Polityka i spoleczenstwo

Kuriozalne sceny! Zakłopotany Nawrocki słuchał podekscytowanego wyborcy. „Zawstydza mnie pan” [WIDEO]

29 marca 2025, 15:41246 wyswietlen
Udostepnij:

Na spotkaniach z kandydatami na prezydenta nie brakuje niecodziennych sytuacji. Ale tak kuriozalnych scen jeszcze chyba w tej kampanii nie było. Wyborca Karola Nawrockiego wpadł w ekstazę, zobaczywszy swojego idola. Nawrocki spotkał fana „Szkło kontaktowe” wyłapało prawdziwą perełkę. Oto Karol Nawrocki ruszył do Małopolski na spotkanie z wyborcami. I podczas jednego z takich spotkań doszło do kuriozalnej sceny. Ok, na wiecach Nawrockiego widzieliśmy już wiele, były „dwie pucie”, było nawoływanie do pobicia prof. Antoniego Dudka, ale sceny z Małopolski to absolutny top tej kampanii. Zaczęło się niewinnie, od odśpiewania „obywatelskiemu” kandydatowi PiS „sto lat”. A potem do głosu doszedł jeden z sympatyków Nawrockiego. Mężczyzna zachowywał się, jakby zobaczył idola z dzieciństwa, no tak reagują dziesięciolatkowie, gdy zobaczą Roberta Lewandowskiego. – Pan uratuje Polskę, proszę pana! – ekscytował się fan Nawrockiego. – Razem uratujemy! – odparł uśmiechnięty szef IPN. – Ale dzięki panu! Bo pan jest przystojny, wszystkie kobiety za panem pójdą! Jakbym był kobietą, bym kochał pana! – krzyczał w ekstazie zwolennik „obywatelskiego” kandydata, powodując u swego idola niemałe zamieszanie. – Zawstydza mnie pan – przyznał Nawrocki, śmiejąc się. Ostrzegamy, że tego nagrania nie da się odzobaczyć. Dlatego oglądacie i podajecie je tylko na własną odpowiedzialność. pic.twitter.com/7HisYyZ6Hp — Szkło Kontaktowe TVN24 (@SzkKontaktowe) March 28, 2025

Kuriozalne sceny! Zakłopotany Nawrocki słuchał podekscytowanego wyborcy. „Zawstydza mnie pan” [WIDEO]

Na spotkaniach z kandydatami na prezydenta nie brakuje niecodziennych sytuacji. Ale tak kuriozalnych scen jeszcze chyba w tej kampanii nie było. Wyborca Karola Nawrockiego wpadł w ekstazę, zobaczywszy swojego idola.

Nawrocki spotkał fana

„Szkło kontaktowe” wyłapało prawdziwą perełkę. Oto Karol Nawrocki ruszył do Małopolski na spotkanie z wyborcami. I podczas jednego z takich spotkań doszło do kuriozalnej sceny. Ok, na wiecach Nawrockiego widzieliśmy już wiele, były „dwie pucie”, było nawoływanie do pobicia prof. Antoniego Dudka, ale sceny z Małopolski to absolutny top tej kampanii.

Zaczęło się niewinnie, od odśpiewania „obywatelskiemu” kandydatowi PiS „sto lat”. A potem do głosu doszedł jeden z sympatyków Nawrockiego. Mężczyzna zachowywał się, jakby zobaczył idola z dzieciństwa, no tak reagują dziesięciolatkowie, gdy zobaczą Roberta Lewandowskiego.

Pan uratuje Polskę, proszę pana! – ekscytował się fan Nawrockiego.

Razem uratujemy! – odparł uśmiechnięty szef IPN.

Ale dzięki panu! Bo pan jest przystojny, wszystkie kobiety za panem pójdą! Jakbym był kobietą, bym kochał pana! – krzyczał w ekstazie zwolennik „obywatelskiego” kandydata, powodując u swego idola niemałe zamieszanie.

– Zawstydza mnie pan – przyznał Nawrocki, śmiejąc się.

Trudne pytania na konferencji

Czasem na spotkaniach jest wesoło, czasem trzeba radzić sobie z trudnymi pytaniami. Podczas konferencji w Brzesku padło pytanie o aborcję. To niewygodny temat, bo nieprzemyślana odpowiedź może skutkować stratą cennych głosów. Sztab Nawrockiego na pewno ma w pamięci, że PiS straciło władzę między innymi przez zaostrzenie prawa aborcyjnego.

Nawrocki starał się więc wymigać od odpowiedzi, ale koniec końców musiał coś powiedzieć.

Odpowiem drodzy państwo. Każdy ma swoją pracę, pani redaktor ma swoją pracę, my mamy swoją pracę. Pytanie brzmiało, bo nie do końca słyszałem, jakie jest moje stanowisko w sprawie aborcji? Ja jestem katolikiem, jestem chrześcijaninem, więc moje generalne stanowisko jest oczywiście za życiem — powiedział Nawrocki. Potem jednak szybko dodał, że w kwestii dziecka poczętego w wyniku gwałtu „decyzja oczywiście należy do kobiety”.

Źródło: Szkło Kontaktowe

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz