Polityka i spoleczenstwo

Nawrocki przyłapany na Nowogrodzkiej! I jeszcze wciska kit, że głowa mała. „Miałem wywiad”

25 stycznia 2025, 07:50352 wyswietlen
Udostepnij:

Karol Nawrocki to niby kandydat niepartyjny i obywatelski. A tu nagle przyłapano go, jak wracał z siedziby PiS. Jak się tłumaczył mediom? Karol Nawrocki, czyli kandydat PiS! Karol Nawrocki to kandydat PiS na prezydenta, wie o tym już chyba każde dziecko. Tyle że sama partia nadal upiera się przy swoim: w sumie to go tylko popiera, ale tak ogólnie to kandydatura obywatelska! Brzmi to nad wyraz naiwnie i wątpliwe, by ktoś w to wierzył. Teraz jednak największych naiwniaków przekonać muszą twarde fakty: szef IPN został przyłapany na tym, jak wracał z siedziby na Nowogrodzkiej, gdzie trwała narada kierownictwa ugrupowania. „Obywatelskiego” kandydata dopadły szybko media i zapytały, co on tam takiego robił. Nawrocki na miejscu… udzielał wywiadu. Niestety nie chciał już skonkretyzować dla kogo i o czym była ta rozmowa. Dowiedzieliśmy się tylko, że wywiad był „bardzo dobry”. Słabo przemyślał swoją wymówkę, oj słabo. Dodał tylko, że na spotkanie szefostwa partii go nie zaproszono – Nie byłem na kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Wywiad miałem. Nie byłem na tym spotkaniu, nikogo nie widziałem z kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – zarzekał się. – To był pan w siedzibie PiS i nawet się pan nie przywitał z kierownictwem? – dopytywała wścibska i nad wyraz

Nawrocki przyłapany na Nowogrodzkiej! I jeszcze wciska kit, że głowa mała. „Miałem wywiad”

Karol Nawrocki to niby kandydat niepartyjny i obywatelski. A tu nagle przyłapano go, jak wracał z siedziby PiS. Jak się tłumaczył mediom?

Karol Nawrocki, czyli kandydat PiS!

Karol Nawrocki to kandydat PiS na prezydenta, wie o tym już chyba każde dziecko. Tyle że sama partia nadal upiera się przy swoim: w sumie to go tylko popiera, ale tak ogólnie to kandydatura obywatelska! Brzmi to nad wyraz naiwnie i wątpliwe, by ktoś w to wierzył. Teraz jednak największych naiwniaków przekonać muszą twarde fakty: szef IPN został przyłapany na tym, jak wracał z siedziby na Nowogrodzkiej, gdzie trwała narada kierownictwa ugrupowania.

„Obywatelskiego” kandydata dopadły szybko media i zapytały, co on tam takiego robił. Nawrocki na miejscu… udzielał wywiadu. Niestety nie chciał już skonkretyzować dla kogo i o czym była ta rozmowa. Dowiedzieliśmy się tylko, że wywiad był „bardzo dobry”. Słabo przemyślał swoją wymówkę, oj słabo. Dodał tylko, że na spotkanie szefostwa partii go nie zaproszono – Nie byłem na kierownictwie Prawa i Sprawiedliwości. Wywiad miałem. Nie byłem na tym spotkaniu, nikogo nie widziałem z kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości – zarzekał się.

– To był pan w siedzibie PiS i nawet się pan nie przywitał z kierownictwem? – dopytywała wścibska i nad wyraz niewychowana dziennikarka Polsat News.

– No byłem załatwiać inną sprawę – odparł polityk, uznając chyba, że wyczerpał ten temat-rzekę. – Możemy pojechać? – zapytał jeszcze i odjechał w siną dal.

Nawrocki znów pod lupą mediów

Ogólnie jednak ten obywatelski kandydat na prezydenta ma mocno pod górkę: a to zarzucają mu, że kumplował się z ludźmi z podejrzaną przeszłością, a to teraz wypomina się mu, że korzystał za darmo z apartamentu, który należał do Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Politycy Koalicji Obywatelskiej złożyli nawet w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Coś nam mówi, że Karol Nawrocki kandyduje na głowę państwa pierwszy i ostatni raz – za dużo stresu jest z tym związane, a korzyści znikome.

Źródło: X

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz