Polityka i spoleczenstwo

Romanowski poszedł do węgierskich mediów i atakuje rząd. Co on wygaduje! „Walka cywilizacji”

26 stycznia 2025, 08:39467 wyswietlen
Udostepnij:

Marcin Romanowski musi się nudzić, bo znów poszedł do mediów atakować rząd. Uciekinier alarmuje, że Polska stała się „poligonem doświadczalnym” dla Brukseli i Berlina, które sprawdzają, jak zniszczyć konserwatywne wartości. Uff, wygląda na to, że Marcin Romanowski już uciekł z niewoli u Miłosza Kłeczka. Porwanie na ulicach Budapesztu i brutalne przesłuchanie, które zaprezentowano na antenie TV Republiki, wyglądało dramatycznie. Dobrze, że nasz poseł na uchodźstwie zbiegł z tej ciemnej piwnicy i teraz może brylować w węgierskich mediach. Opowiadał między innymi o swoim zatrzymaniu. – Zamaskowani mężczyźni wtargnęli do mojego mieszkania, rozebrali mnie do naga, skuli kajdankami na oczach kamer i zabrali – opowiadał węgierskiemu „Manditerowi”, a my zastanawiamy się, czy to na pewno relacja z „prawdziwego” zatrzymania, czy może z tego zorganizowanego przez Miłosza Kłeczka. ‼️Pilne‼️ Marcin Romanowski porwany i brutalnie przesłuchany ‼️ 👇👇 ⁦@MarRomanowski⁩ ⁦@RepublikaTV⁩ Zobacz prawdę ! Premiera jutro 9:00 na ⁦@YouTube⁩ Miłosz Kłeczek #Wruchu pic.twitter.com/KbfxeSR2Bp — Miłosz Kłeczek (@MiloszKleczek) January 19, 2025 Ogólnie Romanowski atakuje obecną władzę i mówi o „rządach bezprawia”. Powiela narrację o torturach. Ale to nie koniec – uciekinier uważa, że rząd, wraz z zagranicą, będą majstrować przy wyborach prezydenckich. – Celem rządu jest zalegalizowanie systemu poprzez wygranie wyborów prezydenckich. Gdyby wspólnota polityczna pod przewodnictwem

Romanowski poszedł do węgierskich mediów i atakuje rząd. Co on wygaduje! „Walka cywilizacji”

Marcin Romanowski musi się nudzić, bo znów poszedł do mediów atakować rząd. Uciekinier alarmuje, że Polska stała się „poligonem doświadczalnym” dla Brukseli i Berlina, które sprawdzają, jak zniszczyć konserwatywne wartości.

Uff, wygląda na to, że Marcin Romanowski już uciekł z niewoli u Miłosza Kłeczka. Porwanie na ulicach Budapesztu i brutalne przesłuchanie, które zaprezentowano na antenie TV Republiki, wyglądało dramatycznie. Dobrze, że nasz poseł na uchodźstwie zbiegł z tej ciemnej piwnicy i teraz może brylować w węgierskich mediach. Opowiadał między innymi o swoim zatrzymaniu.

Zamaskowani mężczyźni wtargnęli do mojego mieszkania, rozebrali mnie do naga, skuli kajdankami na oczach kamer i zabrali – opowiadał węgierskiemu „Manditerowi”, a my zastanawiamy się, czy to na pewno relacja z „prawdziwego” zatrzymania, czy może z tego zorganizowanego przez Miłosza Kłeczka.

Ogólnie Romanowski atakuje obecną władzę i mówi o „rządach bezprawia”. Powiela narrację o torturach. Ale to nie koniec – uciekinier uważa, że rząd, wraz z zagranicą, będą majstrować przy wyborach prezydenckich.

– Celem rządu jest zalegalizowanie systemu poprzez wygranie wyborów prezydenckich. Gdyby wspólnota polityczna pod przewodnictwem Tuska także wystawiła głowę państwa, mogłaby zrobić wszystko – alarmuje Romanowski. – Jeśli jeszcze bardziej rozszerzymy perspektywę, można powiedzieć, że to, co dzieje się w Polsce, jest walką cywilizacji – dodaje dramatycznie. O co chodzi? Romanowski widzi siebie i swoje towarzystwo jak dzielnych rycerzy walczących z „cenzurą, centralizacją UE i ideologiom niszczącym rodziny i społeczności, takie jak ideologia gender i ekstremalny aktywizm klimatyczny”.

Wszystko oczywiście jest sterowane przez zagraniczne siły.

Zmiana rządu nastąpiła za sprawą Brukseli i Berlina, które we współpracy z ustępującym przywódcą amerykańskim narzuciły Polakom Tuska – mówi Romanowski i ostrzega, że ten sam scenariusz może wkrótce spotkać Węgry. – Kroki te pierwotnie przygotowano dla Węgier na wypadek przegranej Fideszu w 2022 r. W ten sposób Polska stała się poligonem doświadczalnym, na którym można sprawdzić, w jaki sposób te metody można wprowadzić i zastosować w kraju, który wyznaje fundamentalne wartości konserwatywne i uważa swoją suwerenność za ważną – alarmuje uciekinier.

Źródło: wPolityce

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz