powiedział. – Wtedy [w 2006 r., gdy Kaczyński był premierem[ pan proponował likwidację wspólnej polityki rolnej i przeniesienie tych środków na wspólną armię europejską. To co z panem się stało? Jak pan się zmienił, panie prezesie? – dodał.
Bitwa o nic?
Czwartkowa bitwa w Sejmie to jednak dużo hałasu o nic. Rezolucja to nie prawo i nie wymusza na nikim konkretnego działania. Politycy PiS mogliby nawet dla świętego spokoju podnieść ręce za sejmową uchwałą, ale nie! Lepiej było ponownie wywołać burzę i kłótnię. To, na co wskazuje Sawicki, też dobrze oddaje cynizm Kaczyńskiego, który ma takie poglądy, jakie podpowiada mu interes polityczny. Zresztą sama troska lidera z Nowogrodzkiej o NATO też pokazuje jego odklejenie – wiele wskazuje na to, że USA wycofują się z Europy, a więc i NATO straci na znaczeniu. Miejsce tego sojuszu powinna zająć inna organizacja.
Źródło: Do rzeczy
Udostepnij artykul
