Polityka i spoleczenstwo

Romanowski udzielił świątecznego wywiadu prawicowej stacji. Marzy o powrocie do Polski! „Chciałbym, ale…”

22 kwietnia 2025, 08:14960 wyswietlen
Udostepnij:

Marcin Romanowski pozostaje na węgierskim wygnaniu, a teraz udzielił wywiadu prawicowej stacji, w którym przyznał, że marzy o powrocie do Polski. Marcin Romanowski chce wrócić do Polski, ale… Marcin Romanowski od kilku miesięcy przebywa na Węgrzech, nie chodzi o misję dyplomatyczną, ale to, że otrzymał na miejscu azyl polityczny, który chroni go przed zatrzymaniem przez polskie służby – w ojczyźnie trafiłby do aresztu i musiał zeznawać w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Ostatnio zmarł jego ojciec i poseł nie pojawił się nawet na jego pogrzebie, bo obawiał się zatrzymania. Tęsknotę na krajem osładzają mu już tylko wywiady dla prawicowych mediów i wylewanie kwasu na rządzących, którzy chcą go przesłuchać i zatrzymać. Teraz otrzymał kolejną okazję do dowalenia m.in. Adamowi Bodnarowi. Co ciekawe, polityk zaczął swoją wypowiedź od idei świąt Wielkanocnych – od tego, że te dni powinny skłonić nas do refleksji o zmianie. – Potrzebujemy zmiany, potrzebujemy odnowy – tłumaczył Romanowski, który szybko przeszedł do spraw politycznych. Gdy dziennikarz zapytał go, czy chciałby wrócić do Polski, bez wahania odparł, że tak.- Chciałbym wrócić do Polski, ale obecnie nie mam takiej możliwości (…) Oczywiście, od razu, gdy została publicznie ujawniona decyzja o udzieleniu mi ochrony prawnej na Węgrzech, zwróciłem się listem otwartym do

Romanowski udzielił świątecznego wywiadu prawicowej stacji. Marzy o powrocie do Polski! „Chciałbym, ale…”

Marcin Romanowski pozostaje na węgierskim wygnaniu, a teraz udzielił wywiadu prawicowej stacji, w którym przyznał, że marzy o powrocie do Polski.

Marcin Romanowski chce wrócić do Polski, ale…

Marcin Romanowski od kilku miesięcy przebywa na Węgrzech, nie chodzi o misję dyplomatyczną, ale to, że otrzymał na miejscu azyl polityczny, który chroni go przed zatrzymaniem przez polskie służby – w ojczyźnie trafiłby do aresztu i musiał zeznawać w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.

Ostatnio zmarł jego ojciec i poseł nie pojawił się nawet na jego pogrzebie, bo obawiał się zatrzymania. Tęsknotę na krajem osładzają mu już tylko wywiady dla prawicowych mediów i wylewanie kwasu na rządzących, którzy chcą go przesłuchać i zatrzymać. Teraz otrzymał kolejną okazję do dowalenia m.in. Adamowi Bodnarowi.

Co ciekawe, polityk zaczął swoją wypowiedź od idei świąt Wielkanocnych – od tego, że te dni powinny skłonić nas do refleksji o zmianie. – Potrzebujemy zmiany, potrzebujemy odnowy – tłumaczył Romanowski, który szybko przeszedł do spraw politycznych.

Gdy dziennikarz zapytał go, czy chciałby wrócić do Polski, bez wahania odparł, że tak.- Chciałbym wrócić do Polski, ale obecnie nie mam takiej możliwości (…) Oczywiście, od razu, gdy została publicznie ujawniona decyzja o udzieleniu mi ochrony prawnej na Węgrzech, zwróciłem się listem otwartym do ministra sprawiedliwości informując go, że w związku z brakiem dostępu do uczciwego wymiaru sprawiedliwości (…) nie mogę wrócić w tym momencie do kraju, ale liczę w przyszłości na uczciwy proces – powiedział.

Jego zdaniem w Polsce nie można liczyć na sprawiedliwy proces sądowy, bo, jak sam przyznał, w kraju trafiłby na miesiące lub lata do aresztu wydobywczego.

Wróci, ale po przegranych wyborach przez KO?

Wiele wskazuje na to, że Romanowski nie wróci do Polski jeszcze przez długi czas – aż do momentu, gdy do władzy wróci PiS. Musi bać się pojawienia w ojczyźnie z powodu tego, co spotkało Dariusza Mateckiego, który trafił do aresztu także za udział w aferze dot. działalności Funduszu Sprawiedliwości. Obaj posłowie naiwnie zakładali, że nowy rząd jedynie wzruszy ramionami i nic nie zrobi w związku z aferami z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy. Stało się inaczej.

Źródło: X, wPolsce24

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz