Polityka i spoleczenstwo

Nie wytrzymał! Wściekły Ziobro od razu chwycił za klawiaturę i napisał o zamachu. „Zegar tyka”

11 lutego 2025, 17:00375 wyswietlen
Udostepnij:

Zbigniew Ziobro nie ustaje w szerzeniu misji PiS, aby ich wyborcy wierzyli w to, że w Polsce dokonano „zamachu stanu”. Nawet, gdy zawieszono jednego z głównych kreatorów tej kłamliwej teorii, to były minister sprawiedliwości próbuje przekonać wszystkich, że żyjemy w Matrixie. Ziobro wciąż robi dobrą minę do złej gry Jeżeli kiedyś ktoś zorganizuje plebiscyt na największego „kreatora teorii spiskowych”, to Zbigniew Ziobro z pewnością otrzyma główną nagrodę. Polityk PiS posiada w swoim portfolio naprawdę wiele tego typu „dzieł”. Teraz były minister sprawiedliwości odniósł się do sprawy zawieszenia zastępcy Prokuratora Generalnego – Michała Ostrowskiego – w pełnionych przez niego obowiązkach. Powodem było oczywiście nakręcanie przez niego fałszywego szumu medialnego dot. „zamachu stanu”, który w zeszłym tygodniu ogłosił prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Była to reakcja działaczy PiS na wszczęcie licznych dochodzeń przez prokuraturę przeciwko nim i wezwanie ich do odpowiedzialności za liczne nadużycia. Pisząc wprost, logika współpracowników Jarosława Kaczyńskiego jest taka, że gdy udowodni im się popełnienie jakiegoś przestępstwa, za co muszą odpowiedzieć przed sądem, to jest to uznawane za „zamach stanu”. Oczywiście nikt nie wziął na poważnie nakręcania afer przez członków ugrupowania z Nowogrodzkiej i większość Polski się po prostu śmiała z paniki, jaka przemawiała przez narrację członków PiS. Wracając

Nie wytrzymał! Wściekły Ziobro od razu chwycił za klawiaturę i napisał o zamachu. „Zegar tyka”

Zbigniew Ziobro nie ustaje w szerzeniu misji PiS, aby ich wyborcy wierzyli w to, że w Polsce dokonano „zamachu stanu”. Nawet, gdy zawieszono jednego z głównych kreatorów tej kłamliwej teorii, to były minister sprawiedliwości próbuje przekonać wszystkich, że żyjemy w Matrixie.

Ziobro wciąż robi dobrą minę do złej gry

Jeżeli kiedyś ktoś zorganizuje plebiscyt na największego „kreatora teorii spiskowych”, to Zbigniew Ziobro z pewnością otrzyma główną nagrodę. Polityk PiS posiada w swoim portfolio naprawdę wiele tego typu „dzieł”. Teraz były minister sprawiedliwości odniósł się do sprawy zawieszenia zastępcy Prokuratora Generalnego – Michała Ostrowskiego – w pełnionych przez niego obowiązkach. Powodem było oczywiście nakręcanie przez niego fałszywego szumu medialnego dot. „zamachu stanu”, który w zeszłym tygodniu ogłosił prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski.

Była to reakcja działaczy PiS na wszczęcie licznych dochodzeń przez prokuraturę przeciwko nim i wezwanie ich do odpowiedzialności za liczne nadużycia. Pisząc wprost, logika współpracowników Jarosława Kaczyńskiego jest taka, że gdy udowodni im się popełnienie jakiegoś przestępstwa, za co muszą odpowiedzieć przed sądem, to jest to uznawane za „zamach stanu”.

Oczywiście nikt nie wziął na poważnie nakręcania afer przez członków ugrupowania z Nowogrodzkiej i większość Polski się po prostu śmiała z paniki, jaka przemawiała przez narrację członków PiS. Wracając do Ziobry, jego zdaniem wciąż znajdujemy się na etapie wchodzenia w stan wojny domowej, którą oponenci PiS oczywiście muszą przegrać. Zawieszenie Ostrowskiego to, jego zdaniem, kolejny przykład na to, że w Polsce łamane są podstawowe prawa zapisane w konstytucji.

= Najpierw próbują przemilczeć, potem wyśmiewają, następnie walczą – a na końcu przegrywają. Śledztwo Prokuratora Ostrowskiego doprowadzi do zarzutów wobec tych, którzy dokonali zamachu na ustrój Rzeczypospolitej. Odebranie mu sprawy to dowód strachu i desperacji Donalda Tuska i Adama Bodnara. Zegar tyka… – napisał na X.

Natomiast sam Ostrowski dalej odgrywa powierzoną mu rolę śledczego w sprawie wyimaginowanego konfliktu z „reżimem Donalda Tuska”. Jak stwierdził, nie jest w stanie wyobrazić sobie, aby śledztwo, które zapowiedział, nie spotkało się z kontynuacją. Jest przesłuchanych 10 osób w charakterze świadków, są obszerne dokumenty. To jest bardzo poważna sprawa i bardzo poważne osoby zostały przesłuchane. Te dokumenty stały się faktem prawnym. Zostały wykonane czynności procesowe. Został przesłuchany prezes TK, I prezes Sądu Najwyższego, przewodnicząca KRS, były premier Mateusz Morawiecki, posłowie, ministrowie – przekazał dziennikarzom wPolsce24.

Problem w tym, że wszystko powyższe jest zwyczajnie walką z wrogiem, który tak naprawdę nie istnieje. PiS na siłę kreuje fikcyjną płaszczyznę, na której toczy się wewnętrzna walka o wolną Polskę, a jest to typowa zasłona dymna, która ma odwrócić uwagę społeczeństwa od poważnych zmian, jakie toczą się w polskiej polityce oraz licznych afer związanych z tą partią, które w ostatnim czasie wypływają jedna po drugiej. Kaczyński zdaje sobie sprawę, że teraz nie można dopuścić do tego, aby jego współpracownikom „przybito” udział w licznych machlojkach i nadużyciach, ponieważ pogrzebie to ich szanse na wygraną w majowych wyborach prezydenckich.

Źródło: Do Rzeczy

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz