Polityka i spoleczenstwo

Pojechali pod dom Kaczyńskiego, a na miejscu zaskoczenie. Prezes złamał obietnicę?! „Jeszcze nie ma...”

24 stycznia 2025, 12:20128 wyswietlen
Udostepnij:

Politykom naprawdę nie można wierzyć już w nic! Jarosław Kaczyński obiecał, że zawiesi na swoim płocie baner wyborczy Karola Nawrockiego. No i nie zawiesił. Kaczyński to kłamczuch?! I jak tu ufać politykom! Idą do wyborów z masą obietnic, których potem nie realizują. Niektórzy łamią je już na etapie kampanii! Przykład? Jarosław Kaczyński, obiecujący Karolowi Nawrockiemu, że użyczy mu swojego płotu. – Ja na pewno udostępnię swoje ogrodzenie pod baner. Mam nadzieję, że uda się też nieco bardziej pomóc. Państwa również proszę o zaangażowanie i wsparcie — naobiecywał się lider PiS. Obiecanego wiele się zmieści, jak głosi stare porzekadło. No i okazuje się, że prezes to wiele mówi, ale gorzej z działaniami. Dziennik „Fakt” postanowił powiedzieć „sprawdzam” i wysłał swoich zwiadowców na warszawski Żoliborz, by sprawdzili, czy baner wisi. No i nie wisi. Produkcja trwa, będzie wisiał! Dziennikarze uznali to za skandal i postanowili interweniować w samym sztabie Nawrockiego, któremu też zapewne jest przykro z powodu całej sytuacji. Co powiedzieli jednak mediom sztabowcy? Okazuje się, że „trwa produkcja” i „jeszcze nie ma banerów”. Czyli trwa już oficjalnie kampania, a tu banerów nie ma?! No na to wygląda! Pozostaje mieć nadzieję, że prezes PiS dostanie swój egzemplarz jako pierwszy. Pytanie jednak, czy Kaczyński

Pojechali pod dom Kaczyńskiego, a na miejscu zaskoczenie. Prezes złamał obietnicę?! „Jeszcze nie ma...”

Politykom naprawdę nie można wierzyć już w nic! Jarosław Kaczyński obiecał, że zawiesi na swoim płocie baner wyborczy Karola Nawrockiego. No i nie zawiesił.

Kaczyński to kłamczuch?!

I jak tu ufać politykom! Idą do wyborów z masą obietnic, których potem nie realizują. Niektórzy łamią je już na etapie kampanii! Przykład? Jarosław Kaczyński, obiecujący Karolowi Nawrockiemu, że użyczy mu swojego płotu. – Ja na pewno udostępnię swoje ogrodzenie pod baner. Mam nadzieję, że uda się też nieco bardziej pomóc. Państwa również proszę o zaangażowanie i wsparcie — naobiecywał się lider PiS.

Obiecanego wiele się zmieści, jak głosi stare porzekadło. No i okazuje się, że prezes to wiele mówi, ale gorzej z działaniami. Dziennik „Fakt” postanowił powiedzieć „sprawdzam” i wysłał swoich zwiadowców na warszawski Żoliborz, by sprawdzili, czy baner wisi. No i nie wisi.

Produkcja trwa, będzie wisiał!

Dziennikarze uznali to za skandal i postanowili interweniować w samym sztabie Nawrockiego, któremu też zapewne jest przykro z powodu całej sytuacji. Co powiedzieli jednak mediom sztabowcy? Okazuje się, że „trwa produkcja” i „jeszcze nie ma banerów”. Czyli trwa już oficjalnie kampania, a tu banerów nie ma?! No na to wygląda! Pozostaje mieć nadzieję, że prezes PiS dostanie swój egzemplarz jako pierwszy.

Pytanie jednak, czy Kaczyński wie, co robi. Przecież jak taki baner zawiśnie już w końcu na jego ogrodzeniu to kto wie, czy ktoś go nie zerwie (w najlepszym wypadku), nie wytnie na nim dziury (opcja łagodna) albo po prostu napisze na nim brzydkie słowo o kandydacie (level hardcore) – i jak to będzie wtedy wyglądało!

Zresztą PiS to chyba i tak sPiSuje już tego całego Nawrockiego na straty – a to spiskuje przeciwko niemu Mateusz Morawiecki, który też chciałby kandydować, a to Jacek Sasin mówi, że jakby tak miał zagłosować na Sławomira Mentzena to nawet nie musiałby zatykać sobie nosa. No nie takiego wsparcia zapewne oczekiwał pan Karol!

Źródło: Fakt

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz