Polityka i spoleczenstwo

Prezes i posłowie PiS zwyzywali Giertycha, Sasin zadowolony. Żałosne tłumaczenia! „Trzeba używać mocnych słów”

3 kwietnia 2025, 08:20951 wyswietlen
Udostepnij:

Politycy PiS zwyzywali w Sejmie Romana Giertycha od „morderców”. Jacek Sasin nie widzi w tym nic złego i zrzuca winę na… rządzących. Politycy PiS zwyzywali Giertycha Ktoś mógłby powiedzieć, że środa to był dzień jak co dzień w polskiej polityce, ale trudno nie odnieść wrażenia, że jesteśmy coraz bliżej przekroczenia granicy, za którą są już rękoczyny. Jarosław Kaczyński wtargnął na mównicę, gdy przemawiał Roman Giertych, i zaczął się przekrzykiwać z mecenasem. Za prezesem ruszyli jego poplecznicy. Politycy PiS otoczyli Giertycha i krzyczeli „morderca, morderca”. Ekipa z Nowogrodzkiej nie ma sobie nic do zarzucenia. Aktywna w rzucaniu oskarżeń o morderstwo Iwona Arent wydawała się wręcz dumna ze swojego zachowania. – To jest morderca. Pośrednio to jest morderca i to powtórzę – wypaliła. Dodała również, że nie boi się żadnych pozwów z jego strony. – Proszę bardzo, niech mnie pozywa. Ja bardzo chętnie z panem Giertychem spotkam się w sądzie – zadeklarowała posłanka PiS. Sasin zadowolony Jacek Sasin też nie widzi nic zdrożnego w zachowaniu PiS. Beztrosko stwierdził, że „polityka jest sferą pewnych emocji”. Winę za całe wydarzenie zrzucił na… obóz władzy. – Rządzącym dzisiaj zależy na podsycaniu tych emocji, bo widzą, że kampania Rafała Trzaskowskiego nie idzie tak, jak trzeba. Nie

Prezes i posłowie PiS zwyzywali Giertycha, Sasin zadowolony. Żałosne tłumaczenia! „Trzeba używać mocnych słów”

Politycy PiS zwyzywali w Sejmie Romana Giertycha od „morderców”. Jacek Sasin nie widzi w tym nic złego i zrzuca winę na… rządzących.

Politycy PiS zwyzywali Giertycha

Ktoś mógłby powiedzieć, że środa to był dzień jak co dzień w polskiej polityce, ale trudno nie odnieść wrażenia, że jesteśmy coraz bliżej przekroczenia granicy, za którą są już rękoczyny. Jarosław Kaczyński wtargnął na mównicę, gdy przemawiał Roman Giertych, i zaczął się przekrzykiwać z mecenasem. Za prezesem ruszyli jego poplecznicy. Politycy PiS otoczyli Giertycha i krzyczeli „morderca, morderca”.

Ekipa z Nowogrodzkiej nie ma sobie nic do zarzucenia. Aktywna w rzucaniu oskarżeń o morderstwo Iwona Arent wydawała się wręcz dumna ze swojego zachowania.

To jest morderca. Pośrednio to jest morderca i to powtórzę – wypaliła. Dodała również, że nie boi się żadnych pozwów z jego strony. – Proszę bardzo, niech mnie pozywa. Ja bardzo chętnie z panem Giertychem spotkam się w sądzie – zadeklarowała posłanka PiS.

Sasin zadowolony

Jacek Sasin też nie widzi nic zdrożnego w zachowaniu PiS. Beztrosko stwierdził, że „polityka jest sferą pewnych emocji”. Winę za całe wydarzenie zrzucił na… obóz władzy.

Rządzącym dzisiaj zależy na podsycaniu tych emocji, bo widzą, że kampania Rafała Trzaskowskiego nie idzie tak, jak trzeba. Nie ma większego znaczenia, żebym opowiadał o tym, co kto krzyczał. Ważniejsze jest, dlaczego rządzący podgrzewają emocje – stwierdził Sasin na antenie TVP Info i aż trudno uwierzyć, że ma na myśli to samo wydarzenie. – Pan prezydent Andrzej Duda bardzo trafnie podsumował tę sytuację, mówiąc, że obóz rządzący chce dziś rozhuśtać emocje – dodał. Sasin przywołał kuriozalny post Dudy, w którym prezydent zbudował narrację, że cała sytuacja była „festiwalem prowokacji” i „próbą zmiany tematu i przykrycia porażki” rządu Donalda Tuska. Oj, to biedne, wiecznie prowokowane PiS! Jakoś zapomnieli, że awanturę wywołał Kaczyński, bo to on wparował na mównicę jako pierwszy i nazwał Giertycha „sadystą”.

Powinniśmy rozmawiać o diagnozie sytuacji, a nie o jakimś incydencie. To, co się wydarzyło w Sejmie, jest efektem tego, co dzieje się dzisiaj w Polsce – brnął jednak w swoje Sasin. Prowadzący program Mariusz Piekarski słusznie zauważył, że byliśmy świadkami, jak politycy PiS oskarżyli posła Giertycha o morderstwo. Sasin i to zbagatelizował.

W polityce trzeba często używać mocnych słów, żeby zwrócić uwagę opinii publicznej na złe rzeczy, które się dzieją w Polsce. Ludzie, którzy myślą inaczej niż rządzący, się boją – stwierdził.

Będą pozwy

Wiadomo jednak, że Giertych sprawy nie zostawi. Mecenas już zapowiedział, że złoży zawiadomienie do prokuratury na posłów PiS, którzy nazwali go „mordercą”.

Jeżeli chodzi o te okrzyki „morderca” to rozmawiałem z przewodniczącym klubu i będziemy składać zawiadomienia do prokuratury, ponieważ to jest zniewaga, która padła w trakcie wykonywania obowiązków parlamentarnych – powiedział dziennikarzom Giertych.

Źródło: TVP Info

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz