Mocne zarzuty! Minister oskarża sztab Nawrockiego, chodzi o debatę. „Najpierw bluzga, potem słowo c***o”
Ludzie Karola Nawrockiego po raz kolejny udowodnili, że z dobrymi manierami są na bakier. Podczas piątkowej debaty w Końskich jego sztab wyborczy zachował się wobec uczestników poniżej jakiejkolwiek krytyki. Zespół kandydata PiS znów wywołał skandal Karola Nawrockiego można posądzić o wiele rzeczy, ale na pewno nie o bycie propagatorem dobrych manier i entuzjastą wysokiej kultury osobistej. Jak wiadomo, z kim przystajesz, takim się stajesz, tak więc od członków jego sztabu wyborczego trudno wymagać, aby prezentowali klasę i dobre maniery. Po piątkowej debacie w Końskich od kandydata PiS (swoją drogą niegrzecznego i aroganckiego podczas występu) więcej uwagi na sobie zebrała jego rzeczniczka – Emilia Wierzbicki – która w starciu z ochroną dała „popis”, jakiego dawno nie widzieliśmy. Kobieta próbowała sforsować drzwi, a gdy zwrócono jej uwagę, to odparła, że „nie życzy sobie takiego traktowania, bo jest magistrem dziennikarstwa i rzeczniczką Karola Nawrockiego”. Jako osoba posiadająca wykształcenie wyższe powinna więc raczej dawać przykład, jak zachowywać się z klasą, a tu okazuje się, że… Sami widzieliście. Uwaga! Pani magister 😂😂😂 pic.twitter.com/0iZp8KuARN — Marcin Tyc (@MarcinTyc) April 12, 2025 Zresztą nie tylko jej się wydaje, że jest nietykalna i może traktować ludzi z wyższością. Minister sportu i turystyki – Sławomir Nitras – goszcząc

Ludzie Karola Nawrockiego po raz kolejny udowodnili, że z dobrymi manierami są na bakier. Podczas piątkowej debaty w Końskich jego sztab wyborczy zachował się wobec uczestników poniżej jakiejkolwiek krytyki.
Zespół kandydata PiS znów wywołał skandal
Karola Nawrockiego można posądzić o wiele rzeczy, ale na pewno nie o bycie propagatorem dobrych manier i entuzjastą wysokiej kultury osobistej. Jak wiadomo, z kim przystajesz, takim się stajesz, tak więc od członków jego sztabu wyborczego trudno wymagać, aby prezentowali klasę i dobre maniery.
Po piątkowej debacie w Końskich od kandydata PiS (swoją drogą niegrzecznego i aroganckiego podczas występu) więcej uwagi na sobie zebrała jego rzeczniczka – Emilia Wierzbicki – która w starciu z ochroną dała „popis”, jakiego dawno nie widzieliśmy. Kobieta próbowała sforsować drzwi, a gdy zwrócono jej uwagę, to odparła, że „nie życzy sobie takiego traktowania, bo jest magistrem dziennikarstwa i rzeczniczką Karola Nawrockiego”. Jako osoba posiadająca wykształcenie wyższe powinna więc raczej dawać przykład, jak zachowywać się z klasą, a tu okazuje się, że… Sami widzieliście.
Uwaga! Pani magister 😂😂😂 pic.twitter.com/0iZp8KuARN
— Marcin Tyc (@MarcinTyc) April 12, 2025
Zresztą nie tylko jej się wydaje, że jest nietykalna i może traktować ludzi z wyższością. Minister sportu i turystyki – Sławomir Nitras – goszcząc w Radio TOK FM opowiedział o jeszcze innej skandalicznej sytuacji, która miała miejsce 11 kwietnia w Końskich. Okazało się, że „bojówka” Nawrockiego, której się debata pomyliła z dopingiem na stadionie, celowo prowokowała obecne na miejscu osoby.
– Karol Nawrocki, mogą mnie podać do sądu, wchodził do telewizji, do tej hali, otoczony wianuszkiem ludzi, wielu z nich było w zielonych bluzach z napisem „Karol Nawrocki” i do ochroniarzy, do osób, które spotykali po drodze, najczęstszym słowem, które padało, również do mnie takie słowo padło, przepraszam, że powiem to antenie, ale wydaje mi się, że opinia publiczna ma to prawo znać: najpierw była bluzga, a później było słowo „c***o”. Do wszystkich, którzy tam stali – powiedział Nitras.
Źródło: TOK.FM
Udostepnij artykul
