Polityka i spoleczenstwo

To on przyniósł do studia tekturowego Trzaskowskiego, teraz zdradził kulisy. "Odpadła mu ręka"

16 kwietnia 2025, 04:3090 wyswietlen
Udostepnij:

To Marek Jakubiak wpadł na genialny pomysł i przytachał do studia TV Republika Rafała Trzaskowskiego z tektury. Poseł-milioner jest dumny ze swojej zagrywki. Odmówili Republice W ostatnich dniach słowo „debata” była odmieniana przez wszystkie przypadki. Wszystko zaczęło się w piątek w Końskich, gdzie początkowo mieli rozmawiać ze sobą Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. Skończyło się wyprawą do Końskich niemal wszystkich kandydatów i dwiema debatami – jedną transmitowały TVP, Polsat i TVN, drugą TV Republika i wPolsce24. W poniedziałek TV Republika zorganizowała kolejną debatę – tym razem w swojej nowej siedzibie, która mieści się w centrum Warszawy. Zabrakło na niej ponownie Rafała Trzaskowskiego i Magdaleny Biejat, którzy nie mieli ochoty występować w stacji, która przejęła pałeczkę po TVPiS. Poniedziałkowa debata nie dorównała temu, co działo się w piątek na scenie w Końskich, ale nie zabrakło kilku momentów, które poruszyły politycznych komentatorów. Zaczęło się od odsłonięcia tekturowego Rafała Trzaskowskiego, później Sławomir Mentzen się zaciął i przy każdej odpowiedzi powtarzał, że tylko on w drugiej turze może pokonać prezydenta Warszawy, padły też skandaliczne słowa wspomnianego Jakubiaka na temat wartości, jaką dla narodu stanowią osoby LGBT. Jakubiak zaskoczył nawet organizatorów W pierwszej chwili wydawało się, że tekturowy Trzaskowski to pomysł TV Republika. Szybko okazało

To on przyniósł do studia tekturowego Trzaskowskiego, teraz zdradził kulisy. "Odpadła mu ręka"

To Marek Jakubiak wpadł na genialny pomysł i przytachał do studia TV Republika Rafała Trzaskowskiego z tektury. Poseł-milioner jest dumny ze swojej zagrywki.

Odmówili Republice

W ostatnich dniach słowo „debata” była odmieniana przez wszystkie przypadki. Wszystko zaczęło się w piątek w Końskich, gdzie początkowo mieli rozmawiać ze sobą Rafał Trzaskowski i Karol Nawrocki. Skończyło się wyprawą do Końskich niemal wszystkich kandydatów i dwiema debatami – jedną transmitowały TVP, Polsat i TVN, drugą TV Republika i wPolsce24. W poniedziałek TV Republika zorganizowała kolejną debatę – tym razem w swojej nowej siedzibie, która mieści się w centrum Warszawy. Zabrakło na niej ponownie Rafała Trzaskowskiego i Magdaleny Biejat, którzy nie mieli ochoty występować w stacji, która przejęła pałeczkę po TVPiS.

Poniedziałkowa debata nie dorównała temu, co działo się w piątek na scenie w Końskich, ale nie zabrakło kilku momentów, które poruszyły politycznych komentatorów. Zaczęło się od odsłonięcia tekturowego Rafała Trzaskowskiego, później Sławomir Mentzen się zaciął i przy każdej odpowiedzi powtarzał, że tylko on w drugiej turze może pokonać prezydenta Warszawy, padły też skandaliczne słowa wspomnianego Jakubiaka na temat wartości, jaką dla narodu stanowią osoby LGBT.

Jakubiak zaskoczył nawet organizatorów

W pierwszej chwili wydawało się, że tekturowy Trzaskowski to pomysł TV Republika. Szybko okazało się, że inicjatywą wykazał się Marek Jakubiak, któremu oberwało się za ten happening nawet od Grzegorza Brauna. – To słabe (…), każdy fotoedytor może znaleźć podobiznę każdego z nas tutaj nieobecnych być może niekoniecznie taką, która jemu samemu by się podobała – przytomnie zauważył Braun.

O kulisach całej akcji z tekturowym Rafałem Trzaskowskim opowiedział sam Jakubiak. Jak się okazuje, tekturowych prezydentów Warszawy było dwóch! – Mnie udało się wnieść, ale drugiego na debatę nie wpuszczono. Doszło do „okaleczenia”, odpadła mu ręka – przyznał polityk. Jakubiak przyznał, że organizatorzy debaty nie byli szczęśliwi z jego pomysłu, choć przecież musieli wyrazić zgodę na całą „akcję”.

– Byli nawet niezadowoleni z tego faktu. Ostatecznie sam go wyniosłem, bo uznałem, że to może przeszkadzać w dyskusji, rozkojarzać moich interlokutorów – podsumował Marek Jakubiak.

Źródło: Gazeta.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz