Sceny pod prokuraturą! Najpierw TE okrzyki, a potem przemówił Kaczyński. "Nie mogła oddychać"
Zwolennicy PiS protestowali pod budynkiem prokuratury w Warszawie po śmierci Barbary Skrzypek. Na miejscu pojawił się Jarosław Kaczyński, który grzmiał o „pierwszej ofierze śmiertelnej walczącej demokracji”. Protest PiS po śmierci Skrzypek Jarosław Kaczyński ma doświadczenie w wykorzystywaniu tragedii, by oczerniać swoich przeciwników politycznych. „Zabiliście mi brata” – pamiętacie? Na pewno pamiętacie. Tym razem prezes PiS podczas konferencji prasowej dot. śmierci Barbary Skrzypek, zorganizowanej pod budynkiem Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział coś, co jasno oznacza zrzucenie odpowiedzialności za zgon jego byłej współpracowniczki na opozycję. – Mamy w Polsce demokrację walczącą i pierwszą ofiarę śmiertelną tej demokracji. To, co zrobiła prokuratura w tej sprawie z panią Skrzypek to skandal – powiedział w poniedziałek prezes PiS. Przypomnijmy, że Barbara Skrzypek zmarła w sobotę 15 marca, a kilka dni wcześniej była przesłuchiwana przez prokuraturę w sprawie afery „dwóch wież”. Kobieta zeznawała bez obecności swojego pełnomocnika, w sprawie czego zainterweniował już Andrzej Duda i spotkał się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Wcześniej prokurator Ewa Wrzosek, która przesłuchiwała Barbarę Skrzypek skomentowała całą sprawę i opowiedziała o kulisach przesłuchania Skrzypek. – Jeżeli pewnych okoliczności nie pamiętała, oświadczała, że ich nie pamiętała. Dopuszczenie do czynności przesłuchania świadka pełnomocnika ustanowionego przez tego świadka ma miejsce wówczas, kiedy żaden interes faktyczny

Zwolennicy PiS protestowali pod budynkiem prokuratury w Warszawie po śmierci Barbary Skrzypek. Na miejscu pojawił się Jarosław Kaczyński, który grzmiał o „pierwszej ofierze śmiertelnej walczącej demokracji”.
Protest PiS po śmierci Skrzypek
Jarosław Kaczyński ma doświadczenie w wykorzystywaniu tragedii, by oczerniać swoich przeciwników politycznych. „Zabiliście mi brata” – pamiętacie? Na pewno pamiętacie. Tym razem prezes PiS podczas konferencji prasowej dot. śmierci Barbary Skrzypek, zorganizowanej pod budynkiem Prokuratury Okręgowej w Warszawie powiedział coś, co jasno oznacza zrzucenie odpowiedzialności za zgon jego byłej współpracowniczki na opozycję.
– Mamy w Polsce demokrację walczącą i pierwszą ofiarę śmiertelną tej demokracji. To, co zrobiła prokuratura w tej sprawie z panią Skrzypek to skandal – powiedział w poniedziałek prezes PiS.
Przypomnijmy, że Barbara Skrzypek zmarła w sobotę 15 marca, a kilka dni wcześniej była przesłuchiwana przez prokuraturę w sprawie afery „dwóch wież”. Kobieta zeznawała bez obecności swojego pełnomocnika, w sprawie czego zainterweniował już Andrzej Duda i spotkał się z Rzecznikiem Praw Obywatelskich. Wcześniej prokurator Ewa Wrzosek, która przesłuchiwała Barbarę Skrzypek skomentowała całą sprawę i opowiedziała o kulisach przesłuchania Skrzypek.
– Jeżeli pewnych okoliczności nie pamiętała, oświadczała, że ich nie pamiętała. Dopuszczenie do czynności przesłuchania świadka pełnomocnika ustanowionego przez tego świadka ma miejsce wówczas, kiedy żaden interes faktyczny ani prawny tej osoby przesłuchiwanej w charakterze świadka nie przemawia za dopuszczeniem pełnomocnika do udziału. Pan pełnomocnik został powiadomiony o powodach, z których do udziału w tej czynności nie zostanie dopuszczony. Został powiadomiony również o tym, że na moją decyzję przysługuje mu środek zaskarżenia – powiedziała mediom w poniedziałek Wrzosek.
W miejscu, gdzie znajduje się wspomniany budynek prokuratury, tego samego dnia zebrali się również zwolennicy PiS, którzy urządzili manifestację. Zgromadzony tłum wykrzykiwał takie hasła jak „jak smakuje zemsta„, „wstyd, hańba„, „tu jest Polska, nie Bruksela„.
Gorąco pod prokuraturą w Warszawie ‼️
Kłamczucha! – skanduje tłum. Prokurator Ewa Wrzosek chowa się za drzwiami
👇👇👇 pic.twitter.com/1H9Ed6O0AW— wPolsce24 🇵🇱 #TuJestPolska (@wPolscepl) March 17, 2025
Prezes grzmiał pod prokuraturą
Jarosław Kaczyński wykorzystał wzburzone nastroje społeczne, aby zbudować narrację mającą przekonać wszystkich, że Barbara Skrzypek zmarła w następstwie złej procedury przesłuchiwania jej przez prokuraturę. Twierdził, że kobieta po zakończeniu składania zeznań była w bardzo złym stanie, zarówno psychicznym, jak i fizycznym.
– Co spowodowało straszne zdenerwowanie Barbary Skrzypek i z całą pewnością doprowadziło do tragedii? Pani prokurator Wrzosek, jej opinia skrajnej, ogarniętej agresją, osoby, która mówi o zemście, która najlepiej smakuje na zimno, osoby, która w oczywisty sposób nie mogła być w tego rodzaju sprawie obiektywna. To właśnie była główna przyczyna – stwierdził Kaczyński – Kiedy wyszła po pięciogodzinnym przesłuchaniu, nie mogła oddychać. Na szczęście obok niej był jej adwokat, który odwiózł ją do domu. I później już zaczęły się różnego rodzaju kłopoty ze zdrowiem. No i w końcu nastąpiła śmierć. Związek między tymi wydarzeniami jest związkiem, w mojej ocenie, opartym o mocne fakty – dodał.
Lata mijają, a prezes PiS wciąż nie ma żadnych zahamowań w wykorzystywaniu śmierci do szczucia opinii publicznej przeciwko swoim przeciwnikom. Jest to powtarzanie schematu tragedii smoleńskiej, na kanwie którego jego partia dzieli Polaków od 15 lat.
Źródło: WP
Udostepnij artykul
