Polityka i spoleczenstwo

To ON odmówił Kaczyńskiemu, choć prezes usilnie namawiał. Teraz ujawnił DLACZEGO. „Zagrożenie dla...”

1 lutego 2025, 22:13775 wyswietlen
Udostepnij:

Nie jest tajemnicą, że Jarosław Kaczyński miał swojego wymarzonego kandydata na prezydenta. Ten jednak odmówił i teraz ujawnił, co sądzi o swojej decyzji z perspektywy czasu. Ciekawe, czy gdy Jarosław Kaczyński patrzy dziś na Karola Nawrockiego, zastanawia się, co byłoby, gdyby wypalił jego pierwotny plan. Nie jest tajemnicą, że wymarzonym – tym „przystojnym, wysokim i okazałym” – kandydatem prezesa PiS był Witold Bańka, były minister sportu, obecnie szef WADA. Odmówił prezesowi Wiadomo, że Kaczyński usilnie namawiał Bańkę na start w wyborach, ale ten odmówił. Prezes nie przyjął tego dobrze. Koniec końców, postawił na Karola Nawrockiego i chyba nie żałuje. A czy z perspektywy czasu swojej decyzji żałuje Witold Bańka? – Nie żałuję. Moja decyzja oparta była nie o emocje, a o racjonalny ogląd rzeczywistości oraz odpowiedzialność za organizację, którą teraz kieruję – powiedział szef WADA w rozmowie z Onetem. Jak podkreślił, nie mógłby opuścić WADA w okresie, gdy ta „oddana jest bardzo dużym naciskom politycznym i próbom zachwiania stabilnością systemu antydopingowego”. – Zaangażowanie w polską politykę w takim momencie i porzucenie WADA byłoby zagrożeniem dla przyszłości światowego antydopingu – wskazał Bańka. – Wydaje mi się, że ta decyzja jest wyrazem mojej odpowiedzialności i zdroworozsądkowego podejścia do roli, którą teraz pełnię.

To ON odmówił Kaczyńskiemu, choć prezes usilnie namawiał. Teraz ujawnił DLACZEGO. „Zagrożenie dla...”

Nie jest tajemnicą, że Jarosław Kaczyński miał swojego wymarzonego kandydata na prezydenta. Ten jednak odmówił i teraz ujawnił, co sądzi o swojej decyzji z perspektywy czasu.

Ciekawe, czy gdy Jarosław Kaczyński patrzy dziś na Karola Nawrockiego, zastanawia się, co byłoby, gdyby wypalił jego pierwotny plan. Nie jest tajemnicą, że wymarzonym – tym „przystojnym, wysokim i okazałym” – kandydatem prezesa PiS był Witold Bańka, były minister sportu, obecnie szef WADA.

Odmówił prezesowi

Wiadomo, że Kaczyński usilnie namawiał Bańkę na start w wyborach, ale ten odmówił. Prezes nie przyjął tego dobrze. Koniec końców, postawił na Karola Nawrockiego i chyba nie żałuje. A czy z perspektywy czasu swojej decyzji żałuje Witold Bańka?

Nie żałuję. Moja decyzja oparta była nie o emocje, a o racjonalny ogląd rzeczywistości oraz odpowiedzialność za organizację, którą teraz kieruję – powiedział szef WADA w rozmowie z Onetem. Jak podkreślił, nie mógłby opuścić WADA w okresie, gdy ta „oddana jest bardzo dużym naciskom politycznym i próbom zachwiania stabilnością systemu antydopingowego”.

Zaangażowanie w polską politykę w takim momencie i porzucenie WADA byłoby zagrożeniem dla przyszłości światowego antydopingu – wskazał Bańka. – Wydaje mi się, że ta decyzja jest wyrazem mojej odpowiedzialności i zdroworozsądkowego podejścia do roli, którą teraz pełnię. Jestem jedynym Polakiem, który kieruje organizacją międzynarodową o takiej roli i zasięgu – to też wielki honor i zobowiązanie – podkreślił były lekkoatleta. Prowadzący rozmowę dziennikarz próbował pociągnąć trochę temat, popytać o politykę, ale Bańka nie dał się wciągnąć. Zwrócił jednak uwagę na pogarszający się wizerunek Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Nie wypada mi jako szefowi międzynarodowej organizacji angażować się w ten konflikt. Natomiast dostrzegam oczywiście problem. Niestety wizerunek Polskiego Komitetu Olimpijskiego nie jest dzisiaj dobry i zostało to zauważone na świecie – przyznał były minister. Podkreślił jednak, że obecnie nie widzi dla siebie miejsca w polskiej polityce. Po zakończeniu kariery w WADA widzi się raczej „na arenie międzynarodowej, bądź w biznesie”.

Bańka: „Przyjemna konwersacja”

We wrześniu ubiegłego roku Witold Bańka odwiedził podcast Bogdana Rymanowskiego i wspominał kulisy rozmów z Jarosławem Kaczyńskim.

To było długie spotkanie, bardzo przyjemna konwersacja na wiele tematów – mówił Bańka. Zapytany, czy na stole pojawiło się wino, roześmiał się i powtórzył, że detale spotkania pozostaną między nim a prezesem. Cóż, brak odpowiedzi też często jest odpowiedzią.

Źródło: Onet

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz