Polityka i spoleczenstwo

To się musiało tak skończyć! Kaczyński i Czarnek wchodzą do akcji, bo Nawrocki sam nie umie. "To oznacza, że..."

6 lutego 2025, 08:58179 wyswietlen
Udostepnij:

Jarosław Kaczyński widzi już chyba, że postawienie na Karola Nawrockiego było błędem i bierze się do roboty – sam rusza w trasę po Polsce. Wiele nam to mówi o nastrojach w PiS. Jarosław Kaczyński Tour Dosłownie na dniach Jarosław Kaczyński znów będzie w trasie – ma objechać kraj, zapewne w celu wzmocnienia Karola Nawrockiego, który dość nieudolnie walczy o prezydenturę. Biorąc pod uwagę słynne wypowiedzi prezesa PiS, np. o „dawaniu w szyję”, może się to jednak okazać gwoździem do trumny tej kampanii wyborczej. Kaczyńskiego ma wspierać też Przemysław Czarnek. I to wiele nam mówi o tym, co się dzieje: zapewne wewnętrzne sondaże są już na tyle złe, że trzeba mobilizować twardy elektorat. Skąd taka teza? Wystarczy przypomnieć sobie kampanię Andrzeja Dudy z 2015 r., gdy PiS schowało twardogłowych polityków pokroju Antoniego Macierewicza, a twarzą partii stała się Beata Szydło i późniejszy prezydent. Jak dziś wiemy, zadziałało! Nawrocki jednak jest w czasie spotkań z wyborcami sztywny, brak mu pewnej swojskości Dudy, a towarzysząca mu w trasie po Polsce rzeczniczka prasowa Emilia Wierzbicki bardziej kojarzy się z wielkomiejską PO, a nie małomiasteczkowym PiS-em. W rozmowie z „Super Expressem” politolog prof. Olgierd Annusewicz wskazał, że widzi to podobnie: – Jeżeli prezes Kaczyński angażuje

To się musiało tak skończyć! Kaczyński i Czarnek wchodzą do akcji, bo Nawrocki sam nie umie. "To oznacza, że..."

Jarosław Kaczyński widzi już chyba, że postawienie na Karola Nawrockiego było błędem i bierze się do roboty – sam rusza w trasę po Polsce. Wiele nam to mówi o nastrojach w PiS.

Jarosław Kaczyński Tour

Dosłownie na dniach Jarosław Kaczyński znów będzie w trasie – ma objechać kraj, zapewne w celu wzmocnienia Karola Nawrockiego, który dość nieudolnie walczy o prezydenturę. Biorąc pod uwagę słynne wypowiedzi prezesa PiS, np. o „dawaniu w szyję”, może się to jednak okazać gwoździem do trumny tej kampanii wyborczej.

Kaczyńskiego ma wspierać też Przemysław Czarnek. I to wiele nam mówi o tym, co się dzieje: zapewne wewnętrzne sondaże są już na tyle złe, że trzeba mobilizować twardy elektorat. Skąd taka teza?

Wystarczy przypomnieć sobie kampanię Andrzeja Dudy z 2015 r., gdy PiS schowało twardogłowych polityków pokroju Antoniego Macierewicza, a twarzą partii stała się Beata Szydło i późniejszy prezydent. Jak dziś wiemy, zadziałało! Nawrocki jednak jest w czasie spotkań z wyborcami sztywny, brak mu pewnej swojskości Dudy, a towarzysząca mu w trasie po Polsce rzeczniczka prasowa Emilia Wierzbicki bardziej kojarzy się z wielkomiejską PO, a nie małomiasteczkowym PiS-em.

W rozmowie z „Super Expressem” politolog prof. Olgierd Annusewicz wskazał, że widzi to podobnie: – Jeżeli prezes Kaczyński angażuje się mocniej w kampanię, to oznacza, że wewnętrzne sondaże nie są zadowalające. Pokazują, że poparcie dla Nawrockiego jest ciągle niższe niż poparcie dla PiS. Stąd potrzeba zbudowania kandydata w twardym elektoracie.

Duda robi Nawrockiemu pod górkę

Kaczyński i Czarnek będą wspierać Nawrockiego, a co z Andrzejem Dudą? Tu dochodzimy do kolejnego elementu układanki: prezydent nie gra na szefa IPN, a bardziej na Sławomira Mentzena i Konfederację. Dlaczego? To zapewne złośliwość wymierzona w prezesa za to, że ten nawet nie skonsultował z Pałacem wybrou Nawrockiego na kandydata. Możliwe też, że obóz Dudy wiąże swoją przyszłość bardziej z „Konfą”, a nie z PiS. Albo jeszcze inaczej: chce osłabienia Nowogrodzkiej, by tak łatwiej przejąć kontrolę nad partią, gdyby Kaczyński nagle wycofał się z polityki…

Źródło: wp.pl, se.pl

Udostepnij artykul

Komentarze

Ladowanie...

Dodaj komentarz