Polityka i spoleczenstwo

Nagle z mównicy padły TE słowa o prezesie. Kaczyński i Błaszczak aż zerwali się z miejsc. „Ten osobnik...” [WIDEO]

25 kwietnia 2025, 09:19720 wyswietlen
Udostepnij:

Kolejne posiedzenie Sejmu i kolejna awantura. Tym razem Jarosław Kaczyński starł się ze Sławomirem Nitrasem. Gdy prezes usłyszał, jak nazwał go minister, aż zerwał się z miejsca. Nie ma posiedzenia Sejmu bez poważnej awantury, a główną rolę w tych kłótniach często odgrywa Jarosław Kaczyński. Nie tak dawno byliśmy świadkami ostrego spięcia z prezesa z Romanem Giertychem. W czwartek, lider Prawa i Sprawiedliwości starł się ze Sławomirem Nitrasem. Zaczęło się od wystąpienia ministra sportu, który punktował PiS i prezesa PKOl Radosława Piesiewicza i oskarżał polityków PiS o powiązania z działaczem. Dostało się Kaczyńskiemu. – Powiązane spółki, zaprzyjaźnieni koledzy – to system, który ludzie na ulicach nazywają złodziejskim. Zwracam się bezpośrednio do pana prezesa Kaczyńskiego: to wy ponosicie odpowiedzialność za stworzenie tego korupcyjnego układu, który okradł polskich sportowców, ludzi zdobywających medale z biało-czerwoną flagą, przekazując te środki takim osobom jak Piesiewicz – mówił Sławomir Nitras. Minister sportu wytknął też, że członkowie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, zasiadają w… komitecie honorowym Karola Nawrockiego. – Wstyd być częścią takiego gremium. Powiązania między Prawem i Sprawiedliwością, Karolem Nawrockim, prezydentem Andrzejem Dudą a Piesiewiczem są oczywiste. To, niestety, jedna sitwa – dodał polityk KO. Prezes PiS nie pozostawił tych słów bez komentarza. Od razu ruszył na mównicę,

Nagle z mównicy padły TE słowa o prezesie. Kaczyński i Błaszczak aż zerwali się z miejsc. „Ten osobnik...” [WIDEO]

Kolejne posiedzenie Sejmu i kolejna awantura. Tym razem Jarosław Kaczyński starł się ze Sławomirem Nitrasem. Gdy prezes usłyszał, jak nazwał go minister, aż zerwał się z miejsca.

Nie ma posiedzenia Sejmu bez poważnej awantury, a główną rolę w tych kłótniach często odgrywa Jarosław Kaczyński. Nie tak dawno byliśmy świadkami ostrego spięcia z prezesa z Romanem Giertychem. W czwartek, lider Prawa i Sprawiedliwości starł się ze Sławomirem Nitrasem.

Zaczęło się od wystąpienia ministra sportu, który punktował PiS i prezesa PKOl Radosława Piesiewicza i oskarżał polityków PiS o powiązania z działaczem. Dostało się Kaczyńskiemu.

Powiązane spółki, zaprzyjaźnieni koledzy – to system, który ludzie na ulicach nazywają złodziejskim. Zwracam się bezpośrednio do pana prezesa Kaczyńskiego: to wy ponosicie odpowiedzialność za stworzenie tego korupcyjnego układu, który okradł polskich sportowców, ludzi zdobywających medale z biało-czerwoną flagą, przekazując te środki takim osobom jak Piesiewicz – mówił Sławomir Nitras. Minister sportu wytknął też, że członkowie zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego, zasiadają w… komitecie honorowym Karola Nawrockiego.Wstyd być częścią takiego gremium. Powiązania między Prawem i Sprawiedliwością, Karolem Nawrockim, prezydentem Andrzejem Dudą a Piesiewiczem są oczywiste. To, niestety, jedna sitwa – dodał polityk KO.

Prezes PiS nie pozostawił tych słów bez komentarza. Od razu ruszył na mównicę, by odpowiedzieć ministrowi.

Niech ten osobnik, który tu przemawiał, powie to samo, tylko nie korzystając z immunitetu, będzie miał procesy i będzie musiał udowodnić, jakie ja mam związki z panem prezesem Piesiewiczem – zagrzmiał Jarosław Kaczyński. Nitras wrócił na mównicę, by zadać ostatni cios.

Ja panu powiem, jakie pan ma związki. Pan był capo di tutti capi całej tej mafii PiS-owskiej. To są pana związki z panem Piesiewiczem. Gdyby nie pana władza, to tacy ludzie nigdy by nie zajmowali funkcji – powiedział minister, a Kaczyński i siedzący obok niego Mariusz Błaszczak aż zerwali się z miejsc i krzyczeli coś w stronę przechodzącego obok ministra sportu.

Źródło: Sejm

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz