Polityka i spoleczenstwo

OTO kolejny cel Putina? Doradca Zełenskiego ostrzega przed zamiarami zbrodniarza. „Ostatecznie zaatakują...”

25 lutego 2025, 09:02169 wyswietlen
Udostepnij:

Doradca Wołodymira Zełenskiego ostrzega: Władimir Putin nie zamierza zawierać pokoju. Zbrodniarz ma apetyt, by zaatakować kolejne państwa. Putin ma już nowy cel? 24 lutego przypada trzecia rocznica ataku wojsk rosyjskich na Ukrainę. Władimir Putin w 2022 roku zapewniał, że będzie to „trzydniowa operacja specjalna”, w następstwie której rzuci na kolana naród ukraiński i podporządkuje go Moskwie. Dyktator nie spodziewał się tego, że nasi wschodni sąsiedzi broniąc bohatersko swojego kraju, okażą się aż takimi kozakami i przerodzi się to w kilkuletni konflikt zbrojny. Teraz Rosja dogaduje się powoli z USA w celu zawarcia oficjalnego rozejmu na ziemiach ukraińskich, jednakże układ ten wcale nie jest sprawiedliwy dla okupowanego państwa. Putin i Donald Trump praktycznie nie biorą pod uwagę głosu Wołodymyra Zełenskiego i nie są chętni, aby prezydent Ukrainy brał udział w negocjacjach, co jest zwykłym absurdem przypominającym Pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku. Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy – Mychajło Podolak – w rozmowie z Onetem ostrzegał, że nawet, jeżeli chodzi do pozorne zahamowanie walk na terenie Ukrainy, to nie oznacza to, że Rosja się uspokoi pod względem swojej ekspansji. Polityk ostrzega, że Putin będzie kontynuował swoją inwazję, tylko może w nieco innej formie. – Zaczną atakować Europę, prowokować, ingerować w wybory, prowadzić sabotaże,

OTO kolejny cel Putina? Doradca Zełenskiego ostrzega przed zamiarami zbrodniarza. „Ostatecznie zaatakują...”

Doradca Wołodymira Zełenskiego ostrzega: Władimir Putin nie zamierza zawierać pokoju. Zbrodniarz ma apetyt, by zaatakować kolejne państwa.

Putin ma już nowy cel?

24 lutego przypada trzecia rocznica ataku wojsk rosyjskich na Ukrainę. Władimir Putin w 2022 roku zapewniał, że będzie to „trzydniowa operacja specjalna”, w następstwie której rzuci na kolana naród ukraiński i podporządkuje go Moskwie. Dyktator nie spodziewał się tego, że nasi wschodni sąsiedzi broniąc bohatersko swojego kraju, okażą się aż takimi kozakami i przerodzi się to w kilkuletni konflikt zbrojny.

Teraz Rosja dogaduje się powoli z USA w celu zawarcia oficjalnego rozejmu na ziemiach ukraińskich, jednakże układ ten wcale nie jest sprawiedliwy dla okupowanego państwa. Putin i Donald Trump praktycznie nie biorą pod uwagę głosu Wołodymyra Zełenskiego i nie są chętni, aby prezydent Ukrainy brał udział w negocjacjach, co jest zwykłym absurdem przypominającym Pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku.

Doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy – Mychajło Podolak – w rozmowie z Onetem ostrzegał, że nawet, jeżeli chodzi do pozorne zahamowanie walk na terenie Ukrainy, to nie oznacza to, że Rosja się uspokoi pod względem swojej ekspansji. Polityk ostrzega, że Putin będzie kontynuował swoją inwazję, tylko może w nieco innej formie.

Zaczną atakować Europę, prowokować, ingerować w wybory, prowadzić sabotaże, a ostatecznie zaatakują Europę Północną, przesmyk suwalski i inne miejsca – alarmował Podolak – Musimy walczyć z Rosją, a nie współpracować. Nie możemy zgodzić się na ich warunki. Te trzy lata udowodniły, że Rosja jest dużym, bogatym w zasoby krajem, ale nie tak potężnym, jak sądzono na początku pełnoskalowej inwazji – dodał.

Podkreślił, że Putin z pewnością wykorzysta fakt, że Europa jest obecnie w bardzo kiepskiej sytuacji pod względem obronności i „zacznie zwiększać poziom eskalacji”.

Putin zacznie zwiększać poziom eskalacji. Zaczną atakować Europę, prowokować, ingerować w wybory, prowadzić sabotaże, a ostatecznie zaatakują Europę Północną, przesmyk suwalski i inne miejsca. To jest jedyny scenariusz. Nie ma innej opcji, jeśli ta wojna nie zakończy się sprawiedliwie – mówił Podolak.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz