Prezes stracił immunitet i od razu zwołał zebranie. Nawrocki? Obecny! "Mobilizacyjne posiedzenie"
Niezależny, obywatelski kandydat? Karol Nawrocki jest kimś takim tylko na papierze – media informują właśnie o tym, że pojawił się w siedzibie PiS na specjalnym zebraniu! Karol Nawrocki na Nowogrodzkiej Karol Nawrocki jest promowany przez PiS jako „kandydat obywatelski”. To oczywiście bujda – jest wspierany przez Nowogrodzką, a jego kampania także opiera się na tym ugrupowaniu. Został już nawet przyłapany na wizycie siedzibie w partii w czasie, gdy trwało tam ważne spotkanie władz. Teraz mieliśmy powtórkę z tej wątpliwej rozrywki, choć tym razem szef IPN nie musiał już opowiadać, że był na miejscu niemal przypadkiem. W biurach PiS w Warszawie zorganizowano w czwartek specjalne posiedzenie klubu parlamentarnego, na którym obecność była obowiązkowa. Wszystko działo się krótko po tym, jak Jarosław Kaczyński stracił immunitet, więc mogło chodzić o poprawę moralne. I, uwaga, na miejscu był Karol Nawrocki. Taki on niezależny i obywatelski! Przemówienie mobilizacyjne O szczegółach spotkania informuje Wirtualna Polska: oficjalnie posiedzenie zwołał Mariusz Błaszczak, jeden z pupilów Kaczyńskiego, zresztą to ten ostatni domagał się rozmów z posłami. Na miejscu był Nawrocki, bo miał wygłosić „mobilizacyjne” przemówienie, które było konieczne z paru powodów: po sondażach widać, że jego poparcie spada i do II tury może wejść zamiast niego Sławomir Mentzen, co

Niezależny, obywatelski kandydat? Karol Nawrocki jest kimś takim tylko na papierze – media informują właśnie o tym, że pojawił się w siedzibie PiS na specjalnym zebraniu!
Karol Nawrocki na Nowogrodzkiej
Karol Nawrocki jest promowany przez PiS jako „kandydat obywatelski”. To oczywiście bujda – jest wspierany przez Nowogrodzką, a jego kampania także opiera się na tym ugrupowaniu. Został już nawet przyłapany na wizycie siedzibie w partii w czasie, gdy trwało tam ważne spotkanie władz. Teraz mieliśmy powtórkę z tej wątpliwej rozrywki, choć tym razem szef IPN nie musiał już opowiadać, że był na miejscu niemal przypadkiem.
W biurach PiS w Warszawie zorganizowano w czwartek specjalne posiedzenie klubu parlamentarnego, na którym obecność była obowiązkowa. Wszystko działo się krótko po tym, jak Jarosław Kaczyński stracił immunitet, więc mogło chodzić o poprawę moralne. I, uwaga, na miejscu był Karol Nawrocki. Taki on niezależny i obywatelski!
Przemówienie mobilizacyjne
O szczegółach spotkania informuje Wirtualna Polska: oficjalnie posiedzenie zwołał Mariusz Błaszczak, jeden z pupilów Kaczyńskiego, zresztą to ten ostatni domagał się rozmów z posłami. Na miejscu był Nawrocki, bo miał wygłosić „mobilizacyjne” przemówienie, które było konieczne z paru powodów: po sondażach widać, że jego poparcie spada i do II tury może wejść zamiast niego Sławomir Mentzen, co dla partii byłoby katastrofą. — To będzie mobilizacyjne posiedzenie klubu, ma głośno wybrzmieć tam to, że każdy ma się angażować i promować kandydata, spotykać się z wyborcami, nakłaniać działaczy do pracy — powiedziało źródło Wirtualnej Polski.
Tyle że nastroje w PiS są już na tyle złe, że chyba mało komu chce się pracować na rzecz wybitnie drewnianego kandydata. Do tego immunitet stracił prezes Kaczyński, co też nie poprawia samopoczucia w ugrupowaniu – posłowie widzą, że nie ma świętych krów! Do tego dochodzą problemy z subwencją: rzecznik prasowy PiS, Rafał Bochenek, przekazał mediom, że w czasie spotkania rozmawiano „o finansowaniu kampanii”, co jest dla Nowogrodzkiej problemem, bo „rząd nielegalnie pozbawił” ją „finansowania”.
Tak naprawdę problemy z subwencją spadły PiS-owi z nieba. Dzięki nim partia jakoś wytłumaczy elektoratowi porażkę Nawrockiego, który nawet jeżeli wejdzie do II tury, przegra tam walkę o prezydenturę i to zapewne sporą różnicą głosów.
Źródło: wp.pl
Udostepnij artykul
