Polityka i spoleczenstwo

Putin ograł Trumpa ws. pokoju na Ukrainie? Niepokojące doniesienia wywiadu, OTO prawdziwy cel zbrodniarza

19 lutego 2025, 19:41686 wyswietlen
Udostepnij:

Władimir Putin wykorzysta Donalda Trumpa do realizacji swojego głównego planu związanego z podbojem Ukrainy? Kremlowski zbrodniarz ma swój ukryty cel, a opowiadanie o chęci zakończenia wojny to zasłona dymna. Putin robi krok w tył, aby wziąć rozbieg Od kilku dni oczy całej Europy są zwrócone w stronę przywódców USA oraz Rosji, którzy dyskutują o zakończeniu wojny w Ukrainie. Odbyły się rozmowy delegacji obu stron w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, wkrótce ma dojść do bezpośredniego spotkania Donalda Trumpa i Władimira Putina. Problem w tym, że mocarstwa dogadują się ponad głowami Ukrainy i Europy, a Trump pokazuje wybitnie prorosyjską postawę. Już na początku negocjacji zapewnił, że spełni wszystkie zachcianki Kremla – Ukraina ma nie odzyskać okupowanych terytoriów, ma też zamknięte drzwi do NATO. Trump chce też, by w pogrążonym w wojnie kraju doszło do wyborów prezydenckich. Putin już zadba, by następcą Wołodymira Zełenskiego był jakiś marionetkowy, prokremlowski polityk. Kremlowski zbrodniarz zapewne przyjmie tę ofertę, bo czemu miałby nie brać tego, co dają. Ale co później? Nie trzeba być wybitnym geostrategiem, by wiedzieć, że… Putin kłamie i nie można mu ufać. Można się więc domyślać, że ewentualne porozumienie będzie mistyfikacją, zasłoną dymną dla prawdziwego celu Putina. I to potwierdzają doniesienia dziennikarzy NBC News.

Putin ograł Trumpa ws. pokoju na Ukrainie? Niepokojące doniesienia wywiadu, OTO prawdziwy cel zbrodniarza

Władimir Putin wykorzysta Donalda Trumpa do realizacji swojego głównego planu związanego z podbojem Ukrainy? Kremlowski zbrodniarz ma swój ukryty cel, a opowiadanie o chęci zakończenia wojny to zasłona dymna.

Putin robi krok w tył, aby wziąć rozbieg

Od kilku dni oczy całej Europy są zwrócone w stronę przywódców USA oraz Rosji, którzy dyskutują o zakończeniu wojny w Ukrainie. Odbyły się rozmowy delegacji obu stron w Rijadzie w Arabii Saudyjskiej, wkrótce ma dojść do bezpośredniego spotkania Donalda Trumpa i Władimira Putina. Problem w tym, że mocarstwa dogadują się ponad głowami Ukrainy i Europy, a Trump pokazuje wybitnie prorosyjską postawę. Już na początku negocjacji zapewnił, że spełni wszystkie zachcianki Kremla – Ukraina ma nie odzyskać okupowanych terytoriów, ma też zamknięte drzwi do NATO. Trump chce też, by w pogrążonym w wojnie kraju doszło do wyborów prezydenckich. Putin już zadba, by następcą Wołodymira Zełenskiego był jakiś marionetkowy, prokremlowski polityk.

Kremlowski zbrodniarz zapewne przyjmie tę ofertę, bo czemu miałby nie brać tego, co dają. Ale co później? Nie trzeba być wybitnym geostrategiem, by wiedzieć, że… Putin kłamie i nie można mu ufać. Można się więc domyślać, że ewentualne porozumienie będzie mistyfikacją, zasłoną dymną dla prawdziwego celu Putina. I to potwierdzają doniesienia dziennikarzy NBC News. Ujawnili oni informacje od czterech zachodnich funkcjonariuszy wywiadu i dwóch przedstawicieli Kongresu USA. Wynika z nich jasno, że Moskwa w dalszym ciągu zamierza dążyć do pełnej kontroli nad Ukrainą.

Nie mamy żadnych informacji wywiadowczych, które wskazywałyby, że Putin jest obecnie zainteresowany prawdziwym porozumieniem pokojowym – przekazał jeden z amerykańskich urzędników.

Amerykański wywiad donosi, że Putinowi ani się śni wycofać swoich wojsk z Ukrainy, co tyczy się również jakichkolwiek formacji lub sprzętu z zachodniej Rosji. Jeden z agentów przekazał, że „jego cele pozostają maksymalistyczne”. Po co więc cała ta szopka z prowadzeniem negocjacji pokojowych? Spekuluje się, że prezydent Rosji traktuje poszczególne etapy negocjacji jako swego rodzaju eksperyment, którego celem jest sprawdzenie, jakie benefity mógłby uzyskać w ten sposób.

Pokój bez Ukrainy

Weźmy pod uwagę, że w dalszym ciągu Putin manifestuje prowadzenie rozmów pokojowych z samym Trumpem, bez udziału prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Umiarkowanie udany komik Wołodymyr Zełenski namówił Stany Zjednoczone Ameryki do wydania 350 miliardów dolarów, aby rozpocząć wojnę, której nie można było wygrać – grzmiał Trump pod adresem ukraińskiego prezydenta. – Dyktator bez wyborów, Zełenski lepiej niech szybko coś zrobi, bo inaczej nie będzie miał kraju – dodał prezydent USA, którego postawa coraz bardziej niepokoi.

Źródło: Gazeta.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz