Prezes zaciera ręce! Plan już jest, TEN papier ma być dowodem na zamach stanu. „O to nam chodziło”
Kumpel Zbigniewa Ziobry, prezes upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski ogłosił, że w Polsce doszło do zamachu stanu. Czy Jarosław Kaczyński wyciągnie z rękawa asa, którego przygotowywał na tę okazję? Zamach stanu w Polsce? PiS w ekstazie, bo oto prezes upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego, kumpel Zbigniewa Ziobry, czyli Bogdan „Godzilla” Święczkowski ogłosił, że w Polsce ma miejsce zamach stanu. Zawiadomił w tej sprawie prokuraturę, a konkretnie – innego człowieka od Ziobry, prok. Michała Ostrowskiego. Ten już wziął się do roboty i prowadzi śledztwo ws. podejrzenia popełnienia zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska i marszałków Sejmu i Senatu. Temat oczywiście podchwycili politycy PiS i usłużne im media. TV Republika straszy widzów krzykliwym paskiem o „ZAMACHU STANU”, tymczasem raczej nikt się tym nie przejął. PiS znów robi to, co umie najlepiej – ośmiesza swoje interesy i dewaluuje poważne sprawy. Mariusz Kamiński był już torturowany, Marcin Romanowski jest uchodźcą politycznym, teraz mamy do czynienia z zamachem stanu – padają tak poważne hasła, że gdy kiedyś faktycznie dojdzie do takich wydarzeń, to nikt już nie zwróci na to uwagi. Typowe, jak w historyjce o chłopcu, który kłamał, że widzi wilka. Dowody na zamach Oczywiście PiS będzie grało w grę pt. „zamach”, bo Nowogrodzką interesuje tylko jedno – narobienie

Kumpel Zbigniewa Ziobry, prezes upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski ogłosił, że w Polsce doszło do zamachu stanu. Czy Jarosław Kaczyński wyciągnie z rękawa asa, którego przygotowywał na tę okazję?
Zamach stanu w Polsce?
PiS w ekstazie, bo oto prezes upolitycznionego Trybunału Konstytucyjnego, kumpel Zbigniewa Ziobry, czyli Bogdan „Godzilla” Święczkowski ogłosił, że w Polsce ma miejsce zamach stanu. Zawiadomił w tej sprawie prokuraturę, a konkretnie – innego człowieka od Ziobry, prok. Michała Ostrowskiego. Ten już wziął się do roboty i prowadzi śledztwo ws. podejrzenia popełnienia zamachu stanu przez m.in. premiera Donalda Tuska i marszałków Sejmu i Senatu.
Temat oczywiście podchwycili politycy PiS i usłużne im media. TV Republika straszy widzów krzykliwym paskiem o „ZAMACHU STANU”, tymczasem raczej nikt się tym nie przejął. PiS znów robi to, co umie najlepiej – ośmiesza swoje interesy i dewaluuje poważne sprawy. Mariusz Kamiński był już torturowany, Marcin Romanowski jest uchodźcą politycznym, teraz mamy do czynienia z zamachem stanu – padają tak poważne hasła, że gdy kiedyś faktycznie dojdzie do takich wydarzeń, to nikt już nie zwróci na to uwagi. Typowe, jak w historyjce o chłopcu, który kłamał, że widzi wilka.
Dowody na zamach
Oczywiście PiS będzie grało w grę pt. „zamach”, bo Nowogrodzką interesuje tylko jedno – narobienie zamieszania. Jarosław Kaczyński zapewne już wyrywa się, by pokazać prof. Ostrowskiemu rzekomy dowód na zamach stanu, który przechowuje jak relikwię od 7 lutego 2024 roku.
Był to jeden z tych absurdalnych, niby śmiesznych, ale tak naprawdę smutnych i żałosnych dni w polskiej polityce. Doszło wtedy do szturmu PiS na Sejm, by siłą wprowadzić na obrady ułaskawionych skazańców: Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Doszło do przepychanek, PiS nie osiągnęło celu, ale Jarosław Kaczyński chwalił się, że dostał ważne pismo, które pogrąża obecną władzę.
– Naszym celem było uzyskanie od Straży Marszałkowskiej odpowiedniego pisma, w którym mowa o poleceniu marszałka Hołowni, żeby obydwu panów posłów nie wpuszczać – mówił Kaczyński. – Ten dokument był nam potrzebny z powodów procesowych, bo rząd 13 grudnia nie będzie trwał. My wierzymy, że jego losy w pewnym momencie się zakończą. Zbrodnia nie będzie bezkarna. O to nam chodziło i to żeśmy uzyskali – dodał zadowolony. Teraz, niemal dokładnie po roku, zapewne będzie chciał wykorzystać to pismo jako niezbity dowód w śledztwie ws. zamachu stanu.
Żaden dokument!
Problem w tym, że wbrew ekscytacji prezesa, pismo, które otrzymał, nie jest żadnym dokumentem, a… odręczną notatką. Centrum Informacyjne Sejmu szybko zdementowało, jakoby komendant Straży Marszałkowskiej przekazał Kaczyńskiemu oficjalne pismo.
– Jedyną czynnością dokonaną przez komendanta Michała Sadonia była skrótowa adnotacja na odpisie postanowienia – przekazała CIS. Ale prezes zapewne wierzy, że zdobyta przez niego notatka ma wielką moc. Skoro wreszcie „Godzilla” uruchomiła plan pt. „zamach stanu”, to Kaczyński chętnie wyłoży swojego asa – nawet jak jest nieudolnie znaczony.
Źródło: Newsweek
Udostepnij artykul
