Polityka i spoleczenstwo

Szokująca deklaracja! Nawrocki mówi o siadaniu do stołu z Putinem i wbija szpile Ukrainie. „Niewdzięczna”

21 lutego 2025, 21:22310 wyswietlen
Udostepnij:

Karol Nawrocki przyznał bez mrugnięcia oka, że jako prezydent byłby w stanie usiąść do jednego stołu z Władimirem Putinem. Oczywiście wszystko dla dobra Polski. Spec od geopolityki Karol Nawrocki udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce. W rozmowie z Pawłem Figurskim oraz Patrykiem Słowikiem poruszono wiele istotnych kwestii dotyczących obecnych wydarzeń za wschodnią granicą. Kandydat PiS na prezydenta zapewniał, że jako reprezentant kraju na arenie międzynarodowej zdecydowanie świetnie by sobie poradził. Doświadczenia mu przecież nie brakuje, w końcu zwiedził kawał globu na koszt podatnika, co kosztowało łącznie około 800 tys. złotych, ale ponoć podróże kształcą. Jeżeli chodzi o kwestię toczonych rozmów pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w celu zakończenia wojny w Ukrainie, Nawrocki powiedział, że ten ostatni kraj oczywiście powinien brać aktywny udział w tych negocjacjach. Jednak przy stole dyplomatycznym powinno się jego zdaniem znaleźć miejsce również dla Polski. To oznaczałoby, że mogłoby dojść do bezpośredniej konfrontacji potencjalnego prezydenta naszego kraju z Władimirem Putinem. Kandydat PiS na ten urząd zdradził, że niechętnie by podjął się tak bliskiej interakcji z rosyjskim dyktatorem, ale czego się przecież nie robi dla ojczyzny. – Jestem w stanie usiąść z Putinem do stołu. Jako historyk wiem, że wielokrotnie w dziejach trzeba było negocjować z ludźmi odpowiedzialnymi za

Szokująca deklaracja! Nawrocki mówi o siadaniu do stołu z Putinem i wbija szpile Ukrainie. „Niewdzięczna”

Karol Nawrocki przyznał bez mrugnięcia oka, że jako prezydent byłby w stanie usiąść do jednego stołu z Władimirem Putinem. Oczywiście wszystko dla dobra Polski.

Spec od geopolityki

Karol Nawrocki udzielił wywiadu Wirtualnej Polsce. W rozmowie z Pawłem Figurskim oraz Patrykiem Słowikiem poruszono wiele istotnych kwestii dotyczących obecnych wydarzeń za wschodnią granicą. Kandydat PiS na prezydenta zapewniał, że jako reprezentant kraju na arenie międzynarodowej zdecydowanie świetnie by sobie poradził. Doświadczenia mu przecież nie brakuje, w końcu zwiedził kawał globu na koszt podatnika, co kosztowało łącznie około 800 tys. złotych, ale ponoć podróże kształcą.

Jeżeli chodzi o kwestię toczonych rozmów pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Rosją w celu zakończenia wojny w Ukrainie, Nawrocki powiedział, że ten ostatni kraj oczywiście powinien brać aktywny udział w tych negocjacjach. Jednak przy stole dyplomatycznym powinno się jego zdaniem znaleźć miejsce również dla Polski. To oznaczałoby, że mogłoby dojść do bezpośredniej konfrontacji potencjalnego prezydenta naszego kraju z Władimirem Putinem. Kandydat PiS na ten urząd zdradził, że niechętnie by podjął się tak bliskiej interakcji z rosyjskim dyktatorem, ale czego się przecież nie robi dla ojczyzny.

Jestem w stanie usiąść z Putinem do stołu. Jako historyk wiem, że wielokrotnie w dziejach trzeba było negocjować z ludźmi odpowiedzialnymi za mordowanie, gwałcenie, niszczenie – stwierdził dodając, że czułby „pewien niesmak” w tej sytuacji, ale umacniałaby go myśl, że robi to wszystko w interesie Polski.

Nawrocki skrytykował również dyplomatyczne działania Ukrainy względem naszego kraju. Stwierdził, że jest ona „niewdzięczna”. – Ukraina nie traktuje Polski po partnersku. Jest niewdzięczna, a w wielu kwestiach zachowuje się nieprzyzwoicie. Nie wpływa to jednak na moją opinię, że Ukraina musi być przy stole negocjacyjnym – wyjaśnił.

Nawrocki powtórzył swoje niedawne słowa, że odpowiedzialność za atak Rosji na Ukrainę w pewnym stopniu ponoszą władze Unii Europejskiej. – Inwestycje w ruski gaz, przychylność kanclerz Angeli Merkel – to wszystko ośmieliło Federację Rosyjską do ataku na Ukrainę – podsumował.

Źródło: Wirtualna Polska

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz