Pojechali na wieś Ziobry, tak mówią o nim mieszkańcy. „Nikt panu się przed kamerą nie wypowie”
Mieszkańcy wsi, w której rodzina Zbigniewa Ziobry ma dom, oddychają z ulgą. Po wyjeździe polityka zrobiło się spokojniej. Od czasu, gdy Ziobry nie ma, to wieś przestali najeżdżać dziennikarze i politycy. Zbigniew Ziobro najpierw uciekł na Węgry, a później do USA. Sytuacja w małej wsi Jeruzal w województwie Łódzkim wyraźnie się uspokoiła. Mieszkańcy, z którymi po pierwszej ucieczce Ziobry rozmawiał reporter „Faktu”, mówią, że byli zmęczeniu medialnym hałasem. Dom w Jeruzalu przez większą część ro

Mieszkańcy wsi, w której rodzina Zbigniewa Ziobry ma dom, oddychają z ulgą. Po wyjeździe polityka zrobiło się spokojniej. Od czasu, gdy Ziobry nie ma, to wieś przestali najeżdżać dziennikarze i politycy.
Zbigniew Ziobro najpierw uciekł na Węgry, a później do USA. Sytuacja w małej wsi Jeruzal w województwie Łódzkim wyraźnie się uspokoiła. Mieszkańcy, z którymi po pierwszej ucieczce Ziobry rozmawiał reporter „Faktu”, mówią, że byli zmęczeniu medialnym hałasem. Dom w Jeruzalu przez większą część roku pozostawał pusty. Były szef resortu sprawiedliwości w rządzie PiS, traktował go jak letnią rezydencję. Mieszkańcy podkreślają, że sam Ziobro nie wchodził w interakcje z sąsiadami. Ograniczał swoje kontakty z do sporadycznych wizyt w sklepie spożywczym.
– Nikt panu się przed kamerą nie wypowie. Ludzie mają dość mediów, zwłaszcza że mieliśmy nieprzyjemności z tego powodu – tłumaczyła jedna z mieszkanek, w rozmowie z reporterem „Faktu”.
Dodała zarazem, że ludzie są zmęczeni obecnością mediów. Domysły i pytania dziennikarzy wywoływały irytację, a wiele osób wyraźnie dawało do zrozumienia, że chce zwykłej, spokojnej codzienności. „Nie interesuje nas ta sprawa”, rzucali sąsiedzi, sugerując, by szukać Ziobry w telewizji, a nie w Jeruzalu.
– Nie chodził z nikim na ryby, a on nie uczestniczył w lokalnych spotkaniach, a swoją obecność w wiosce ograniczał do minimum – mówi kolejny z sąsiadów polityka.
Po wyjeździe Ziobry mieszkańcy mają nadzieję, że cisza i spokój wrócą na dobre. Od miesięcy media, reporterzy oraz kamery kojarzyły im się z jego osobą. Teraz, po decyzji o azylu i nieobecności Ziobry, sytuacja wygląda, tak jak oni sobie tego życzą.
– Tak jak było przed jego przeprowadzka tutaj – mówi jedna z mieszkanek i zarazem prosi o anonimowość w obawie przed kłopotami ze strony byłego szefa resortu sprawiedliwości.
Dom polityczny w USA
Zbigniew Ziobro przez kilkanaście miesięcy chował się przed polskim wymiarem sprawiedliwości za obszerną sylwetką Victora Orbana. Jednak gdy na Węgrzech nastąpiła zmiana władzy, a nowy premier Peter Magyar zapowiedział, że polityczni uciekinierzy nie mają czego szukać w jego kraju, Ziobro błyskawicznie wdrożył plan B i uciekł z Budapesztu do USA. Teraz kreuje się na wielkiego prześladowanego przez „reżim Donalda Tuska” uchodźcę politycznego. I zgrywa kozaka zza klawiatury albo podczas wywiadów w prawicowych mediach.
Źródło: Fakt
Udostepnij artykul
