Zadowolony Ziobro wrzucił do sieci TEN film. Internauci szybko sprowadzili go na ziemię. „Sam potwierdzasz...”
Zbigniew Ziobro opublikował w sieci nagranie z „łajdackiej próby zatrzymania” go przez policję. Internauci nie mieli litości dla żalącego się na swój los byłego ministra sprawiedliwości. Ziobro publikuje film ze swojego zatrzymania Zbigniew Ziobro zamieścił w czwartek przed południem na swoim profilu na X nagranie z jego zatrzymania, którego dokonano w dniu 31 stycznia, aby doprowadzić go na przesłuchanie przed Komisją ds. Pegasusa. Jak wiadomo, nie udało się postawić go tego dnia przed członkami tejże, ponieważ policja dowiozła polityka PiS na teren Sejmu po ustalonym czasie. Wynikało to z tego, że były minister sprawiedliwości postanowił pogadać sobie z TV Republika, zamiast przyjechać na czas tam, gdzie powinien. Wobec nielegalnej i łajdackiej próby aresztowania mnie – niech przemówią fakty👇 pic.twitter.com/z6QsmyfHs2 — Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) February 20, 2025 Ziobro nie przemyślał chyba jednej sprawy zanim kliknął przycisk „publikuj”. Chodzi o to, że zamieszczony w sieci zlepek nagrań z tego dnia, który ma przedstawiać przebieg akcji z udziałem policji, jest okraszony dokładnym opisem, o których godzinach odbywały się poszczególne jej etapy. Ewidentnie widać, że polityk celowo grał na zwłokę, aby tylko dać sobie jak najwięcej czasu, nim zostanie przechwycony przez służby i doprowadzony na ulicę Wiejską, gdzie znajduje się budynek Sejmu.

Zbigniew Ziobro opublikował w sieci nagranie z „łajdackiej próby zatrzymania” go przez policję. Internauci nie mieli litości dla żalącego się na swój los byłego ministra sprawiedliwości.
Ziobro publikuje film ze swojego zatrzymania
Zbigniew Ziobro zamieścił w czwartek przed południem na swoim profilu na X nagranie z jego zatrzymania, którego dokonano w dniu 31 stycznia, aby doprowadzić go na przesłuchanie przed Komisją ds. Pegasusa. Jak wiadomo, nie udało się postawić go tego dnia przed członkami tejże, ponieważ policja dowiozła polityka PiS na teren Sejmu po ustalonym czasie. Wynikało to z tego, że były minister sprawiedliwości postanowił pogadać sobie z TV Republika, zamiast przyjechać na czas tam, gdzie powinien.
Wobec nielegalnej i łajdackiej próby aresztowania mnie – niech przemówią fakty👇 pic.twitter.com/z6QsmyfHs2
— Zbigniew Ziobro | SP (@ZiobroPL) February 20, 2025
Ziobro nie przemyślał chyba jednej sprawy zanim kliknął przycisk „publikuj”. Chodzi o to, że zamieszczony w sieci zlepek nagrań z tego dnia, który ma przedstawiać przebieg akcji z udziałem policji, jest okraszony dokładnym opisem, o których godzinach odbywały się poszczególne jej etapy. Ewidentnie widać, że polityk celowo grał na zwłokę, aby tylko dać sobie jak najwięcej czasu, nim zostanie przechwycony przez służby i doprowadzony na ulicę Wiejską, gdzie znajduje się budynek Sejmu.
Internauci również wskazywali na fakt, że Ziobro podlega pod to samo prawo, co każdy inny obywatel, tak więc niestawienie się o czasie w danym miejscu o wyznaczonej porze na przesłuchanie jest jego odpowiedzialnością.
Właśnie strzeliłeś sobie w łeb, Sam potwierdzasz że nie jechałeś na komisję więc zasadne jest zatrzymać ciebie w Areszcie aby móc ciebie przesłuchać.
— Krzysztof 🫶✌️ (@Krzyszt59099721) February 20, 2025
Wyreżyserowany spektakl, co do minuty wszystko zaplanowane. Nie wiem co chce pan tym udowodnić teraz @ZiobroPL
No chyba że ma pan pretensje do @michalrachon i @TomaszSakiewicz że nie wpuścili policji mimo że pan prosił – co też było zaplanowane i odegrane
— Marcin Banaszkiewicz (@banaszkiewicz_) February 20, 2025
Punktualność jest dla szarych obywateli
20 lutego natomiast zebrała się komisja regulaminowa, na której debatowano w sprawie odebrania Ziobrze jego immunitetu. Na to wydarzenie polityk PiS także przybył spóźniony, jednak tym razem nie udało mu się uniknąć składania zeznać. Zanim się pojawił, Magdalena Sroka, przewodnicząca komisji ds. Pegasusa, przeczytała uzasadnienie wniosku, zauważając, iż na posiedzeniu brakuje głównego zainteresowanego. Jak zawsze pewny siebie Ziobro próbował odwracać kota ogonem.
– Kiedy przyszedłem na komisję pani Sroka odczytywała akurat stwierdzenie, że Polska to państwo prawa (…) Rzecz w tym, że premier Tusk niekoniecznie wyrażał ten sam pogląd – stwierdził Ziobro. Po kilku innych próbach odwrócenia uwagi od głównego tematu tego posiedzenia postanowiono wyłączyć mu mikrofon. Gdy ponowie umożliwiono mu wypowiedź, to rzucił, że „gdybym stawił się przed waszą komisją (ds. Pegasusa – red.), to zlekceważyłbym ten stan prawny, który w Polsce obowiązuje i do którego się odwołuję„.
Finał jest taki, że Sejmowa komisja regulaminowa zarekomendowała uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze. Teraz sprawą posła PiS zajmie się Sejm, który w popołudniowym bloku głosowań albo przyjmie, albo odrzuci sugestię komisji.
Źródło: Interia
Udostepnij artykul
