Krzysztof Brejza zobaczył wywiad z Dudą i... Aż nie mógł uwierzyć w to, co opowiadał prezydent! „Pakiet bredni”
Krzysztof Brejza trafił na wywiad, który Andrzej Duda udzielił Radiu Maryja. Jeden wątek tej rozmowy wyjątkowo zaskoczył europosła KO. – To przekroczenie kolejnej granicy – ocenił Brejza. Duda w mediach Rydzyka Z każdym dniem zbliża się moment, w którym Andrzej Duda pożegna się ze swoją dziesięcioletnią przygodą w Pałacu Prezydenckim. I co tu robić w tych ostatnich tygodniach, prócz pakowania kartonów oczywiście? Duda wymyślił sobie zajęcie: końcówkę kadencji wykorzystuje do ataków na obóz władzy. Każda konferencja, każdy wywiad, to dla niego okazja, by uderzyć w rząd Donalda Tuska. Nie inaczej było w nowym wywiadzie dla Radia Maryja. Głównym tematem rozmowy był pontyfikat Jana Pawła II (wywiad opublikowano w rocznicę śmierci papieża), ale Duda nie przepuścił okazji, by wbić parę szpil w rząd. – Ja też się trochę obawiam, ale wierzę, że zdołamy obronić naszą demokrację. Mamy takie władze, jakie zostały wybrane. Dzieje się to ze wszystkimi konsekwencjami – mówił prezydent. – Mamy jawne i ewidentne przykłady zakłamania, które niesie nam obecna sytuacja w Polsce, zwłaszcza ta medialna. W wielu aspektach, które przypominają jako żywo stare czasy: manipulacje, kłamstwo, oszustwo, przemilczanie i nadawanie zupełnie nowego znaczenia choćby słowom czy sformułowaniom w różnych przestrzeniach – żalił się Duda. Kontrowersje wokół muzeum Wywiad z prezydentem idealnie podsumował

Krzysztof Brejza trafił na wywiad, który Andrzej Duda udzielił Radiu Maryja. Jeden wątek tej rozmowy wyjątkowo zaskoczył europosła KO. – To przekroczenie kolejnej granicy – ocenił Brejza.
Duda w mediach Rydzyka
Z każdym dniem zbliża się moment, w którym Andrzej Duda pożegna się ze swoją dziesięcioletnią przygodą w Pałacu Prezydenckim. I co tu robić w tych ostatnich tygodniach, prócz pakowania kartonów oczywiście? Duda wymyślił sobie zajęcie: końcówkę kadencji wykorzystuje do ataków na obóz władzy. Każda konferencja, każdy wywiad, to dla niego okazja, by uderzyć w rząd Donalda Tuska.
Nie inaczej było w nowym wywiadzie dla Radia Maryja. Głównym tematem rozmowy był pontyfikat Jana Pawła II (wywiad opublikowano w rocznicę śmierci papieża), ale Duda nie przepuścił okazji, by wbić parę szpil w rząd.
– Ja też się trochę obawiam, ale wierzę, że zdołamy obronić naszą demokrację. Mamy takie władze, jakie zostały wybrane. Dzieje się to ze wszystkimi konsekwencjami – mówił prezydent. – Mamy jawne i ewidentne przykłady zakłamania, które niesie nam obecna sytuacja w Polsce, zwłaszcza ta medialna. W wielu aspektach, które przypominają jako żywo stare czasy: manipulacje, kłamstwo, oszustwo, przemilczanie i nadawanie zupełnie nowego znaczenia choćby słowom czy sformułowaniom w różnych przestrzeniach – żalił się Duda.
Kontrowersje wokół muzeum
Wywiad z prezydentem idealnie podsumował europoseł Krzysztof Brejza.
– PAD znów u Rydzyka, tym razem obszerny wywiad i znów cała masa głupstw. Kłamstwa o łamanej demokracji, hymny pochwalne na cześć Radia Maryja, pakiet bredni o sądownictwie, to wszystko znamy – napisał europoseł na platformie X. Polityka Ko zaskoczył za to inny wątek rozmowy. – Ale próba obrony wałków w Muzeum Pamięć i Tożsamość, będącego przedmiotem śledztwa oraz kontroli NIK, to jednak nowość w ustach prezydenta RP. I przekroczenie kolejnej granicy w podważaniu autorytetu Państwa. Im bliżej końca, tym w gorszym stylu – skwitował Krzysztof Brejza.
Andrzej Duda stwierdził, że „dzieło” Tadeusza Rydzyka „wzbudź wściekłość i agresję w środowiskach liberalno-lewicowych”.
– Wzbudzają wściekłość, bo rzeczywiście służą człowiekowi, służą podtrzymaniu i krzewieniu prawdziwych wartości – ocenił Duda i zaapelował do obrony tych „dzieł”.
– To jest nie tylko piękne, ale i bardzo ważne miejsce. Ono się obroni, bo zostanie obronione przez tych, którzy chcą je mieć – skwitował Duda.
Zakończyła się kontrola NIK ws. muzeum Pamięć i Tożsamość. Koszt budowy muzeum i ekspozycji stałej wyniósł 206 mln zł.
– Ekspozycja stała nie została ukończona, muzeum nie realizuje więc w pełni swojej roli. Eksponaty i artefakty kupowali nie muzealnicy, jak zwykle to się odbywa, ale projektanci wystawy, którzy dokonywali bardzo pośpiesznych zakupów na portalach aukcyjnych – relacjonował wiceminister kultury Maciej Wróbel. Prokuratura i Centralne Biuro Antykorupcyjne wszczęły postępowania wyjaśniające w zakresie między innymi procesu zawarcia umowy dotyczącej powstania muzeum.
Udostepnij artykul
